Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Akcesoria Wróżbiarskie u Wróżki Céline

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Filadelfia, USA
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 1686
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 1799
http://www.czarodzieje.org/t11001-daisy
http://www.czarodzieje.org/t11218-stokrotka
http://www.czarodzieje.org/t11249-listy-do-daisy#303189
http://www.czarodzieje.org/t11219-daisy-manese




Administrator






PisanieTemat: Akcesoria Wróżbiarskie u Wróżki Céline   Sro Kwi 06 2016, 16:07


Akcesoria Wróżbiarskie
u Wróżki Céline



Mały sklepik, którego wnętrze dosyć przytłacza, za sprawą porozwieszanych wszędzie różowych i fioletowych materiałów. Tworzą one swojego rodzaju labirynt, przez który trzeba przejść, żeby cokolwiek zobaczyć. Zawsze unosi się tutaj zapach jednego z kadzideł, innego chyba na każdy dzień roku. Wróżka Céline niewątpliwie ma ich ogromną kolekcję.
Na widoku stoi dosyć mało akcesoriów, wystarczy jednak spytać, a okaże się, że kupić można tu niemalże wszystko.

    Kadzidło Cassandry - 70g
    Kompas marzeń - 60g trudne do zdobycia, zobacz kostki poniżej
    Kryształowa kula - 60g
    Łapacz snów - 50g
    Świeca wróżbiarska - 60g


kostki na przedmioty trudne do zdobycia:
 

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Hiszpania
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 733
  Liczba postów : 387
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13166-adoria-nymphia-amparo
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13177-adoria-nymphia-amparo
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13176-listy-do-any
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13175-adoria-n-amparo




Gracz






PisanieTemat: Re: Akcesoria Wróżbiarskie u Wróżki Céline   Pon Paź 10 2016, 21:41

Przywędrowała tu zupełnie przypadkiem. Chodziła sobie po Pokątnej, dokupując potrzebne do szkoły rzeczy, gdy ten sklep po prostu ją przyciągnął. Było w nim tak magicznie, jak tylko mogło być! Adoria z zafascynowaniem oglądała łapacze snów, gdy dostrzegła na półce napis 'Kompas marzeń'. Niestety, nie mogła się tam dostać przez ladę, podeszła więc do sprzedawcy z lekkim uśmiechem.
- Witam, mogłabym zobaczyć kompas marzeń? - spytała grzecznie, ale w odpowiedzi usłyszała nieco burkliwą odmowę. Brak towaru? Czyli sprzedawca wciskał jej, że tamto eleganckie pudełko było puste. Cudownie.
Gryfonka skinęła głową, na informację o dostawie. Nie wiedziała, czy będzie jej się chciało przyjść za tydzień jedynie po taki drobiazg, którego nawet nie widziała na oczy. Co więcej, coś w wypowiedzi sprzedawcy sprawiało, że czuła się nieco oszukana. Jakby kłamał?
- Do widzenia - mruknęła, wychodząc.

Kostka: 3

/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Liverpool, Anglia
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 300
Dodatkowo : Jasnowidzenie
  Liczba postów : 481
http://www.czarodzieje.org/t13398-andrea-jeunesse
http://www.czarodzieje.org/t13431-andzia-gandzia-zaprasza
http://www.czarodzieje.org/t13420-andrea-jeunesse
http://www.czarodzieje.org/t13421-andrea-jeunesse




Gracz






PisanieTemat: Re: Akcesoria Wróżbiarskie u Wróżki Céline   Pon Gru 12 2016, 09:45

Andrea wciąż była sceptycznie nastawiona do swojego daru, nazywając go przekleństwem. Jednak w ostatnim czasie jej wizje były widoczne jak przez mgłę, co niekoniecznie się jej podobało. Ciotka poradziła, by zakupiła sobie kadzidło i wreszcie - kulę, do której musiała się przekonać. Nie wiedziała czemu tak bardzo Cecil zależało na nauczeniu jej czytania z kart, kuli, fusów i rąk, ale nie chciała póki co wnikać. Chyba wystarczyło jej tajemnic.
Pewnego dnia wybrała się na wycieczkę do sklepu, w którym podobno pracowała kobieta po fachu, wróżka. Ucięły sobie krótką pogawędkę a ona wróciła do domu z kadzidłem pod pachą.

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 38
Skąd : Puerto la Cruz, Wenezuela
Czystość Krwi : 50%
Galeony : -641
  Liczba postów : 23
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14235-north-orion-tavora
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14240-unfair-we-re-not-somewhere-misbehaving-for-days#375856
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14241-ptys#375859
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14238-kuferek-northa#375852




Gracz






PisanieTemat: Re: Akcesoria Wróżbiarskie u Wróżki Céline   Nie Mar 05 2017, 14:00

North wszedł do lokalu pewnym krokiem, z konkretnym celem. Wiedział, czego chce i słyszał, że właśnie tutaj uda mu się to zdobyć. Fioletowo-różowe wnętrze nieco wybiło go z równowagi, dlatego dłuższą chwilę błądził w labiryncie mieszającym mu w głowie. W dodatku mocny zapach kadzidła sprawiał, że kręciło go w nosie i zanim dotarł do lady, kichnął jakieś trzy razy. W końcu jednak udało mu się dotrzeć do upragnionego miejsca, a tam mógł pokonwersować z ekspedientką.
- Dzień dobry - przywitał się uprzejmie, choć kobieta patrzyła na niego mało przyjaźnie. Wyjaśnił jej, że poszukuje kompasu marzeń... Ale ona jedynie przekrzywiła głowę, jakby bez zrozumienia. North postanowił raz jeszcze spróbować, opisał przedmiot bardzo dokładnie i wspomniał, że planuje podarować go ważnej dla niego osobie, dlatego zależy mu na zdobyciu drobiazgu.
Sprzedawczyni w końcu jasno określiła, że nigdy niczego takiego u nich nie sprzedawano.
- Musiało mi się coś pomylić... - Mężczyzna przewrócił oczami, doskonale wiedząc, że to wcale nie jest jego wina. Nie miał jednak siły ani czasu na dyskutowanie, dlatego opuścił fioletowo-różowe królestwo bibelotów z pustymi rękoma i słabym humorem.

