Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Sklep z zabawkami

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Mieszkaniec Doliny
Wiek : 22
Skąd : Windsor, Anglia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 2577
  Liczba postów : 1613
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9119-voice-lloyd
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9122-uslysz-cichy-glos#255607
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9121-glos-w-twojej-glowie
http://czarodzieje.my-rpg.com/t9120-voice-follett-cheney-lloyd




Gracz






PisanieTemat: Sklep z zabawkami   Wto 2 Lut 2016 - 13:05


SKLEP Z ZABAWKAMI


Niewielki, przytulny sklepik wydaje się być rajem dla małych czarodziei. Na półkach zaczarowane lalki, pluszaki ułatwiające zasypianie i żołnierzyki, które reagują na proste komendy. Tylko starsza  sprzedawczyni wydaje się trochę naburmuszona, a jej szary, nieco potargany strój nie pasuje to ogólnego wizerunku tego miejsca... W dodatku ludzie rzadko się tu pojawiają. Dlaczego? Ta oto sprzedawczyni jest też właścicielką i słynie z tego, że sama wytwarza zabawki, które, choć piękne, czasami płatają figle. Nieliczni wiedzą też, że od czasu do czasu na zapleczu czas spędza jakiś podejrzany typ.

CENNIK:
Spoiler:
 


Uwaga!
Wchodzisz tu na własną odpowiedzialność! Kostki, które tu wyrzucisz mogą ci dać bardzo duży potencjał magiczny, niesamowite przedmioty itp. Jednak możesz też zachorować na nieznaną chorobę, poważnie się poranić lub stracić dużo pieniędzy.
Zanim rzucisz kostką, upewnij się, że znasz zasady wynikające z rzutu.


1 - Z pewnością możesz zaczynać walkę o tytuł pechowca lub niezdary roku, gdyż ledwo przekroczyłeś próg, a już poślizgnąłeś się na rozsypanych paciorkach, jakie miały być oczami przyszłej kolekcji pluszaków.

Spoiler:
 

2 - Ekspedientka daje Ci pokaz prawdziwej zaradności. Ledwie przekroczyłeś próg, a już podeszła do Ciebie, próbując nakłonić Cię do zakupów.

Spoiler:
 

3 - Zastałeś właścicielkę strugającą drewniane marionetki. Jedną rękę ma obłożoną czymś zielonym i zabandażowaną, więc praca idzie jej dosyć kiepsko. Prosi cię o pomoc.

Spoiler:
 

4 - Gdy wszedłeś do sklepu, nigdzie nie dostrzegłeś sprzedawczyni. Zawołałeś ją raz, drugi, trzeci, a w końcu zajrzałeś na zaplecze.

Spoiler:
 

5 - Ciężko powiedzieć co Tobą kierowało, kiedy zacząłeś przetrząsać samotne pudełko stojące w kącie, wypełnione po brzegi bibelotami, starymi zabawkami i ogólnie rzecz ujmując, pamiątkami minionego wieku. Przeglądanie czyichś rzeczy nie było zbyt uprzejme, więc ciężko się dziwić, że los postanowił Cię ukarać.
Spoiler:
 

6 -  Nie zastałeś właścicielki samej. Towarzyszył jej starszy mężczyzna z brodą, ubrany w wyjściową szatę w kolorze żółtym. Słyszałeś, że czasami spędza tu czas jakiś podejrzany typ, więc twoja ciekawość dała o sobie znać i zacząłeś wypytywać dziwnego czarodzieja o to, kim jest i co robi.
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Dolina Godryka
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 299
  Liczba postów : 290
http://www.czarodzieje.org/t15444-meluisne-pennifold
http://www.czarodzieje.org/t15452-meluzyna#414962
http://www.czarodzieje.org/t15473-meluzyna#415677
http://www.czarodzieje.org/t15446-meluisne-pennifold#414814




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z zabawkami   Czw 14 Gru 2017 - 19:15

