Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share
 

 Sala Przyszłości

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 10 ... 16, 17, 18
AutorWiadomość


Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 30243
  Liczba postów : 49407
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Sala Przyszłości - Page 18 QzgSDG8




Specjalny




Sala Przyszłości - Page 18 Empty


PisanieTemat: Sala Przyszłości   Sala Przyszłości - Page 18 EmptyNie Paź 17 2010, 19:50

First topic message reminder :


Sala Przyszłości

Jedno z najbardziej tajemniczych i przesyconych niezwykłą aurą pomieszczeń, stanowi Sala Przyszłości. Ten średnich rozmiarów pokój, znajdujący się na trzecim piętrze został wybudowany ku celom wróżbiarskim. Zawsze w powietrzu czuć tu zapach delikatnych kadzideł. Nie ma tu żadnych ławek czy krzeseł, każdy natomiast może zająć miejsce na wielkich poduszkach rozłożonych na ziemi. Pod sufitem widzą przeróżne materiały, tworząc bardzo przytulny wystrój. Całość zachęca do medytacji, bądź spróbowania swoich wróżbiarskich zdolności na jednej ze szklanych kul, których tutaj na pewno nie brakuje. Można tu także znaleźć filiżanki, herbatę, książki dotyczące chiromancji czy numerologi. Jednym słowem, wszystko co tylko może się przydać do szukania odpowiedzi na pytania dotyczące nie tylko przyszłości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość


Asa Turner

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 21
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 187
C. szczególne : Tatuaże na rękach; lekko umięśniony
Galeony : 85
Dodatkowo : Jasnowidz
  Liczba postów : 106
http://www.czarodzieje.org/t17119-budowa#477991
http://www.czarodzieje.org/t17128-all-i-have-to-do-is-act-naturally#478117
http://www.czarodzieje.org/t17127-ghost-post#478114
http://www.czarodzieje.org/t17121-asa-turner#478005
Sala Przyszłości - Page 18 QzgSDG8




Moderator




Sala Przyszłości - Page 18 Empty


PisanieTemat: Re: Sala Przyszłości   Sala Przyszłości - Page 18 EmptyPon Kwi 15 2019, 01:04

Późna pora nie stanowiła żadnej przeszkody - w końcu zmrok przynosił niezwykłą atmosferę, której szkoda byłoby nie wykorzystać. Asa przyzwyczaił się do ciemności, bowiem w rodzinnym sklepie "okultystycznym" często również za dnia brakowało światła. Solidne zasłony i inne cuda skutecznie pozbywały się promieni słonecznych, które ponoć potrafiły psuć niezastąpioną aurę. Tak czy tak, nocne wędrówki nie były dla Gryfona niczym nadzwyczajnym. Szlajał się po zamku kiedy tylko mógł, chyba też właśnie z tego powodu zgarniając największą ilość szlabanów. Nie należał do osób szczególnie kłopotliwych i jego życiowym celem nie było złamanie wszystkich punktów widniejących w Kodeksie Ucznia... ale akurat do tego miał słabość i średnio akceptował rygorystyczny zakaz.
Przemierzał korytarze Hogwartu, tylko na początku wspierając się światłem Lumos z trzymanej kurczowo różdżki. Asa wyglądał normalnie - po zajęciach przebrał się w dresowe spodnie i zwykły T-shirt. Teraz jeszcze zaopatrzył się w bluzę, coby nie zmarznąć podczas drobnego spacerku. I tak największą uwagę poświęcał przewieszonej przez ramię torbie, bo właśnie tam znajdowały się najcenniejsze skarby młodego czarodzieja.
W końcu dotarł do Sali Przyszłości i szybko wszedł do środka, uciekając przed nieprzyjemnymi komentarzami rozbudzonych mieszkańców pobliskich portretów. Pozostawało tylko modlić się o to, żeby nikt nie postanowił donieść nauczycielom o dwóch uciekinierach.
- Aiden - ucieszył się na widok Krukona, zaraz zabierając się za zapalanie świec, które gdzieś tam walały się po pomieszczeniu. Kilka wyjął też z torby, rezygnując z kadzidełek - najprzeróżniejsze zapachy już mocno mieszały się w sali, tworząc niepowtarzalną mieszankę. Może to i dobrze? Przygotował swoje własne specyfiki, których właściwości miały pomagać w zaplanowanych aktywnościach... Ale co za dużo, to niezdrowo. - Nawet nie wiesz, jakie cudo ze sobą wziąłem...
Nareszcie opadł na sąsiednią do Aidena poduszkę, wyciągając z torby swoją ukochaną tablicę Quija. Wprost czuł wibracje magicznego przedmiotu, kiedy trzymał go na kolanach i pieszczotliwie gładził dłonią. Nie mógł skoncentrować się na niczym innym, dumny z nowego skarbu. Z tego wszystkiego nawet nie zarejestrował braku marudzącej nad uchem Sabriny...
- I co? Warte zachodu, huh? - Uśmiechnął się szerzej, w końcu przekierowując uwagę na swojego towarzysza. Cieszył się, że miał kogoś u swojego boku; samotne badanie tablicy mogłoby przynieść mniej satysfakcji, niż kiedy miał świadka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Aiden Nic'Illeathian