Kostka: 4.
/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Londyn again
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 3033
  Liczba postów : 1140
http://www.czarodzieje.org/t13872-lotta-hudson?nid=5#367718
http://www.czarodzieje.org/t13936-relki-lotki#368318
http://www.czarodzieje.org/t13932-lotta-hudson
http://www.czarodzieje.org/t13931-lotta-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Akcesoria Wróżbiarskie u Wróżki Céline   Nie Kwi 09 2017, 15:38

1 kwietnia 2017
Z racji tego, że zaliczyłam w ostatnim czasie dość duży przypływ gotówki czułam potrzebę kupienia jakiejś drobnostki Calumowi. Ostatnio ze względu na pracę i staż poświęcałam mu bardzo mało czasu i chciałam mu to jakoś wynagrodzić. Oczywiście bez wahania wpadłam na to gdzie zakupić dla niego podarunek - sklep z akcesoriami wróżbiarskimi w przypadku Deara było najtrafniejszym wyborem dlatego na samym początku kwietnia wybrałam się do takiego miejsca. Pomieszczenie było dość dziwne - wszędzie unosiły się zapachy kadzidła, całość była urządzana w przytłumionych fioletach i różach.
Nie chciałam kupować chłopakowi kryształowej kuli - wiedziałam, że na nią zbiera, ale miałam świadomość, że jest to rzecz, na którą nie poskąpi pieniędzy, więc tak czy siak kupi ją sobie sam. Wolałam wybrać coś co mu się spodoba, a jednocześnie byłoby mu szkoda to kupić. Wcześniej czytałam trochę o Kompasie Marzeń i pomyślałam, że to może być całkiem niezły wybór.
Wróżka Celine podeszła do mnie pytając się co chciałabym kupić. Nie miałam zbyt wielkiej wiedzy na temat wróżbiarstwa, ale wiedziałam, ze to dość trudno dostępny przedmiot, więc zaczęłam jej opowiadać o Calumie i o tym dlaczego chcę mu to dać. O dziwo kobieta bez problemu sprzedała mi przedmiot i życzyła mi dużo szczęścia. Wyszłam ze sklepu z uśmiechem na ustach.

Kostka: 6

______________________

What sort of creature musthe be who merely liked Charlotte, whose whole heart and senses were not entirely absorbed by her.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1254
  Liczba postów : 1207
http://www.czarodzieje.org/t14113-calum-isaac-dear#372995
http://www.czarodzieje.org/t14140-golum#373559
http://www.czarodzieje.org/t14192-calum-isaac-dear#374288
http://www.czarodzieje.org/t14139-calum-dear




Moderator






PisanieTemat: Re: Akcesoria Wróżbiarskie u Wróżki Céline   Pią Maj 12 2017, 21:25

05.05.2017

Postanowiłem w końcu wdrożyć w życie swoje plany, które snułem już od jakiegoś czasu. Wizyta w sklepie wróżki Celine zawsze sprawiała mi przyjemność, głównie ze względu na to, że kobieta posiadała w swoim asortymencie naprawdę masę przepięknych kryształowych kul. Nigdy nie mogłem zdecydować się, która byłaby dla mnie najlepsza, wobec tego z decyzją o kupnie czekałem aż do dzisiejszego dnia, w którym stwierdziłem, że czas ruszyć do przodu i zacząć działać. W końcu jeśli nie spróbuję, nigdy się nie dowiem, co i jak, prawda? Wszedłem więc do sklepu i spędziłem w nim blisko godzinę, dokładnie oglądając i wypytując wróżkę o każdy możliwy rodzaj kryształowej kuli. Analizowałem zdobienia i wielkość, a w rezultacie zdecydowałem się na kule średniego rozmiaru z drewnianą, ładnie rzeźbioną podstawą. Wziąłem od razu dwie. Zapłaciłem i wyszedłem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 21
Skąd : Rosja, Syberia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 2704
  Liczba postów : 1933
http://www.czarodzieje.org/t8036-zilya-nikolaevna-fyodorova
http://www.czarodzieje.org/t8073-syberyjska-dzikuska#225025
http://www.czarodzieje.org/t8071-syberyjska-sowka#225017
http://www.czarodzieje.org/t8067-zilya-fyodorova




Administrator






PisanieTemat: Re: Akcesoria Wróżbiarskie u Wróżki Céline   Pon Paź 02 2017, 18:21

Nerwowo stukała butami po brudnym bruku, klnąc pod nosem i wymyślając paskudne sformułowania, które przypisywała właścicielce wróżbiarskiego zakątka ulicy Pokątnej. Po pierwsze - miała otrzymać wskazówkę na temat położenia swojego ojca, a dostała jakieś gówniane, enigmatyczne "może nie chce być znalezionym?". Aż zaklęła głośno, gdy stara wróżka rzuciła jej w twarz tak banalnym frazesem. Fyodorova przecież nie pytała, czy ojciec chce być znaleziony, tylko gdzie, na Merlina, się znajduje. Sytuacja się pogorszyła, gdy Zil chciała kupić szklane kule, aby sama coś z nich wywnioskować, lecz wróżka zapowiedziała, że z jej wrażliwością zobaczy tam najwyżej swoje własne, posępne odbicie. Oczywiście na złość całemu światu i w ramach poczucia bezsensowności swych działań, Fyodorova i tak kupiła dwie kule. Jeszcze tylko nie wiedziała, jak ma spróbować z nich cokolwiek niby odczytać. Była samodzielna - z wszystkim da sobie doskonale radę.
I to własnie w chwili, gdy starannie owijała kule w materiał, ktoś trafił ją całkiem przypadkiem zaklęciem. Nieszczęśliwie tym, które ją na moment spertyfikowało. Po pierwsze - jeden z magicznych przyrządów, którego nie zdążyła schować do skórzanego plecaka, gdy wypadł ze zdrętwiałych rąk, z hukiem rozbił się na miliardy kawałku tuż pod jej nogami. Po drugie, sprawca, który chciał trafić w kogoś, kto go okradł i uciekał ulicami, zamroził Fyodorovą na krótką chwilę, przez co zdążył zwiać, a ona nie miała czasu na rewanż. A po trzecie, co zdecydowanie najgorsze (chociaż jednak jeszcze nie, bo przecież najgorszym z wszystkiego miało być spotkanie, które tego dnia dopiero miało się rozegrać), kiedy już się ocknęła i jedyne co mogła zrobić to w złości rzucić zaklęciami na rozbitą kulę, okazało się, że te piekielne zaburzenia magii nie pozwalają jej swobodnie rzucić właściwym urokiem. O ile rozbitą kulę w ogóle dało się naprawić.
Kopnęła więc w akcji odwetu największy kawałek rozbitego szkła, po czym zaczęła zamykać na sto możliwych klamer, drugą kulę, którą definitywnie musiała dostarczyć do domu w jednym kawałku. Choć robiła to z taką nerwowością, że strach było się zbliżać.

