Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksSzukajRejestracjaZaloguj

Share
 

 Zrujnowany Taras

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość


Katya Kolosova
Katya Kolosova

Nauczyciel
Rok Nauki : VIII
Wiek : 22
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 311
Dodatkowo : prefekt
  Liczba postów : 297
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10984-katya-kolosova#299068
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10985-krolowa-kwiatow#299074
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10986-kwiecisty-szambelan#299082
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10987-katya-kolosova#299085
Zrujnowany Taras - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Zrujnowany Taras - Page 4 Empty


PisanieTemat: Zrujnowany Taras   Zrujnowany Taras - Page 4 EmptySro Paź 21 2015, 21:35

First topic message reminder :


ZRUJNOWANY TARAS

Stosunkowo daleko na zachód od Hogsmeade, na skraju niewielkiego lasu, znajduje się ten stary element architektury. Nikt z miejscowych, poza kilkoma wyjątkami (każdy ma nieco ponad dziewięćdziesiąt lat) nie ma pojęcia, czego ów taras był częścią. Gdy zaś zdoła się cokolwiek wyciągnąć od nielicznych pryków, będzie się wiedziało, iż w czasach nadzwyczaj zamierzchłych stał tu ogromny pałac. Teraz ostał się jedynie kamienny relikt z mugolopodobnym fragmentem ogrodzenia, aby jeszcze mocniej zniechęcić zagubionych spacerowiczów od szperania w okolicy. Chodzą plotki, że znajdują się tu jedne z najwymyślniejszych skrytek, jakie byli w stanie stworzyć uczniowie Hogwartu.

Powrót do góry Go down

AutorWiadomość


Tequila I. M. Evermore
Tequila I. M. Evermore

Student Gryffindor
Rok Nauki : VIII
Wiek : 21
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 383
  Liczba postów : 80
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14437-tequila-izarra-margarita-evermore#382232
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14443-time-is-on-my-side
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14495-poczta-time
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14438-tequila-evermore
Zrujnowany Taras - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Zrujnowany Taras - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Zrujnowany Taras - Page 4 EmptyNie Maj 07 2017, 16:53

- Taki trochę degradujący ten twój skrót. - zauważyła, odnosząc się oczywiście do znaczenia tego słowa. Skądkolwiek się wziął - Victor a Void? - najwyraźniej trafiał do chłopaka. No i nie brzmiał wcale tak źle.
Pierwszy rzut chłopaka był po prostu... niesprawiedliwie dobry! Ona w losowaniach nigdy nie miała takiego szczęścia, żeby wyrzucać jednocześnie dwie szóstki. Z zainteresowaniem obserwowała wydarzenia będące następstwem rzutu. Kiedy na ciele jej towarzysza zaczęły bujnie rosnąć włosy, aż zasłoniła sobie usta ręką, żeby nie wybuchnąć śmiechem. Drobny chichot i tak jej się wyrwał.
- Och. No nie wiem. Muszę jeszcze zdecydować, czy to na pewno gorsze niż twoja naturalna uroda - zażartowała złośliwie. Biedny chłopak - jej przeszkadzało kilka niepotrzebnych włosków tworzących brwi. - No dobra, teraz ja.
Mogła się spodziewać tego, że szczęście nie dopisze jej tak jak Victorowi. Jej pionek poruszył się zaledwie na mierne trzecie pole. Właściwie, Tequila była zdziwiona, że tak daleko! W końcu to było o jedno więcej niż zakładało minimum.
- „Smutek jak deszcz - spada na każdego, jednego poczęstuje mżawką innego ulewą.” - Oho, jakby mieli jeszcze za mało deszczu. Tequila nie zdążyła nawet zareagować, kiedy z nieba zaczęły spadać ogromne, a w dodatku zimne krople wody. Wzdrygnęła się, machinalnie otwierając usta, żeby rzucić jakimś zaklęciem... ale nie pamiętała żadnego powstrzymującego wodę. I nawet nie miała szansy się zastanowić - deszcz padał tak intensywnie, że po dosłownie trzech sekundach, które miała na przeciwdziałanie, woda zaczęła zalewać jej nos i usta, tak że kiedy Evermore próbowała nabrać powietrza, zaczęła się krztusić. To z kolei, jak w efekcie domino, spowodowało łzawienie oczu i rozpaczliwe, wręcz paniczne ruchy rękami, które nic nie dawały. Tequila miała wrażenie jakby tonęła, pomimo że gdzieś daleko, daleko w świadomości wiedziała, że to niemożliwe. Odczucie było jednak zbyt realne, zbyt przerażające. Wiedziała, że długo już nie wytrzyma, może kilka sekund? Może nawet nie... I właśnie w tym momencie deszcz ustał, tak nagle jak się pojawił, pozostawiając po sobie tylko przemoczone ubrania i szok odmalowany na twarzy Tei. Gryfonka wzięła płytki oddech, starając się uspokoić - sama tego nie widziała, ale jej dłonie wyraźnie drżały.
-Sil... Silverto - mruknęła cicho, chcąc chociaż trochę się osuszyć. Zaklęcie jednak nie zadziałało. Tequila nie wiedziała, czy to dalszy skutek wylosowanego pola, czy też jej własny brak umiejętności czarodziejskich w tym momencie. Liczyła jednak na to pierwsze, bo akurat ten czar był tak prosty, że pewnie leżał w zakresie pierwszoklasistów.
Zaplotła ręce na piersi, skinieniem głowy dając znać Victorowi, że może rzucać. Jakoś tak straciła nastrój do żartów.