Uwielbiam święta. Kolorowe światełka, rodzinny klimat, a nawet skute lodem ścieżki. Może trzeba odrobinę ostrożniej stąpać, ale wszystko wynagradzają widoki. Jednak jest rzecz, która wyjątkowo męczy mnie w tym wesołym święcie. Uwielbiam uszczęśliwiać rodzinę, a wybranie idealnego prezentu z pewnością spełniłoby to zadanie. Niestety, wszystkie pomysły wydają się być nie dość dobre. Jak zwykle mam problem z dobraniem prezentu dla mamy, taty, Valkyrii, dziewczyny mojej matki, mojej babki i jej żony... Moja lista ciągnęła się w nieskończoność, a na dodatek najbardziej się przejmowałam, czy wypada coś kupować Mylesowi, oraz (tym już trochę mniej) jak duża ilość moich przyjaciół z Doliny Godryka będzie chciało mi dać prezent...
Powoli kończyły mi się pomysły. Pewnie dlatego trafiłam do sklepu z zabawkami i już zastanawiałam się nad dość tragicznym wyborem akromantuli dla mojej kuzynki, jako niezbyt udany żart. Na szczęście od tego idiotycznego zakupu powstrzymał nie starszy mężczyzna przy kasie. Uwielbiam słuchać o różdżkach, bo miałam ich naprawdę dużo, przez to, że nieustannie je łamię. Dlatego całkiem zainteresowała mnie jego opowieść. A nawet kiedy przestało mnie interesować co ma do powiedzenia mądry mag, wciąż chcąc nie chcąc chłonęłam wiedzę. W moim złotawym turbanie wydawałam się od niego wyższa, zaś w ręku ściskałam lunaballę i dementora, które wcześniej wzięłam bez konkretnego powodu.

kostki: 6 i 6
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Londyn
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 547
Dodatkowo : prefekt naczelny
  Liczba postów : 1948
http://www.czarodzieje.org/t13874-bridget-hudson
http://www.czarodzieje.org/t13912-bridget#367825
http://www.czarodzieje.org/t13915-bridget-hudson#367829
http://www.czarodzieje.org/t13904-bridget-hudson




Moderator






PisanieTemat: Re: Sklep z zabawkami   Sob 16 Gru 2017 - 0:57

Gdy w końcu nadszedł z dawna wyczekiwany weekend, Bridget wybrała się do Doliny Godryka, by odwiedzić siostrę i po raz pierwszy zobaczyć na własne oczy jej nowy dom, do którego wprowadziła się z Williamem. Była pod niemałym wrażeniem gniazdka, które sobie uwili i z delikatnym ukłuciem zazdrości patrzyła na malowniczą okolicę miasteczka. Hogsmeade też było świetnym miejscem do mieszkania i Puchonka nie narzekała w żadnym wypadku na mieszkanie, które zostało jej przepisane po Lotcie, aczkolwiek perspektywa wyprowadzki do Doliny Godryka wydawała jej się równie kusząca. Może kiedyś?
Nieznana siła skierowała jej kroki w kierunku sklepu z zabawkami, który już z daleka przykuwał uwagę wystawą z ruszającymi się, pięknie zrobionymi zabawkami. Głowa panny Hudson zawsze pracowała na przyspieszonych obrotach i teraz stało się tak samo - spojrzała na magiczną marionetkę i od razu wyobraziła sobie jeszcze nienarodzonego siostrzeńca, który pięknie by się z nią bawił. Nie dała sobie zbyt dużo chwili do namysłu, po prostu pchnęła drzwi do środka, omal nie taranując staruszka i znajomo wyglądającej dziewczyny.
- O, hejka! - przywitała się z Melusine posyłając jej szeroki uśmiech, po czym ruszyła do lady, za którą nie było właścicielki. Słyszała, że kobieta bywa dość ponura, więc nie chcąc w jakikolwiek sposób zepsuć jej humoru, zawołała miłym głosem wgłąb zaplecza. - Proszę pani? - Lecz nie spotkała się z żadnym odzewem. Spróbowała jeszcze raz, ale również bez skutku. Obejrzała się na rozmawiającą dwójkę, po czym zdecydowała się zajrzeć na owe zaplecze w poszukiwaniu kobiety. Pchnęła delikatnie drzwiczki, zza których usłyszała wiązankę przekleństw. - Halo, proszę pani? - rzuciła, wtykając głowę w szparę między drzwiami a framugą. Dostrzegła właścicielkę, która oglądała z odrazą swoją dłoń pokrytą jakimiś brązowymi naroślami. Bridget nie musiała patrzeć drugi raz, od razu wiedziała, że to sprawka brodawkolepu i chyba tylko to uratowało ją przed furią ze strony kobiety. Gdy ostatecznie poradziła jej, co powinna zrobić w sprawie dłoni, właścicielka spojrzała na nią nieco przychylniejszym wzrokiem, po czym wyszła na sklep, by sprzedać jej marionetkę z wystawy. Bridget podziękowała z uśmiechem i odwróciła się - okazało się, że Melusine wciąż była w środku.
- Co kupiłaś? - zapytała z zainteresowaniem, posyłając jej ciepły uśmiech.