______________________

Can't stay at home, can't stay at school. Old folks say, you a poor little fool. Down the street I'm the girl next door.
I'm the fox you've been waiting for
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 25
Skąd : Wyspa Skye, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 373
  Liczba postów : 286
http://www.czarodzieje.org/t14052-scorpius-alex-dear#37145
http://www.czarodzieje.org/t14057-witam-z-otwartymi-ramionami
http://www.czarodzieje.org/t14058-scorpius-alex-dear
http://www.czarodzieje.org/t14056-scorpius-a-dear




Gracz






PisanieTemat: Re: Akcesoria Wróżbiarskie u Wróżki Céline   Pon Paź 02 2017, 22:38

Odkąd nie chodził do szkoły, rzadko bywał na Pokątnej i w tamtych okolicach. Właściwie, sam nie do końca potrafił wyjaśnić, w jakim celu się tam dzisiaj pojawił. Nawet nie miał w zamiarze kupienia czegoś konkretnego, po prostu akurat tam był. Po prostu.
Przechadzając się po ulicy, skupiał swój wzrok na sklepowych szybach, za którymi znajdował się wyeksponowany towar, przyciągający uwagę potencjalnego klienta. Znów poczuł się, trochę jak za młodych lat, kiedy to przed każdym nowym rokiem szkolnym, jeszcze jako dziecko, szwendał się z matką po ulicy, przystając na dłużej przy sklepie z markowym sprzętem do gry w quidditcha. Dearów akurat stać było na wszystkie zachcianki ich dzieci, więc jeśli Scorpowi marzyła się najlepsza na rynku miotła, przy najbliższej, większej okazji, jakimi są święta Bożego Narodzenia czy urodziny, otrzymywał swoje wymarzone prezenty. Za dzieciaka, cenił te wszystkie hojne podarunki, ale im starszy się stawał, zaczął pojmować, że miłości za żadne pieniądze nie da się wykupić.
Odpalając papierosa, skręcił w jedną z bocznych uliczek, która jednocześnie była skrótem prowadzącym do Londynu. Z tymi całymi zakłóceniami magii wolał nie ryzykować teleportacją, zwłaszcza, że jeśli przejdzie odrobinę, to nic złego mu się nie stanie.
Już z daleka zdołał ją poznać. Ostatni zwrot akcji nieco zmienił sytuację między nimi, potem był ten cały wyjazd do Grecji, gdzie ta skutecznie go unikała (a zamieszkiwali jeden pokój!). Zaciągając się papierosowym dymem, obserwował, jak ta nerwowo chowa coś do plecaka, a swój gniew rozładowuje na fragmencie bruku. Doskonale wiedział, że jest na niego zła, na dodatek wyglądała, jakby była w okropnym humorze, ale uznał, że musi wykorzystać daną mu szansę i, całkiem przypadkiem, na nią wpaść. Podchodząc bliżej niej, udawał, że jest zapatrzony w przestrzeń znajdującą się za dziewczyną, zapatrzył się na jeden punkt. W ostatnim momencie, w którym niemal się z nią zderzył, jakby magicznie odzyskał wzrok i oprzytomniał.
- Zil? - udał zaskoczonego jej widokiem. - Prawie już zapomniałem, jak wyglądasz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 21
Skąd : Rosja, Syberia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 2704
  Liczba postów : 1933
http://www.czarodzieje.org/t8036-zilya-nikolaevna-fyodorova
http://www.czarodzieje.org/t8073-syberyjska-dzikuska#225025
http://www.czarodzieje.org/t8071-syberyjska-sowka#225017
http://www.czarodzieje.org/t8067-zilya-fyodorova




Administrator






PisanieTemat: Re: Akcesoria Wróżbiarskie u Wróżki Céline   Sro Paź 04 2017, 20:20

