Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Most nad przepaścią

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Wiek : 22
Skąd : Marsylia, Francja
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 1102
  Liczba postów : 476
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11845-carma-c-charisme
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11852-carma-cie-oceni
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11851-maly-kruczek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t11853-carma-c-charisme




Gracz






PisanieTemat: Most nad przepaścią   Sob Maj 14 2016, 14:05

First topic message reminder :


Most nad przepaścią


Jedyne możliwe przejście na drugą stronę w obrębie 40 kilometrów linii brzegu  znajduje się właśnie tutaj. Most nad przepaścią z pewnością przerazi tych, którzy boją się wysokości - z pozoru porządnie wykonana konstrukcja uwielbia płatać figle przyjezdnym.

Kostki:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Nieokreślony
Wiek : 25
Skąd : Iverclyde, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 773
  Liczba postów : 219
http://www.czarodzieje.org/t16132-cassian-lycus-therrathiel
http://www.czarodzieje.org/t16136-cassian
http://www.czarodzieje.org/t16135-linda#451649
http://www.czarodzieje.org/t16131-cassian-therrathiel#451696




Gracz






PisanieTemat: Re: Most nad przepaścią   Sob Lis 24 2018, 21:13

Żałuję, że zabraliśmy Vivien na wyprawę. Wprawdzie udaje jej się znaleźć mapę, ale po raz kolejny pakuje się w kłopoty, a ja i Dorien szalejemy ze strachu o jej zdrowie. W końcu Dorien i Beatrice ruszają po lekarstwo, a ja z Claudem siedzimy bezradni. Na całe szczęście wydanie pieniędzy na leki stworzone przez tubylców daje efekt, bo po dłuższym wypoczynku Vivien wstaje, a ja choć tego nie okazuje wzdycham z ulgą.
Ruszamy dalej. Początkowo Dorien wychodzi na prowadzenie, lecz później ja go mijam i prowadzę wyprawę. Niestety w pewnym momencie naszą drogę przecinają zdecydowanie mniej przyjaźni tubylcy, na całe szczęście korzystając z migów i łamanego hiszpańskiego dochodzę z nimi do porozumienia, dzięki czemu nie tylko znajduję lepszą drogę, ale również otrzymuję trochę złota.

DZIEŃ: 4
STAN ZDROWIA: ★ ★ ★
EKWIPUNEK: 3x eliksir wiggenowy, 60 galeonów  


Spryt: 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 29822
  Liczba postów : 45946
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Most nad przepaścią   Sob Lis 24 2018, 21:14

The member 'Cassian Therrathiél' has done the following action : Rzut kośćmi


'Wyprawa - Narracja' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nieokreślony
Wiek : 25
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2711
  Liczba postów : 773
http://www.czarodzieje.org/t14237-d-e-a-dear
http://www.czarodzieje.org/t14351-dead#379532
http://www.czarodzieje.org/t14509-lumiere
http://www.czarodzieje.org/t14386-skrzynia-umarlaka#380806




Gracz






PisanieTemat: Re: Most nad przepaścią   Wto Lis 27 2018, 11:59

Ekscytacja wyprawą opadła, wszyscy wyglądali na zmęczonych i zrezygnowanych. Na pewno duży wpływ miał równikowy klimat i choć w Kolumbii jest całe spektrum pogodowe w zależności od regionu, tak las tropikalny, w którym przebywali od kilku dni męczył wilgotnością i wysoką temperaturą. Za każdym razem, gdy Dorien o tym myślał, niesamowicie doceniał pogodę Anglii - padało, ale konkretnie, nie było tak duszno.
Drzewa ustąpiły, odsłaniając niewielką polanę. Polana w lesie Ameryki Południowej to w zasadzie wysokie trawy, sięgające kolan. I nawet mogliby się tam zatrzymać na kilka minut, gdyby nie alarmujące ‘ała’, dobiegające z ust wszystkich towarzyszy. Szybko rozpoznali brzytwotrawę. Zastanawiającym było co musiało się wydarzyć w tym miejscu i jakie miejscowe klątwy mogły być tu rzucone. Nie było czasu na zastanawianie się.
– Weź Vivien – poinstruował Cassiana, a sam, zabierając najpierw plecak Beatrice i wciskając go w ręce Claude’a, podsadził starszą ze swoich sióstr i wyniósł ją z niebezpiecznego terenu.
Ponownie dziękowali Faulknerowi, kiedy opatrywał pokaleczone kostki, i chociaż zaklęcia nie działały za każdym razem tak jak powinny, to Dorien obiecał sobie, że pójdzie na jakiś podstawowy kurs leczniczy. Problemy z magią wskazywały, że muszą być już blisko. Drużyna odpoczęła chwilę, a najstarszy z Dearów uważnie przyjrzał się mapie, z której wynikało, że, o ile na samym początku obrali właściwą drogę, artefakt powinien być w zasięgu właściwie kilkuset metrów.
Zrzucił nagle plecak i wszedł pomiędzy obalone, porośnięte mchem i trawą konary. Gdyby tylko dosięgnął to, co błysnęło mu przez chwilkę, kiedy promienie słońca przebiły się przez ogromne liście…
– Cass, masz dłuższe łapy, chodź – zawołał przyjaciela, choć właściwie wszyscy mogliby się pofatygować. Jeśli właśnie znalazł to, czego tak usilnie szukali, to byłby koniec ich morderczej tułaczki.