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 178
C. szczególne : Tatuaż pod obojczykiem: "Envole-moi"
Galeony : 113
  Liczba postów : 65
http://www.czarodzieje.org/t17207-aiden-nic-illeathian
http://www.czarodzieje.org/t17213-connexions-aiden-nic-illeathian
http://www.czarodzieje.org/t17212-aiden-nic-illeathian-rufus
http://www.czarodzieje.org/t17208-aiden-nic-illeathian#481299
Sala Przyszłości - Page 18 QzgSDG8




Gracz




Sala Przyszłości - Page 18 Empty


PisanieTemat: Re: Sala Przyszłości   Sala Przyszłości - Page 18 EmptyPon Kwi 15 2019, 01:58

Rumor portretowych narzekań niósł się i do Sali Przyszłości. Blondyn nie do końca wiedział, na co ma się przygotować. Opcje były dwie: albo w jego kierunku zmierza Asa, albo jeden z profesorów. Aiden szybko zgasił swoją różdżkę tuż przed wkroczeniem jeszcze niewiadomej dla niego postaci. Nie chciał ryzykować bardziej niż to było potrzebne. Jeśli był to jeden z nauczycieli musiałby przygotować się na szlaban i z pewnością ujemne punkty dla Ravenclaw, a w konsekwencji na ostracyzm społeczności krukonów. Bądź co bądź był to niesamowicie głupi sposób na stracenie punktów. Szczególnie jeśli tak jak chłopak, siedzisz w bliżej nieokreślonej pozycji na gigantycznej poduszce nie robiąc tak naprawdę nic poza czekaniem.  
Hałas ponagleń i oskarżeń narastał z każdą sekundą i z każdym coraz bardziej słyszalnym krokiem, jak się później okazało, gryfona. Jego ciepły głos rozlał się po komnacie rozpraszając wszelkie występujące do tej pory nieścisłości gromadzące się w głowie blondyna. Szybko zapalił swoją różdżkę, wypuszczając nagromadzone w płucach powietrze. Chciał rzucić uszczypliwy komentarz na temat tego, że nie jest do końca pewny, czy Asa przypadkiem się nie spóźnił, niemniej jednak ze względu na brak zegarka i czystą sympatię, którą darzył chłopaka postanowił sobie darować. Nie do końca też wiedział, czy to przypadkiem nie on przyszedł za wcześnie.  
- Asa! - Odpowiedział mu z ewidentną radością w głosie. - Już się zastanawiałem co ty mi tutaj kombinujesz.  
Kiedy brunet zaczął rozstawiać świece na podłodze w głowie Aidena znów zaczęło roić się od najróżniejszych myśli. Nie naprawdę... Co on planuje? Zazwyczaj nie był osobą, która nie wiedziała co się dzieje, jednak właśnie przy tym jednym gryfonie uczucie zakłopotania ze względu na posiadane przez niego umiejętności było silniejsze niż przy każdej innej osobie. Jasnowidzenie, zmarli... Co jeszcze? Nie spodziewał się, że właśnie tej nocy czeka go pokaz nowej zabaweczki gryfona.  
- Cudo? - Zapytał wciąż będąc skonfundowany.  
Z początku nie zorientował się czym jest tablica. Blondyn nie do końca dobrze radził sobie z widzeniem nawet w półmroku. Nie zabrał też swoich okularów, które na dłuższą metę pomagały mu się uczyć. Nienawidził ich - nosił je tylko wtedy, kiedy narzędzie, bo tak traktował ten zmysł, było dostatecznie zmęczone pracą bez pomocy. Po chwili jednak kształt, a także persona, która dzierżyła ów przedmiot, nasunęła mu myśli na temat tego co może się tutaj odbywać.
- Zaraz, zaraz... - Westchnął głośno jednocześnie podnosząc i prostując swoją pozycję tak by widzieć wszystko lepiej. - Czy to jest...? - Na moment z zapartym tchem w piersiach zamilkł po czym dodał ledwo słyszalnym szeptem – Tablica Quija.  