Ona na pewno też nie pojawiła się tu, aby szukać, jak większość młodych czarodziei w tej okolicy, artykułów do Hogwartu. Pokątna posiadała sporo cennych sklepów, a co więcej przejście na Nokturn - obie te ulice niekiedy stanowiły dla Fyodorovej źródło sprzedaży złowionych skarbów. Tym razem było jednak nieco inaczej, bo to ona czegoś potrzebowała.
Sporo rzeczy wyglądało inaczej. Jej wygląd, jej nastrój, czy chociażby jej stosunek do tego, którego to parę minut później spotkała. Buty miały minimalny obcas, a jednak tak rzadki u Rosjanki, spodnie, gładko przylegały do jej drobnego ciała, a czarny płaszcz, rozpięty powiewał z każdym podmuchem wiatru, ukazując dopasowany sweter w klasyczne, rosyjskie hafty i sploty. Niby wyglądała zwyczajnie, bo włosy jak zwykle chaotycznie żyły w swym stylu, a jednak było w tym, więcej wpływów angielskiego, miejskiego stylu.
Nie wiedziała skąd Scropius nagle przed nią wyrósł. Za pewnik przyjęła to, że ich zderzenie było przypadkiem. Wiedziała, że nie tylko ona chce się trzymać od niego z daleka, ale i jemu było to na rękę, przecież była tylko dziką wariatką z domu na pustkowiu. Niepewnie czuła się, mając go znów przed sobą. Oczywiście, była strasznie zła, ale poza tym, wybita z rytmu. Tak się składało, że Fyodorova cały czas trzymała różdżkę w ręku, od chwili, gdy próbowała nieudolnie walnąć zaklęciem w resztki szklanej kuli. Automatycznie więc, kiedy Scorp na nią wpadł, a ona zrozumiała, że to on, podniosła różdżkę, bacznie ją trzymając przy sobie, jakby rozważała, czy powinna ją użyć. Targały nią emocję, a w parze z tym szły, błyszczące, niesforne iskry wypadające z różdżki.
Wszystkie paskudne słowa, które on kiedyś mówił, a które wiedziała, że były w jego stylu, dotarły do niej zupełnie niedawno. Każde po kolei, było bolesne jak ukłucia igieł, wbijanych przez jeżaka (którego ostatnio upolowała w ramach zemsty za to skojarzenie). Czuła się głupia i mała. Wiedziała, że ufanie mu, jest strasznym błędem, bo przecież od samego początku, już tylko gdy okręcał wokół palców jej koleżanki, wiedziała, że jest tym, kogo nie lubi. Nie mogła pojąć, dlaczego stała się tak absurdalna, zakładając, że może się do niego zbliżyć, że kontroluje sytuację, że będzie dobrze. Nie było.  
- Nie pierdol, przecież kiedy mnie nie ma pod ręką, dokładnie potrafisz zobrazować innym jak biedną wariatką bez moralności jestem - Nie zapomniałeś jak wyglądam. Mówiąc to, nawet wbiła w jego klatkę piersiową różdżkę, wciąż zaciskaną w dłoni. Patrzyła na niego z palącą złością. Najgorsze w tym wszystkim było to, że równie co na niego, to zła była też na samą siebie. Nie mogła sobie wybaczyć głupoty. Och bogowie, jakąż ona miała teraz ochotę przywalić mu jakimś solidnym zaklęciem!

______________________

Can't stay at home, can't stay at school. Old folks say, you a poor little fool. Down the street I'm the girl next door.
I'm the fox you've been waiting for
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 25
Skąd : Wyspa Skye, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 373
  Liczba postów : 286
http://www.czarodzieje.org/t14052-scorpius-alex-dear#37145
http://www.czarodzieje.org/t14057-witam-z-otwartymi-ramionami
http://www.czarodzieje.org/t14058-scorpius-alex-dear
http://www.czarodzieje.org/t14056-scorpius-a-dear




Gracz






PisanieTemat: Re: Akcesoria Wróżbiarskie u Wróżki Céline   Czw Paź 05 2017, 17:40

Już w Grecji chciał na nią wpaść. Wysłuchać jej krzyków, porozmawiać, usłyszeć stek jakichś kompletnych bzdur, byleby się do niego odezwała. Trudno było się z nią skomunikować, kiedy całymi dniami gdzieś znikała, wracając do hotelu na noc (bywały też sytuacje, że wcale jej nie widywał). Nie winił jej za nic, a jeśli już kogokolwiek wyznaczał jako winnego w tej sprawie, wskazywał na siebie. Powinien się odezwać, już wcześniej, przynajmniej listownie, ale tego nie zrobił, usprawiedliwiając się brakiem czasu. I w ten sposób, będąc przekonanym, że jest na niego zła tylko dlatego, że nie odzywał się do niej przez te dwa-trzy miesiące, zupełnie nie podejrzewając, że może chodzić o co innego, "wpadł" na nią, mówiąc do niej chyba najgłupsze słowa, na jakie mógł w tej sytuacji wpaść. Podszedł do tej sytuacji, zachowując się jak lekkoduch, mając skrycie nadzieję, że jej złość zaraz minie. Nawet nie zdawał sobie sprawy, że przyczyną jej podejścia wobec niego jest ta plotka, która doszła do jej uszu, a to czynnikiem napędzającym ten nastrój, jest fakt, że się do niej nie odzywał.
Gdy podniosła na niego różdżkę, złożył ręce w geście obronnym, rozgniatając o chodnik pozostałości swojego papierosa, przy okazji przyglądając jej się uważnie. Rzeczywiście, zmieniła się i nawet on, chyba najfatalniejszy obserwator, był w stanie te zmiany zauważyć. Milczał, wnikliwie analizując to, co może jej powiedzieć w ramach swojego usprawiedliwienia, kiedy ta w końcu przedstawi mu zarzuty. Domyślał się, że jego spojrzenie, które skupiło się na niej, mogło stopniowo doprowadzać ją do irytacji, choć szczerze mówiąc, i tak niewiele to zmieniało. Była na niego wściekła, nie dało się zaprzeczyć.
Nie miał pojęcia, o żadnej plotce, która do niej dotarła. Najgorszym było to, że taka sytuacja wcale nie miała miejsca. Od momentu tamtej sytuacji pomiędzy nimi, z nikim się nie spotykał. Nie chodził na imprezy, a jego wyjścia obejmowały kierunki: mieszkanie-praca-sklepy. Zwyczajnie, nie miał ochoty na przebywanie z ludźmi, musiał na nowo naładować swoje chęci do wszystkiego - i jak widać, udało mu się to. Na wakacjach spędzał cały swój czas z Arnoštem i przelotnie widywał się z Dante, który wreszcie wrócił na Wyspy. Treść całej tej plotki wskazywała na to, że Scorp powiedział o Zil, że ta, z racji swojego pochodzenia, jest taką dzikuską, której jedyną satysfakcję sprawia kradzież, zabijanie zwierząt i kłamstwa; na dodatek jeszcze jest tak skąpa i oszczędna, że aż żal jej jest wydać pieniądze (w końcu, teraz jest bogata!) na remont tej meliny, którą zamieszkuje. Rzeczywiście, taki obrót wydarzeń mógłby mieć miejsce, zwłaszcza, że Dear rzadko kiedy myślał nad tym, co mówi. I rzeczywiście, kiedyś, jako nastolatek, kiedy jej nienawidził, za to, że zniszczyła mu miotłę, myślał o niej rzeczy w tym stylu. Ale na pewno nie teraz ani na przełomie kilku ostatnich lat, a już tym bardziej by czegoś takiego nie powiedział.
- Wiem, że się nie odzywałem, ale... - przerwał, słysząc, że ta mówi o czymś innym. - Co? Co ty pieprzysz? - zmarszczył brwi, ponownie analizując jej słowa i obserwując, jak Fyodorova dźga go końcem różdżki w brzuch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 21
Skąd : Rosja, Syberia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 2704
  Liczba postów : 1933
http://www.czarodzieje.org/t8036-zilya-nikolaevna-fyodorova
http://www.czarodzieje.org/t8073-syberyjska-dzikuska#225025
http://www.czarodzieje.org/t8071-syberyjska-sowka#225017
http://www.czarodzieje.org/t8067-zilya-fyodorova