DZIEŃ: 4
STAN ZDROWIA: ★ ★ ★
EKWIPUNEK: 3x eliksir wiggenowy, -20G, kompas marzeń 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 25
Skąd : Ipswich
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 434
  Liczba postów : 542
http://www.czarodzieje.org/t15209-claudius-faulkner
http://www.czarodzieje.org/t15231-claude-faulkner#406748
http://www.czarodzieje.org/t15222-claude-faulkner#406465
http://www.czarodzieje.org/t15208-claudius-faulkner




Moderator






PisanieTemat: Re: Most nad przepaścią   Wto Lis 27 2018, 23:14

Claude, choć bardzo niepozorny na pierwszy rzut oka, okazał się być niezwykle przydatny w sytuacji kryzysowej, szczególnie tej wymagającej pomocy w kwestiach zdrowotnych. Z jednej strony było to niepokojące, wszak nie minęło aż tak dużo czasu (a może minęło? Dni i noce w dżungli zaczynały mu się zlewać w jedno...), a oni wszyscy byli już po tylu przejściach - Vivien szczególnie. Rudzielec współczuł najmłodszej uczestniczce, która ewidentnie padała ofiarą największej ilości niebezpieczeństw po drodze.
Tego dnia przemierzali wiele wysokich traw, niestety po raz kolejny natrafiając na niezbyt przyjemne miejsce. Brzytwotrawa dotkliwie pocięła im wszystkim nogi i musieli zarządzić sprawną ewakuację. Młodsza blondynka wylądowała w ramionach Cassiana, a w ramionach Claude'a spoczął... plecak Beatrice. Zamrugał zaskoczony, a potem speszył się. No tak, co on sobie wyobrażał - że miał brać na ręce samą Beatrice? Przejął od Doriena jej bagaż i uśmiechnął się krzywo. Gdy wydostali się poza obszar tnących źdźbeł, spędził dość dużo czasu na oczyszczaniu i zasklepianiu ran swoich i towarzyszy.
- To twoje - bąknął, podając brunetce jej plecak, po czym pochylił się, by opatrzyć jej kostki. Zaklęcia nie udawały się zawsze, ale i tak był z siebie dumny. Dotychczas ćwiczył sporadycznie, bardzo rzadko mając okazję użyć ich w praktyce - ta dżungla sprawi, że niedługo będzie niezawodny!
Dorien przejął kontrolę nad mapą i nagle okazało się, że powinni być w dużej bliskości od przedmiotu. Co prawda zawołał najpierw Cassiana, lecz gdy tylko Faulkner zorientował się, o co chodzi, również wstał i ruszył w kierunku krzaków.
- Pomóc jakoś? Macie coś? - zapytał, wyciągając od razu różdżkę, by być w gotowości do rzucania zaklęć.

wydobywanie 5
DZIEŃ: 4
STAN ZDROWIA: ★ ★ ★
EKWIPUNEK: eliksir wiggenowy x3, +1pkt zaklęcia, -20g

______________________


What if I would love you till the end?
You would never be alone again
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nieokreślony
Wiek : 25
Skąd : Iverclyde, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 773
  Liczba postów : 219
http://www.czarodzieje.org/t16132-cassian-lycus-therrathiel
http://www.czarodzieje.org/t16136-cassian
http://www.czarodzieje.org/t16135-linda#451649
http://www.czarodzieje.org/t16131-cassian-therrathiel#451696




Gracz






PisanieTemat: Re: Most nad przepaścią   Pią Lis 30 2018, 17:17

Kolejne dni zlewają się, a ja odnoszę wrażenie, że każdy z nas jest coraz bardziej wykończony. Żeby jeszcze tego wszystkiego było mało, trafiamy na wielkie skupisko brzytwotrawy. Ból jest nie do zniesienia, ale mimo to ja i Dorien bierzemy na siebie wyniesienie z tego gówna panien Dear. Nie da się ukryć, że Vivien spotkało już tyle nieprzyjemności, że ograniczenie jej cierpienia wydaje mi się wręcz obowiązkiem.
Na szczęście nie cierpimy długo, bo Claude staje na wysokości zadania, a ja coraz bardziej zaczynam doceniać jego osobę. Trudno uwierzyć, że tak zdolny czarodziej kisił się przez długi czas za biurkiem.
Nie mam jednak czasu na myślowe rozkminy, bo nadchodzi moment kiedy Dorien woła mnie prosząc o pomoc. Wraz z Claudem dopadamy znaleziska Deara, by zabrać się do pracy. Trudno uwierzyć jak blisko jesteśmy.