Szkot był jednocześnie tak samo zaniepokojony jak i ucieszony. Było to trochę przerażające będąc tym samym niesamowicie pociągającym. Rozmowa z duchem. Nie żeby tych brakowało w Hogwarcie, ale to był już trochę inny poziom. Jak to w sumie miało działać? Czy Asa mógł sobie pozwolić na zaproszenie do rozmowy każdego zmarłego jakiego sobie tylko wymyśli? Pytania wciąż nasuwające się w myślach Aidena z każdą chwilą powracały ze zdwojoną siłą. Rozpierała go tak wpojona przez matkę ciekawość i pierwszy raz od dawna był aż tak podekscytowany tym co miało się wydarzyć.  
- Asa... A powiedz mi. Jak to właściwie działa? - Popatrzył się na bruneta chcąc zlokalizować odpowiedź na jedno z ważniejszych pytań, które jednocześnie było dopiero wstępem do labiryntu znaków zapytania. Na pytanie Asa posłał mu jedynie uśmiech. Ciekaw był czy wiedział, że będzie on aż tak zainteresowany tym, co miało się wkrótce tutaj rozegrać. - Ja wiem, że ty masz większą niż przeciętnie styczność z duchami tylko... Powiedz mi, czy ty już kiedyś to robiłeś czy może to będzie jej pierwsze użycie?
Nie żeby w niego wątpił, po prostu zastanawiał się czy chłopak ma upatrzony i wcześniej zbadany cel, przetestowanego w międzyczasie rozmówcę. Iskierki w oczach blondyna były dostatecznie zauważalne nawet w pomieszczeniu oświetlonym tylko przez kilka świec. Były afirmacją panującym w nich obecnie emocji. W ostatecznej walce, w której w opozycji do lęku wymieszanego z niepewnością postawiono ekscytację nowym doświadczeniem i zaobserwowaniem wcale niespecjalnie popularnego procesu, wszyscy znający Aidena doskonale wiedzieli co wygrało. Obawy odchodziły w niepamięć, a gotowość do działania tylko czekały by dać upust swojej woli.
- Dobra to opowiadaj, jak to wygląda. - Obdarował chłopaka szerokim uśmiechem po czym przybliżył się przesuwając leniwie swoje jestestwo w jego kierunku. Chcąc przestać już zasypywać chłopaka gradem pytań, a jednocześnie dać upust nagromadzonym w środku niego emocjom wyszeptał ledwo zauważalnym już głosem - Nie mogę się doczekać.  
W sumie całkiem cieszył się na taką niespodziankę. Koniec końców, takową to spotkanie było, bo na nic więcej, poza skromnymi danymi odnośnie miejsca i czasu się nie umawiali. Szkot stopował sam siebie w myślach nie chcąc przytłoczyć bruneta swoją osobą. Czasem aż za bardzo dawał się ponieść emocjom w sytuacjach prywatnych z ludźmi, tłamsząc wszystko w życiu zawodowym, którym jeszcze była szkoła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Asa Turner

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 21
Czystość Krwi : 25%
Wzrost : 187
C. szczególne : Tatuaże na rękach; lekko umięśniony
Galeony : 85
Dodatkowo : Jasnowidz
  Liczba postów : 106
http://www.czarodzieje.org/t17119-budowa#477991
http://www.czarodzieje.org/t17128-all-i-have-to-do-is-act-naturally#478117
http://www.czarodzieje.org/t17127-ghost-post#478114
http://www.czarodzieje.org/t17121-asa-turner#478005
Sala Przyszłości - Page 18 QzgSDG8




Moderator




Sala Przyszłości - Page 18 Empty


PisanieTemat: Re: Sala Przyszłości   Sala Przyszłości - Page 18 EmptyNie Kwi 28 2019, 14:35