Kostki:  2;1
Pole:  3
Nieparzysta
Powrót do góry Go down


Victor O. I. Dear
Victor O. I. Dear

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 107
  Liczba postów : 90
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14461-victor-o-i-dear
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14462-kolejny-dear-do-kolekcji#383147
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14464-sowa-victora
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14465-victor-o-i-dear#383295
Zrujnowany Taras - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Zrujnowany Taras - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Zrujnowany Taras - Page 4 EmptyPon Maj 08 2017, 17:15

Chłopak czuł się, jak małpa. Zapewne przypominał nie jedną, ale co tam małpy, za pewne lepiej wyglądały niż on teraz. Już nie chodziło o to! Te włosy, które porastały niemal całe jego ciało, były takie niekomfortowe.
- To od Victor Octavius Ian Dear. - Odsłonił włosy z twarzy, a właściwie spróbował. Miał nadzieje, że brzmiał nadal, jak on i dało się go zrozumieć. Nie miał pojęcia czy dwie szóstki na kostkach można było zaliczyć do dobrego rzutu. Mimo, że jego pionek był dalej od pionka gryffonki to wydarzenie, którego obecnie doświadczał (i mało tak być do końca ukończenia gry) niekoniecznie należało to przyjemnych, aczkolwiek do zabawnych najwidoczniej tak.
- Mów co chcesz, ja wole swoją naturalną urodę. - Odparł na złośliwy żart Evermore. Po chwili zaczął wydawać dźwięk małpy. - Wolałabyś mieć w łóżku takiego pawiana. - Zaśmiał się i skończył swoje wygłupy, a następnie obserwował kostki rzucone przez Tea.
- A propo skrótów Tea to od herbaty? - Teraz on pozwolił sobie na uszczypliwy komentarz, ale to chyba lepsze niż porównanie osoby do alkoholu.
Niespodziewanie ni stąd, ni zowąd zaczął padać deszcz. Victor czuł się taki ciężki i mokry, jak jakiś kundel. Na szczęście nic mu nie było, zwłaszcza, że to zdanie tyczyło się dziewczyny. Tequila tonęła. Właściwie nie miał pojęcia co się działo z Evermore, ale gryffonka nie wyglądała dobrze. Deszcz ustał. Ubrania przemoczone, a na jej twarzy Victor dostrzegł szok.
- Wszystko okey? - Zapytał niepewnie. Zmartwił się i to nie na żarty, jeśli już takie coś spotyka ich na początku to co jest dalej. - Jesteś pewne, że chcesz grać dalej? - Padło kolejne pytanie, aczkolwiek ślizgon starał się tylko upewnić. Musieli grać dalej. On musiał, żeby te małpie włosy z niego znikły.
Wziął kości do rąk i rzucił. Toczyły się, aż zatrzymały się wskazując oczka, które mówiły...
- "Starość zamiast jutra posiada wczoraj." - Nim zdążył przeczytać znowu dostał w twarz eliksirem i to jeszcze gorszym od tego eliksiru bujnego owłosienia. - Cholera! - Zdążył jeszcze krzyknąć, ale nie zdążył nic zrobić, aby to zatrzymać. Teraz wyglądał nie tylko, jakby nie golił się od urodzenia, ale również był stary. Tak stary, że coś go w krzyżu łupało.
- Beeeezzz koomentarza. - Ledwo co wydukał. Czuł się taki zmęczony i obolały. Jak to mówią starość nie radość.