kostki: 4, 1

______________________

I might prefer desire to self control
I might prefer crying to being composed
I might prefer chaos to even flow
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Hufflepuff
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Skąd : Perth, Szkocja
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 152
  Liczba postów : 150
http://www.czarodzieje.org/t16809-plum-bubblegum
http://www.czarodzieje.org/t16813-sliwka-guma-do-zucia#468051
http://www.czarodzieje.org/t16812-sliwka-dynia-guma-do-zucia#468050
http://www.czarodzieje.org/t16810-plum-bubblegum




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z zabawkami   Wto 11 Gru 2018 - 18:00

Następnym miejscem, jakie przyszło jej odwiedzić, był sklep z zabawkami w Dolinie Godryka - i nie ukrywała nawet swojego podekscytowania. Mimo wieku, który nakazywał już zyskać pewnego rodzaju rozwagę i dystyngowanie dorosłości, Plum wciąż uwielbiała urocze zabawki, które chętnie podziwiała z witryn często mijanych przez nią sklepów. Było ich dość w samym Hogsmeade, uliczkami którego przechadzała się często w drodze do pracy.

Gdy weszła do środka, od razu zauważyła eskpedientkę męczącą się ze struganiem marionetek. Jej dłoń była poraniona, zabandażowana, a chęć pomocy Puchonki wystarczająco intensywna, by ta zgłosiła się na ochotnika do pomocy. Otrzymawszy od kobiety scyzoryk i kawałek drewienka, szybko zabrała się do pracy... Niestety, być może lepiej byłoby dla nich obu, gdyby nigdy do tego nie doszło. Efekty jej starań były koszmarne. Cztery wyrzeźbione kończyny nie przypominały nawet odnóż hipogryfa, co z kolei zaowocowało wściekłością ze strony nieznanej wcześniej czarownicy - i zapłaceniem trzydziestu galeonów zadośćuczynienia za wykorzystane materiały. Ludzka wdzięczność w pełnej krasie.

zt

____________
Kostki: 3, 2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 18
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 186
  Liczba postów : 292
http://www.czarodzieje.org/t16460-thomen-j-wessberg
http://www.czarodzieje.org/t16484-skoro-musisz#452915
http://www.czarodzieje.org/t16485-grozny#452917
http://www.czarodzieje.org/t16467-thomen-j-wessberg




Gracz






PisanieTemat: Re: Sklep z zabawkami   Sro 12 Gru 2018 - 14:35

1

Nie przypadkiem zmierzał do tego miejsca. Zbliżały się święta, dlatego było to jedno z miejsc, do których zamierzał wstąpić. Rodzina może nie była najlepsza, nie zamierzał jednak psuć tego święta dzieciakom, które się tam znajdowały. Nie umiał wybierać prezentów, jednak kiedy Earleen odmówiła wybrania się z nim... Nie miał chyba innego wyjścia jak udać się tam samotnie.
Na nikogo innego nie miał co liczyć.
Ten dzień jednak chyba nie należał do niego, bo kiedy przekroczył próg tego miejsca, wywalił się na paciorkach, które były rozsypane na podłodze. Upadł na tyłek, co zapewne byłoby bolesne, miał jedynie nadzieję, że kość ogonowa była w porządku. Kiedy się podnosił, władza w nogach wciąż była... Świetnie. Pomasował swoje cztery litery i kucnął, aby pozbierać te małe cholerstwa. Pani ekspedientka wychyliła się zza jednej z półek i rzuciła mu surowe spojrzenie, chyba słyszała jego przekleństwo. Zebra wszystko i odłożył na blat.
Pospiesznie wyszedł ze sklepu, już odechciało mu się cokolwiek kupować.

/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Sklep z zabawkami   

Powrót do góry Go down
 

Sklep z zabawkami

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
Dolina Godryka
 :: 
Centrum miasteczka
-