- Tak. - Proste potwierdzenie słów Krukona wydawało się wszystkim, czego im potrzeba. Asa lubił rozmawiać, chętnie też opowiadał najprzeróżniejsze historie... ale akurat tutaj liczyły się fakty. Zresztą, był zbyt zaaferowany trzymaniem w rękach takiego skarbu, żeby przejmować się opowiadaniem historii jak dokładnie tutaj trafił. Fakt faktem, było to dość interesujące i Aiden mógł mieć pewność, że z czasem pozna wszelkie szczegóły związane z pracą Turnera. Kto by pomyślał, że w zwykłym antykwariacie można zdobyć takie niezwykłe przedmioty, chociażby poprzez poświęcenie prywatnego czasu? Ryzyko czasami się niesamowicie opłacało...
- Normalnie czarodzieje są w stanie porozumieć się tylko z tymi duszami, które postanowiły nie przechodzić dalej i pozostać w ograniczonej formie pośród nas. - Tłumaczył spokojnie, odstawiając tablicę na podłogę między nimi i poprawiając jeszcze kilka świeczek. Sceneria była wybitnie magiczna i wróżbiarska, toteż nie musiał się nawet jakoś bardzo starać. - Quija pozwala na skontaktowanie się z tymi, którzy faktycznie odeszli. Też... też w ograniczony sposób... Bo muszą być jakieś limity we wszystkim. - Gryfon przez chwilę wahał się, jak dokładnie to ugryźć. Bardzo miłe było stwierdzenie, że miał większą styczność z duchami. Prawda była taka, że gdyby nie Sabrina, to niewiele by się różnił od pozostałych czarodziejów. On zwyczajnie otrzymał dodatkową dawkę determinacji, aby rozpocząć badania na temat śmierci, a także jej połowicznego poziomu. - Mugole również mają takie tablice, ale nazywają się Ouija. Obawiam się, że moja matka swego czasu trafiła przypadkiem na Quija i kiedy jej używała, seanse różnie przebiegały. Z czasem się jej pozbyła i... cóż, zwykła tablica w rękach zwykłego człowieka niewiele daje, prawda? - Uśmiech Asa zmienił się na nieco cyniczny, kiedy opowiadał o swojej rodzinie. Nie ukrywał wcale tego, czym zajmowali się Turnerowie, ale jednocześnie starał się od nich odgrodzić. - Brałem zatem udział w seansach spirytystycznych zarówno prawdziwych, jak i zupełnie oszukanych. Tej tablicy jeszcze nigdy nie używałem i... cóż, sam tego nigdy nie robiłem.
Wziął głębszy wdech, odłożył torbę nieco dalej i dopiero wlepił swoje spojrzenie w tablicę. Musieli jakoś zacząć, a Asa wcale nie chciał postawić małego pierwszego kroku. Żeby przetestować magię tablicy postanowił rzucić ich obu na głęboką wodę...
- Spróbujemy przywołać Barda Beedle'a - zapowiedział, pozerkując na Aidena w oczekiwaniu na jego reakcję. Autor najsłynniejszych czarodziejskich bajek żył całe wieki temu... ale czy nie był wystarczająco charakterystyczny i intrygujący, aby od niego zacząć? Może porywanie się na Merlina byłoby przesadą, ale kto chętniej porozmawia niżeli wspierający edukacyjną formę przyjemności bard? - Dotknij palcami wskaźnika, tutaj... gotowy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Aiden Nic'Illeathian

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Czystość Krwi : 50%
Wzrost : 178
C. szczególne : Tatuaż pod obojczykiem: "Envole-moi"
Galeony : 113
  Liczba postów : 65
http://www.czarodzieje.org/t17207-aiden-nic-illeathian
http://www.czarodzieje.org/t17213-connexions-aiden-nic-illeathian
http://www.czarodzieje.org/t17212-aiden-nic-illeathian-rufus
http://www.czarodzieje.org/t17208-aiden-nic-illeathian#481299
Sala Przyszłości - Page 18 QzgSDG8




Gracz




Sala Przyszłości - Page 18 Empty


PisanieTemat: Re: Sala Przyszłości   Sala Przyszłości - Page 18 EmptyNie Maj 05 2019, 17:10