Kostki: 5 i 3
Pole: 20
Nieparzysta
Powrót do góry Go down


Oriane L. Carstairs
Oriane L. Carstairs

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 23
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 533
Dodatkowo : szukająca
  Liczba postów : 1330
http://www.czarodzieje.org/t11413-oriane-l-carstairs
http://www.czarodzieje.org/t11414-male-przyjaznie-milosci-i-wrogowie-ori#306244
http://www.czarodzieje.org/t11416-shadow#306304
http://www.czarodzieje.org/t11415-oriane-leonie-carstairs#306303
Zrujnowany Taras - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Zrujnowany Taras - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Zrujnowany Taras - Page 4 EmptyPią Wrz 08 2017, 14:29

Już od dawna się zbierała aby porozmawiać z Lucasem. Bała się tej rozmowy jednak dłużej nie mogła zwlekać. Musiała mu wszystko powiedzieć co się wydarzyło w ostatnich kilku miesiącach i... Sama do końca nie wiedziała co dalej. Było to dla niej wielką niewiadomą.
Przyszła w umówione miejsce jak się okazało pierwsza. Może to lepiej, będzie miała więcej czasu na pozbieranie myśli i uspokojenie skołatanych nerwów. Serce waliło jej jak jeszcze nigdy, no może za wyjątkiem tego dnia kiedy chłopak się jej oświadczył. Ale to było tak dawno. Spojrzała na palec gdzie powinien widnieć pierścionek jednak nie było go tam. Pod wpływem impulsu wyrzuciła go stojąc na balkonie w pokoju. Grecja. Nie było szans aby pojechała do niej i zaczęła go szukać. Przepadł i musiała się z tym pogodzić. Miała nadzieję, że Lucas ją zrozumie. W końcu zawsze rozumiał, prawda?
Wiatr zawiał mocniej przez co dziewczyna musiała szczelniej szalem który miała na sobie. Bo niby po co komu kurtka w taką pogodę? Pewnie zabrałaby ją, gdyby tak bardzo się nie śpieszyła. Aiden skończył zajęcia kilka minut przed siedemnastą i bała się, że się spóźni więc zgarnęła jedynie szal. I faktycznie, spóźniła się. Mimo to Lucasa również nie było. Może nie przyjdzie? Nie, na pewno się zjawi. Usiadła na zniszczonej, kamiennej barierce i czekała na chłopaka.
Powrót do góry Go down


Lúthien T. Lanceley
Lúthien T. Lanceley

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 174
  Liczba postów : 154
http://www.czarodzieje.org/t15045-luthien-tari-lanceley#401631
http://www.czarodzieje.org/t15082-slowik-zaprasza#401644
http://www.czarodzieje.org/t15083-listy-czarodziejki#401673
http://www.czarodzieje.org/t15058-luthien-tari-lanceley
Zrujnowany Taras - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Zrujnowany Taras - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Zrujnowany Taras - Page 4 EmptyPią Sty 26 2018, 22:07

Było już grubo po północy, gdy panna Lanceley dotarła wreszcie na miejsce spotkania. Sądziła zastać już tam Aleksa jednak nigdzie go nie było. Najwidoczniej nie ona jedna miała w planach spóźnienie. Oczywiście nie było ono zamierzone. nie spodziewała sie, że te cholerne skrzaty z kuchni nie będą miały mandarynek. Tego zdecydowanie nie przewidziała i musiała bardzo się postarać aby namówić je do współpracy. Udało się tylko z jednym. Dość starym skrzatem który cenił sobie ślizgonów. Bez mrugnięcia okiem spełnił jej prośbę. W ciągu pięciu minut stał przed nią kosz pełen mandarynek. Z uśmiech zabrała go ze sobą udając się w tylko sobie znane miejsce. Oczywiście musiała uważać chodź wiedziała, że jej zniknięcie zostanie zauważone. Jednak nie przejmowała się tym za bardzo.
ściągając kaptur usiadła na jednej z ławek odkładając obok kosz. Wyglądała jak czerwony kapturek, ten z mugolskich bajek, które jej matka uwielbiała, a których ona nieznosiła słuchać. Bo niby czemu dobro ma zawsze wygrywać? Głupie. Przecież musi być jakaś równowaga. Spojrzała na kosz po czym przeniosła swoje swoje zamyślone spojrzenie na księżyc. Do pełni było jeszcze daleko ale mimo to można było zauważyć jak staje się on coraz większy i jaśniejszy. Uwielbiała niebo nocą. Dawało jej nikłe poczucie bezpieczeństwa co wręcz mogło wydawać się ironiczne.
No nic, teraz jedynie pozostało jej czekać.