Administrator






PisanieTemat: Re: Akcesoria Wróżbiarskie u Wróżki Céline   Czw Paź 05 2017, 19:54

Och, gdyby wiedziała, że cała plotka jest bardzo mocno przedawniona, czułaby się teraz bardzo, bardzo głupio. Rzeczywiście, kiedy jako nastolatkowie pozostawali w konflikcie i ona nie była mu dłużna, kiedy ten ją obficie obgadywał i ona myślała o nim same najgorsze rzeczy, wpychając go w pewien kubeł banałów. Być może powinna go była obdarzyć większym zaufaniem - nie dawać tak łatwo wiary zasłyszanym słowom. Może w obecnym czasie tak łatwo uwierzyła w plotkę, bo w każdej z nich była nawet niewielka kropla prawdy? Wiedziała, że tak naprawdę, to wszystko mógł myśleć i dziś, bo miało swoje drobne uzasadnienie. Dodatkowo oliwy do ognia dodawał fakt, że odczuła, iż Scorp nie zabiegał wielce o spotkanie z nią. Oczywiście, sama też go unikała - i to naprawdę fenomenalnie, niemal całe wakacje nocując poza hotelem - ale on nie próbował jakoś wielce nawiązać z nią kontaktu. W końcu wszystko to złożyło się na ostateczne potwierdzenie - myślał o niej bardzo źle, co też rozpowiadał w mieście.
Traciła do niego cierpliwość, gdy tak głupio zadawał pytania, zamiast po prostu od razu się przyznać, powiedzieć co o niej myśli i załatwić to prosto. Trzasnęłaby go jakimś zaklęciem i więcej na oczy nie widziała. Tymczasem on zachowywał kamienną twarz, drażniąc ją tym bacznym spojrzeniem, które nadal ją trochę wybijało z rytmu. A właściwie, zwłaszcza teraz, po tym wszystkim. Obserwował ją tak, że bardzo dobitnie czuła się mniejsza o te konkretne centymetry, na co tylko wyżej zadzierała głowę, co też podkreślić miało jej siłę.
- Czego ty właściwie jeszcze chcesz? Po co wpieprzasz mi się w drogę? - Zapytała w końcu, nie zbierając się na tłumaczenie mu całej sprawy, wszakże oboje doskonale wiedzieli dlaczego jest zła. A przynajmniej Fyodorova tak zakładała. Patrzyła na niego z surowością wypisaną na twarzy, a którą bardzo mocno podkreślała jej mocna, wschodnia uroda. Nie opuściła różdżki, a jedynie, ułożyła ją pod innym kątem, gdy o pół kroku, a jednak znacząco, zbliżyła się do niego, twardo patrząc w jego zielone oczy.
- Może mi teraz powtórzysz wszystko co tak chętnie gadałeś innym? Coś o skąpstwie? O satysfakcji z zabijania, złodziejstwa? - Czekała, aż powtórzy mówiąc to tym razem prosto w jej oczy, z przystawioną różdżką, którą Fyodorova z przyjemnością przesłałaby serię zaklęć. I wtedy mogłaby mówić o satysfakcji.

______________________

Can't stay at home, can't stay at school. Old folks say, you a poor little fool. Down the street I'm the girl next door.
I'm the fox you've been waiting for
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 25
Skąd : Wyspa Skye, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 373
  Liczba postów : 286
http://www.czarodzieje.org/t14052-scorpius-alex-dear#37145
http://www.czarodzieje.org/t14057-witam-z-otwartymi-ramionami
http://www.czarodzieje.org/t14058-scorpius-alex-dear
http://www.czarodzieje.org/t14056-scorpius-a-dear




Gracz






PisanieTemat: Re: Akcesoria Wróżbiarskie u Wróżki Céline   Pią Paź 06 2017, 17:48