Aiden zmierzył sylwetkę Asy wzrokiem. Wyglądał na bardzo przejętego całą sprawą, a jednocześnie bił od niego jakiś taki... Entuzjazm i ekscytacja. Sam blondyn był bardzo zadowolony z faktu, że będzie świadkiem takiej wiekopomnej chwili. Badanie zaświatów i wszystkiego co było z tym związane stanowiło swego rodzaju dla chłopaka temat tabu. Niespecjalnie zagłębiał się we wszelkiej maści informacje, które umożliwiały podobne, mocno okultystyczne rzeczy z racji czystej obawy, że może to dotykać takiej magii, na jaką nie był gotów.  
Lekko skonsternował się na wiadomość o możliwości wyboru czy dusza ma pozostać na tym świecie czy może przejść w końcu w stan spoczynku. Jak do tej pory wydawało mu się, że jest to raczej zależne od różnych innych czynników, niekonieczne ludzkiej woli.  
- Czyli tablica jest jak... - Zawahał się na chwilę szukając odpowiedniego słowa, by po chwili rzucić krótką myśl. - Drzwi? Okno?  
Chociaż Aiden nie chciał się do tego przyznać nie wiedział kompletnie jakie ograniczenia mogli napotkać na drodze. Przesunął delikatnie swoje nogi by Asa mógł w spokoju rozłożyć wszystko co potrzebuje do tego widowiska. Spodziewał się raczej niezliczonej liczby przyrządów magicznych bądź przedmiotów przepełnionych energią ze względu na zaklęcia w nich tkwiące, a w zamian za to pojawiła się jedynie tablica i parę świec. Był coraz bardziej pod wrażeniem, że ta kompletnie nie zgłębiana przez chłopaka dziedzina magii jest tak związana jedynie z ciałem czarodzieja i pewnie jakimiś podstawowymi, bądź też skomplikowanymi inkantacjami.  
Usiadł naprzeciwko bruneta gotowy do działania. Starał się ostudzić panujący w nim entuzjazm i zbytnio go nie pokazywać, ze względu na fakt tego, że mógłby być on tak samo przytłaczający dla gryfona jak i dla niego samego.  
Starał się powierzyć całą uwagę na postaci chłopaka, który ewidentnie w swoim życiu spotkał się już z czymś podobnym. Prawdziwe, czy też nie, urządzane przez mugoli czy czarodziejów - coś już wiedział, a Aiden poza faktem posiadania szczątkowej wiedzy na temat przedmiotu nie wiedział czego dokładnie miał się tam spodziewać. Materialnej formy ducha? A może jedynie przebłysków w podświadomości? Tyle pytań, a odpowiedzi tak mało, przynajmniej w tym momencie, bo skrycie w duchu doskonale zdawał sobie sprawę, że już za moment sytuacja sama wskaże to czego powinni się spodziewać.  
Na wieść o Bardzie Beedlu nie specjalnie wiedział, jak ma zareagować. Była to bardzo popularna postać w świecie magii i wydawało mu się, że to dość ambitny cel jak na pierwszą próbę z nowym przedmiotem.  
- Bardzo... Ambitnie. - Spojrzał na twarz chłopaka oblaną blaskiem świecy. Nie wiedział czy to nie za dużo, ale akurat kto jak kto, ale blondyn o ambitnych celach nie powinien się wypowiadać. Przygryzł lekko dolną wargę. - To będzie już kilka wieków wstecz. Czy on się... - Zawahał się lekko nie wiedząc czy ubrać słowa w coś łagodniejszego bądź też z silniejszym przekazem. - Czy on się nie wkurzy, że wyciągamy go ze spoczynku?
Pytanie dość zasadnicze. Niespecjalnie uśmiechało się chłopakowi prześladowanie przez ducha przez Merlin wie jaki czas nawet jeśli towarzyszem niedoli miał być sam Turner. Jak w ogóle może objawiać się gniew duchów. Coś w stylu ciągłego poltergeista, który śledzi każdy krok w twoim życiu starając się uprzykrzyć każdą możliwą aktywność? Potrząsnął lekko głową starając się odgonić negatywne myśli. Opróżniał umysł ze wszystkiego co mogłoby zakłócić przebieg seansu i starał się wykonywać wszelkie polecenia bruneta jak tylko umiał. Dotknął wskaźnika we wskazanym miejscu utrzymując rękę tak, by była ona jednocześnie rozluźniona, a jednak trzymała kontakt z przedmiotem.  
- Tak... Chyba tak. - Uśmiechnął się delikatnie pod nosem i znów zerknął na Asę starając się zauważyć, czy on też jest przejęty tą całą sytuacją. - Zaczynajmy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Sala Przyszłości - Page 18 QzgSDG8








Sala Przyszłości - Page 18 Empty


PisanieTemat: Re: Sala Przyszłości   Sala Przyszłości - Page 18 Empty

Powrót do góry Go down
 

Sala Przyszłości

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 18 z 18Idź do strony : Previous  1 ... 10 ... 16, 17, 18

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Sala Przyszłości - Page 18 JHTDsR7 :: 
hogwart
 :: 
Skrzydlo zachodnie
 :: 
trzecie piętro
-