DZIEŃ: 4
STAN ZDROWIA: ★ ★ ★
EKWIPUNEK: 3x eliksir wiggenowy, 60 galeonów  


Wydobycie: 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 22
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 923
Dodatkowo : metamorfomagia
  Liczba postów : 672
http://www.czarodzieje.org/t14885-beatrice-l-o-o-dear
http://www.czarodzieje.org/t14916-are-you-afraid-of-blood
http://www.czarodzieje.org/t14920-poczta-beatrice-l-o-o-dear#397481
http://www.czarodzieje.org/t14915-beatrice-l-o-o-dear




Moderator






PisanieTemat: Re: Most nad przepaścią   Nie Gru 02 2018, 20:04

Kolejny dzień nie przyniósł niczego dobrego dla ich drużyny (a jakżeby inaczej, co?). Spotkali się niestety z okropnymi brzytwotrawą, która skutecznie ich pokaleczyła. Dorien jednak zadbał o to, aby jej i Vivien nie stało się zbyt wiele złego. Pomógł starszej siostrze przeprawić się przez to paskudne pole tak, że ta nawet nie zauważyła kiedy jej plecak wylądował w rękach Faulknera. Zorientowała się w tym dopiero w momencie, gdy obrażony Claude podarował jej własność.
-Dzięki - burknęła tylko w odpowiedzi na jego słowa, ale poczuła się głupio, kiedy zaczął leczyć jej rany, a ona tak niekulturalnie się względem niego zachowała.
-Claude, ja... - chciała coś powiedzieć, ale wtedy to Dorien zawoła ich do pomocy, bo jak się okazało w końcu dotarli do miejsca, w którym to znajdował się ten dziwny artefakt. Sama Beatrice ruszyła aby im pomóc z różdżką w dłoni, nie kończąc myśli, którą chciała przekazać rudzielcowi.
W końcu udało się, znaleźli to coś. Beatrice nie mogła uwierzyć, że w końcu, po tylu dniach męczarni, spania na ziemi, po tylu ranach, wypowiedzianych do siebie niekoniecznie miłych słowach, mieli to już za sobą. Że w końcu mogli wrócić do domu i to wcale nie z pustymi rękami. Z tej radości, wspięła się na palce i ucałowała policzek Claude'a dopiero po chwili orientując się w tym, co tak właściwie robi. Tłumaczyła sobie to w głowie, że go ucałowała, bo stał najbliższej, próbując odgonić myśl, że po prostu tego chciała i nie koniecznie w to miejsce chciała trafić. Ale nie zamierzała okazywać mu nadmiernej czułości w takim towarzystwie. Była sobie w stanie wyobrazić, jakby na to zareagował Dorien. Jeszcze tylko za pomocą metamorfomagii zakryła rumienieć, który wpełz na jej policzki o czym była święcie przekonana. Ale mieli to już za sobą.

Wydobycie: 2 było

DZIEŃ: 5
STAN ZDROWIA: ★ ★ ★
EKWIPUNEK: Eliksir Wiggenowy x2, -20g

______________________


All I want for christmas is food...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1463
Dodatkowo : ścigająca Slytherinu
  Liczba postów : 1545
http://www.czarodzieje.org/t14309-vivien-o-i-dear
http://www.czarodzieje.org/t14332-w-odchlani#378419
http://www.czarodzieje.org/t14330-poczta-void
http://www.czarodzieje.org/t14333-vivien-o-i-dear#378429




Moderator






PisanieTemat: Re: Most nad przepaścią   Pon Gru 03 2018, 00:27

Pięć dni strasznej tułaczki, moje wypadki, brzytwotrawa na którą natrafiliśmy o poranku - to wszystko wydawało się okropne, lecz jakby straciło na znaczeniu, kiedy mój brat namierzył przedmiot. Byłam dumna, że akurat jemu się to udało, biorąc pod uwagę, że ja znalazłam mapę. Wszyscy dołączyliśmy do wydobycia, które wspólnymi siłami poszło zaskakująco szybko - nawet nie zauważyłam, gdy w dłoniach Doriena znalazł się przedmiot. Zapłakana, zmęczona i brudna wpakowałam się prosto w ramiona Cassiana - choć wyjazd jeszcze bardziej nas zbliżył, a ja udowodniłam mu, że nie jestem tylko elegancką dziunią, ale też odważną kobietą, to już nic się nie liczyło. Mogliśmy wracać do domu.

DZIEŃ: 5
STAN ZDROWIA: ★ ★ ★
EKWIPUNEK: eliksir wiggenowy x3, mapa, -20 za odtrutkę


Kuferki: 13 (Cass ONMS) + 10 (Bea Ziel) + 2 (Claude ONMS) + 15 (Vivi Ziel) = 40 czyli 4 pkt bonusu
Kostka: 6
Wydobywanie: 1+5+6+2+6+4 (bonus) = 24!!!

______________________

We ain't leaving this room 'til we both feel more. They say love is pain, well darling, let's hurt tonight


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Most nad przepaścią   

Powrót do góry Go down
 

Most nad przepaścią

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
reszta świata
 :: 
Kolumbia
 :: 
Dzungla
-