Zdecydowanie powinna mieć do niego większe zaufanie. Zdawałoby się przecież, że już mu ufała, skoro było ją stać na to, by się do niego zbliżyć. Ale wystarczyła jedna plotka, by na nowo zbudować pomiędzy nimi gruby i solidny mur, napędzany jej złością na to, co o niej, rzekomo, powiedział.
Sam nie potrafił wytłumaczyć, dlaczego się do niej nie odezwał. To nie tak, że nie ubiegał o spotkanie z nią - z jednej strony, starał się być bardziej z boku, z drugiej jednak, wewnętrznie czuł potrzebę wpadnięcia na nią. Tak czy siak, nie zrobił zupełnie nic, by się z nią skontaktować. Później, jak przyszedł czas wyjazdu do Grecji, skądś wiedział, że i ona tam będzie. Dlatego, przyjeżdżając na wakacje, liczył skrycie, że w tamtych okolicznościach uda mu się zainicjować spotkanie. I wydawałoby się, że prawie mu się udało, gdyby tym razem, to ona go nie unikała. A skoro ona nie chciała go widzieć, to miała ku temu jakiś powód, a jak Dear przypuszczał - tym powodem był fakt, że jest na niego zła.
Od bardzo dawna nie myślał o niej źle. Gdy połączyli siły w Hogwarcie, była dla niego zupełnie obojętna i pozostawał wobec niej neutralny. Później, stopniowo zaczęło się to przekształcać w sympatię, gdzie ta jedynie wzrastała i istniała do teraz.
Trochę śmieszyło go to, jak zadziornie unosiła głowę, by nie czuć się przed nim niższa. Choć to on ją przewyższał (mniej więcej o jakieś 2/3 stopy), w tej dyskusji, to on czuł się niski. I mimo, że stać go było na to zachowanie kamiennej twarzy i uważną obserwację jego towarzyszki, miał wrażenie, że to ona patrzy na niego z góry.
Gdy Rosjanka zadała mu to pytanie, nie odpowiedział od razu. Zawsze postrzegał ją jako dobrego i inteligentnego obserwatora, a ona zadaje mu takie pytanie? Był przekonany, że odpowiedź jest oczywista i przejrzysta. No tak, ale wszystko się zmienia, kiedy słyszało się jakąś bardzo mocno przedawnioną plotkę, którą traktuje się jak nowinkę.
- Nadal się wpieprzam, bo... - zaczął, wzdychając i łapiąc z nią kontakt wzrokowy. - Bo cię kurwa lubię, Zil. - Przypatrywał się jej twarzy, licząc na prawdopodobną zmianę w jej wyrazie. Czy zbił ją z tropu? Wywołał zmieszanie? Niemniej, był pewien, że jego słowa nie przejdą obojętnie, a to wpływało na jego korzyść, bo były szczere.
Wtedy do niego dotarło. Zawzięcie dyskutowali o czymś, o czym Dear nie miał nawet zielonego pojęcia. Czując, jak Zilya niemal wywierca mu dziurę w brzuchu przy użyciu swojej różdżki, odezwał się, z lekką chrypą w głosie:
- O czym ty mówisz? Jakie skąpstwo, jakie zabijanie, jakie złodziejstwo? Czy ty mi właśnie zarzucasz coś, czego nie zrobiłem? - zasypał ją pytaniami, nie ukrywając zdziwienia i domagając się od niej jakichkolwiek wyjaśnień.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 21
Skąd : Rosja, Syberia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 2704
  Liczba postów : 1933
http://www.czarodzieje.org/t8036-zilya-nikolaevna-fyodorova
http://www.czarodzieje.org/t8073-syberyjska-dzikuska#225025
http://www.czarodzieje.org/t8071-syberyjska-sowka#225017
http://www.czarodzieje.org/t8067-zilya-fyodorova




Administrator






PisanieTemat: Re: Akcesoria Wróżbiarskie u Wróżki Céline   Pon Paź 09 2017, 22:39

Uspokoiłby ją jedną rozmową, gdyby tylko ta miała miejsce wcześniej. I zaufanie większe by się znalazło, a i tak łatwo nie dałaby wiary w słowa wspólnego, szemranego znajomego. Czas w tym wypadku działał na ich niekorzyść, budując solidne pokłady pod gryzącą niepewność, dostarczał męczących pytań.
A przecież, lubił ją.
Zastygła z lekko otwartymi ustami, złapanymi w pół kolejnego, nieprzychylnego słowa, gdy jego wypowiedź znacząco zmieniła rytm tej rozmowy. Na chwilę gniew gdzieś uleciał, a i bardziej niż na tamtej sprawie, skupiła się na tych prostych słowach. To naprawdę nie było nic takiego, ludzie regularnie mówili sobie, że się lubią. A jednak, Fyodorova nie przywykła do tego typu wyznań. Nie miała grona przyjaciółek, czy pokaźnej liczby chłopców nią niegdyś zainteresowanych. Nawet jej rodzina na tyle była w rozsypce, co by słowa tak oczywiste, były dla niej nowym. Nowym, słodko, ciepłym uczuciem. Dała wytrącić się z równowagi, tak, jak to zapewne Dear zaplanował.
I ona też go lubiła. A jednak jedyne na co w tej chwili się zebrała, to spuszczenie zarówno wzroku, jak i różdżki, którą przez większość czasu skutecznie wbijała mu w brzuch. Wsunęła ją do luźnej, dużej kieszeni czarnego płaszcza, nerwowo, ciaśniej się nim oplatając, jakby nagle zrobiło się jej niespodziewanie zimno, a nie było to jedynie ukróceniem nerwowości rąk. Niespokojnie odsunęła się od niego na parę kroków, szukając oparcia w ścianie sklepu wróżbiarskiego.
- Nie zrobiłeś? - Wcale nie było to pytanie z nadzieją, a bardziej z silnym powątpiewaniem w jego zaprzeczenie. Dopiero po chwili znów nawiązała z nim kontakt wzrokowy. - Ktoś mi powiedział, że mówisz o mnie różne rzeczy. Że myślisz o mnie jak o gorszej od Ciebie, że jestem skąpa, że lubię tylko kraść i polować.
Pokręciła głową, odrywając od niego wzrok i myśląc o tym, że wcale nie chce się jej tego wszystkiego tłumaczyć, wyjaśniać, jak zupełnie nie rozumie jej położenia. Może miał rację, może tak było, może oni oboje byli z tak różnych światów, że jeden nie powinien nawet być wstanie zrozumieć drugiego? Może powinna była to wcześniej zauważyć? Wzruszyła niedbale ramionami, na znak obojętności względem tego, co powiedział, jakby niemo zgadzając się z tą treścią.
Choć obojętność była ostatnią rzeczą, jaką teraz czuła.

______________________

Can't stay at home, can't stay at school. Old folks say, you a poor little fool. Down the street I'm the girl next door.
I'm the fox you've been waiting for
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 25
Skąd : Wyspa Skye, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 373
  Liczba postów : 286
http://www.czarodzieje.org/t14052-scorpius-alex-dear#37145
http://www.czarodzieje.org/t14057-witam-z-otwartymi-ramionami
http://www.czarodzieje.org/t14058-scorpius-alex-dear
http://www.czarodzieje.org/t14056-scorpius-a-dear




Gracz






PisanieTemat: Re: Akcesoria Wróżbiarskie u Wróżki Céline   Sro Paź 11 2017, 17:46

Nie ulegało wątpliwościom, że ją lubił. Miał w życiu do czynienia z kilkunastoma kobietami i, można wierzyć lub nie, ale nieczęsto się zdarzało, żeby o którąś zabiegał. Gdyby Zilki nie lubił, na pewno by jej dziś nie zaczepił. Po prostu udałby, że jej nie widzi, wymijając ją szerokim łukiem i nie doprowadzając w ten sposób do spotkania.
A jednak, wpadł na nią.
Tak, jak się spodziewał, jego miłe (i zarazem szczere!) słowa nieco zbiły ją z tropu, wywołując u niej chwilowe zaskoczenie i zmieszanie. Chciał nimi zmienić nieco wydźwięk tej rozmowy, skierować to wszystko na inny tor. Chciał tymi słowami sprawić, że ta, choć na chwilę, przestanie myśleć, jak głupia była ufając mu. Najprościej mówiąc - chciał ją uświadomić w tym, jak to, tak naprawdę, jest.
Obserwował jej powolne ruchy, gorączkowo analizując, co jeszcze może jej powiedzieć. Na ten moment, miał w głowie zupełną pustkę, więc milczał, widząc jak Rosjanka szczelnie oplatając się płaszczem, znacząco odsunęła się do tyłu, by plecami oprzeć się o ceglaną ścianę jakiegoś sklepu wróżbiarskiego.
Miał wrażenie, że otwarcie z niego kpi. Najpierw to, nieco ironiczne, pytanie, wskazujące na to, że wciąż mu nie wierzy. Potem, ta zupełna zmiana podejścia - jeszcze przed chwilą, wciskała mu w brzuch czubek swojej różdżki, planując w myślach, jakie zaklęcie chce wobec niego użyć, po czym nagle staje się wobec tego obojętna?  
- Masz w takim razie złe źródło... - zaczął, nie kończąc jednak swojej myśli i tracąc z towarzyszką kontakt wzrokowy, który tak zawzięcie utrzymywał. Z lewej uliczki, znajdującej się jakieś trzydzieści stóp przed nimi nerwowo wybiegło kilku czarodziejów. Zaczęli krzątać się po głównej ulicy, szukając jak najdogodniejszego miejsca, z którego będą mogli teleportować się poza Pokątną. Scorp podszedł bliżej Fyodorovej i wysłał jej pytające spojrzenie.
- Co się dzieje? - spytał głupio, oczekując od niej jasnej odpowiedzi, jakby chwilowo zapomniał, że i dla dziewczyny ta sytuacja nie jest zrozumiała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 21
Skąd : Rosja, Syberia
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 2704
  Liczba postów : 1933
http://www.czarodzieje.org/t8036-zilya-nikolaevna-fyodorova
http://www.czarodzieje.org/t8073-syberyjska-dzikuska#225025
http://www.czarodzieje.org/t8071-syberyjska-sowka#225017
http://www.czarodzieje.org/t8067-zilya-fyodorova




Administrator






PisanieTemat: Re: Akcesoria Wróżbiarskie u Wróżki Céline   Sro Paź 11 2017, 21:08

Czuła się bezradna, nie obojętna. Nie wiedziała, jak ma zweryfikować całą tą sytuację. To było słowo kontra słowo. Opowieści wspólnego znajomego, któremu zapewne powinna mniej wierzyć niż Scorpowi, a jednak ciężko było odeprzeć te słowa, gdy pokrywały się w jej mniemaniu z tajemniczym zamilknięciem chłopaka. A jednocześnie ciężko było jej kontynuować surowy atak wobec niego, gdy mówił, że po prostu ją lubi. Tak naprawdę miała dość miękkie serce. A jednocześnie nie potrafiła przestać na zawołanie wierzyć temu co zasłyszała - a zraniło ją to nielekko.
- Jego wersja cholernie zgrywa się z tym, że zawiesiliśmy kontakt - zauważyła po pewnej chwili, nieco spokojniejszym tonem. Nawet jeśli wszystko to było kłamstwem, to też takim, które to znalazło dobry grunt na tym, iż długo się nie widzieli. I z jednej strony nie chciała zbyt łatwo odpuszczać, by nie dawać wrażenia, że lekką ręką odpuszcza zniewagi (o ile te w ogóle były aktualne), a z drugiej też nie była pewna na ile obecny atak powinien mieć w ogóle miejsce. Dlatego też, na wszelki wypadek zachowywała dystans, podpierając zimną ścianę starego budynku, a oczami dość powoli wodząc po sylwetce Scorpiusa.
Nagle wszystko obróciło się o sto osiemdziesiąt stopni. Tajemniczy czarodzieje, biegający po Pokątnej wprowadzali tak dużo zamieszania, że jej myśli momentalnie zastąpione zostały przez wdzierający się chaos życia codziennego. Uciekający mężczyźni, a za nimi Ci, którzy ich gonili. Nie minęło pięć sekund, a Pokątna wyglądała niczym niebo rozświetlone w Nowy Rok od licznych fajerwerków. Nie były to jednak wesołe pokazy, a prawdziwe, niebezpieczne zaklęcia, świstające im przed nosem. Mężczyźni zaczęli coś krzyczeć o łapaniu zbiegów, w międzyczasie, gdy uderzali kolejnymi urokami. Rosjanka automatycznie znów mocniej zacisnęła rękę na różdżce, którą trzymała wciąż w kieszeni i mogło się to niebawem okazać całkiem mądrym posunięciem. Kiedy mężczyźni zaczęli się wzajemnie obrzucać urokami, wymijając szyldy i gromadki spacerujących ludzi, w powietrzu zaczynało dziać się coś dziwnego. Zaklęcia rozpryskiwały się na boki, zamiast uderzać naprzeciw, w uciekający cel, trafiając w budynki - między innymi kamienicę, gdzie stała dwójka rozmówców.
- Coś w czym nie chcę uczestniczyć - szybko odparła do Scorpa, wyciągając z kieszeni różdżkę i pośpiesznie rozglądając się za bezpieczną drogą do oddalenia się z tego miejsca. Wariujące zaklęcia były czymś wystarczająco skłaniającym do przesunięcia tej pogodnej pogawędki na inną porę.

______________________

Can't stay at home, can't stay at school. Old folks say, you a poor little fool. Down the street I'm the girl next door.
I'm the fox you've been waiting for
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Hogsmeade
Wiek : 25
Skąd : Wyspa Skye, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 373
  Liczba postów : 286
http://www.czarodzieje.org/t14052-scorpius-alex-dear#37145
http://www.czarodzieje.org/t14057-witam-z-otwartymi-ramionami
http://www.czarodzieje.org/t14058-scorpius-alex-dear
http://www.czarodzieje.org/t14056-scorpius-a-dear




Gracz






PisanieTemat: Re: Akcesoria Wróżbiarskie u Wróżki Céline   Pią Paź 13 2017, 15:01

Tak, jak ona postąpiła z nim, tak i on z nią - również zaszufladkował ją do pewnych stereotypów, przez długi czas nie zmieniając swojego zdania. Toteż trudno mu było uwierzyć, że Fyodorova ma tak naprawdę miękkie serce, które jest solidnie zakrywane przez codzienność. Być może z przyzwyczajenia, być może z początkowej niechęci wobec niej, bardzo późno zdołał sobie uświadomić, że to, jak ją wykreował, znacznie mijało się z rzeczywistością. Zresztą, problemu też w tym nie widział - usprawiedliwiał się tym, że Zilya też wpasowała go do pewnych kategorii, wcale nienajlepszych.
- Wiem. Ale nielogicznym, przynajmniej dla mnie, jest to, że mógłbym coś takiego powiedzieć, zwłaszcza po tym wszystkim. - Nie wydawało mu się, że taki argument mógłby cokolwiek zmienić w jej myśleniu i w konsekwencji, przekonać ją, by ta znów mu zaufała, ale w jego mniemaniu, tamta sytuacja wiele zmieniła.
A na pewno nie miał tutaj na myśli negatywnych zmian.
Do głowy mu nie przyszło, że nawet w tak pozornie bezpiecznych czasach, ciągle dzieją się takie sytuacje, jakiej teraz był świadkiem. Przecież, zdawałoby się, że żadne niebezpieczeństwo już nie czyha na czarodziei, choć jak się okazuje, wystarczy wyjść z domu po zakupy na Pokątną, by zostać (przypadkowo lub nie) rąbniętym zaklęciem. Scorp zawsze odnosił wrażenie, że odkąd nie ma nikogo, kto stanowiłby autorytet i byłby charyzmatycznym przywódcą, a do osiągnięcia władzy posługiwałby się czarną magią, cele w Azkabanie wieją pustkami. Jak widać, miał bardzo spaczone spojrzenie na ten temat.
Nie dziwił się tak natychmiastowej reakcji Zilki - sam też miał już szykować się do ewakuacji, zdecydowanie nie chciał brać w tym udziału, zwłaszcza, że chwilę temu ktoś uderzył czarem wprost w budynek z akcesoriami wróżbiarskimi, jakieś trzy stopy nad nimi.
- Ja chyba też - cicho przyznał jej rację, wyjmując różdżkę z kieszeni i mocno zaciskając na niej dłoń. Było to trochę bez sensu, zważywszy na zakłócenia, ale czuł się z tym pewniej. Bez słowa, ruszył w przeciwną stronę od Fyodorovej, by znaleźć się w ciepłym i bezpiecznym domu.

zt oboje
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Londyn again
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 3033
  Liczba postów : 1140
http://www.czarodzieje.org/t13872-lotta-hudson?nid=5#367718
http://www.czarodzieje.org/t13936-relki-lotki#368318
http://www.czarodzieje.org/t13932-lotta-hudson
http://www.czarodzieje.org/t13931-lotta-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Akcesoria Wróżbiarskie u Wróżki Céline   Czw Lis 23 2017, 00:13





Szanowni Państwo

Chciałabym zamówić u państwa Kadzidło Cassandry. Do listu załączam odpowiednią kwotę, po drugiej stronie koperty znajduje się adres wysyłki.
Charlotte Hudson

______________________

What sort of creature musthe be who merely liked Charlotte, whose whole heart and senses were not entirely absorbed by her.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Skąd : Inverclyde, Szkocja
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 323
Dodatkowo : Oklumencja
  Liczba postów : 570
http://www.czarodzieje.org/t15543-aurora-therrathiel#417307
http://www.czarodzieje.org/t15572-relacje-aurory
http://www.czarodzieje.org/t15571-necessitas#418867
http://www.czarodzieje.org/t15522-aurora-hestia-therrathiel#416768




Moderator






PisanieTemat: Re: Akcesoria Wróżbiarskie u Wróżki Céline   Pią Lip 20 2018, 20:10

Po kupieniu wszystkiego co było mi potrzebne zdecydowałam się na krótki spacer po Pokątnej. Trafiłam do sklepu z artykułami wróżbiarskimi i choć uważałam tę dziedzinę magii za conajmniej przygłupią zdecydowałam się wejść tutaj na moment - zbliżały się urodziny mojego dziadka, który głęboko interesował się wróżbiarstwem, więc chyba nie mogłam znaleźć lepszego miejsca. Pierwsze co przyszło mi na myśl to kompas marzeń - ku mojemu zdziwieniu sprzedawczyni podała mi go zaskakująco chętnie. Do niego dokupiłam jeszcze kadzidło Cassandry, kryształową kulę i świecę wróżbiarską, po czym zadowolona opuściłam sklep.

Kostka na kompas: 6

/zt

______________________

Aurora Therrathiél
We keep this love in a photograph, we made these memories for ourselves. Where our eyes are never closing...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Akcesoria Wróżbiarskie u Wróżki Céline   

Powrót do góry Go down
 

Akcesoria Wróżbiarskie u Wróżki Céline

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
londyn
 :: 
Ulica Pokatna
-