@Aleksander Cortez - zbyt długo z tym zwlekaliśmy więc czas najwyższy popisać ! :p
Powrót do góry Go down


Aleksander Cortez
Aleksander Cortez

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 194
C. szczególne : Kruczoczarne, kręcone, długie włosy; wiecznie ubrany w garnitury
Galeony : 203
  Liczba postów : 677
http://www.czarodzieje.org/t13688-aleksander-cortez
http://www.czarodzieje.org/t13705-anty-temat-z-relacjami
http://www.czarodzieje.org/t13741-cortez-aleksander-korespondencja
http://www.czarodzieje.org/t13704-aleksander-cortez
Zrujnowany Taras - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Zrujnowany Taras - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Zrujnowany Taras - Page 4 EmptySob Sty 27 2018, 21:43

Siedział tutaj już od ponad godziny. Schowany między drzewami, zasłonięty przez rzadkie liście krzewów i liczne plątaniny gałęzi, gałązek i jeszcze młodych pędów. Wypuszczonych zapewne tego lata. Były giętkie, zielone w środku, więc chcąc zdobyć drobny kawałek musiał użyć noża. Tak było szybciej, łatwiej i ciszej... A na tym ostatnim zależało mu najbardziej. Nie przyszedł w końcu tak wcześnie bo lubił być sporo przed czasem, miał ochotę na chwilę ciszy, na posiedzeniu gdzieś z dala od hałasu miasta i gwaru jaki był w szkole. A miejsce wyznaczone przez koleżankę nadawało się na to idealnie.
Ściągnął więc z łańcuszka wisiorek w postaci wijącego się niczym pełznący wąż noża. Chociaż po jego rozmiarze, który błyskawicznie zwiększał się do jego prawdziwej formy i rozmiarów ostrza, nadawało się raczej miano maczety, niż właśnie noża.
Prezent od wuja na urodziny, na wejście w etap prawdziwego czarodzieja, w czas otrzymania pierwszej różdżki.
Uciął nim młodą gałązkę wpatrując się w jej zielone wnętrze. Następnie przenosząc wzrok na ostrze, sprawdził jego stan. Brzytwa którą mógłby się golić, zawsze starał się by była naostrzona, więc gdy wracał do posiadłości rodziny to ostrzył go na osełce.
Wypowiedział komendę i ostrze znów powróciło do formy niegroźnej ozdoby, wisiorka - który znów zawiesił na łańcuszku.
Cieszył się więc ciszą, samotnością bawiąc przy okazji uciętym kawałkiem gałązki. Obracając go w palcach, skubiąc i obdrapując paznokciami. Wpatrywał się w miejsce skąd mogła by się pojawić osoba na którą czekał. Wolał się ukrywać w końcu czarodzieje byli teraz napastowani przez tą śmieszną milicję ministerstwa.
Wyłoniła się postać cała w czerwieni na co uśmiechnął się delikatnie. Nie wstawał jednak, czekał aż się zatrzyma, aż się upewni z kim ma do czynienia i czy lepiej jest wyjść z ukrycia, czy oddalić się łapiąc dziewczynę gdzieś po drodze.
Nieznajoma postać zdjęła kaptur z głowy, wtedy mógł wstać z ziemi. Zrobił to opierając się ręką o drzewo, które wcześniej służyło mu jako oparcie dla pleców. Otrzepał długi, przeciwdeszczowy, czarny płaszcz. Zdjął kaptur z głowy i wyszedł z ukrycia, szedł powoli pozwalając się dziewczynie dojrzeć bez problemu. Nie chciał by się wystraszyła i cisnęła w niego jakąś klątwą. No właśnie klątwą, a nie zaklęciem. Co do tego był pewny, zdążył poznać Lutkę na tyle by wiedzieć, że jeśli chodziło o własne bezpieczeństwo to również jak on nie stosował się do fair play zasad i już na starcie ciskał najokrutniejszymi w skutkach zaklęcia.
- Cześć młoda- rzucił na powitanie do dziewczyny dopiero jak był naprzeciwko niej. Cicho i nie bez powodu pomijając jej imię. Spojrzał się na kosz z mandarynkami i uniósł wysoko brwi.
- Nie, nie zgadzam się - powiedział od razu, wyprzedzając wszystko co chciała powiedzieć. Zbyt dobrze wiedział co się z tym wiąże, pewnie jakaś wielka prośba, a on nie miał ochoty ani czasu by pchać się w poważne zobowiązywania.
Powrót do góry Go down


Lúthien T. Lanceley
Lúthien T. Lanceley

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 174
  Liczba postów : 154
http://www.czarodzieje.org/t15045-luthien-tari-lanceley#401631
http://www.czarodzieje.org/t15082-slowik-zaprasza#401644
http://www.czarodzieje.org/t15083-listy-czarodziejki#401673
http://www.czarodzieje.org/t15058-luthien-tari-lanceley
Zrujnowany Taras - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Zrujnowany Taras - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Zrujnowany Taras - Page 4 EmptyNie Sty 28 2018, 22:55

Nie czekała długo na osobę z którą to miała się spotkać. Już po kilku chwilach od jej przybycia Cortez stanął przed nią. Przechylając lekko głowę w bok zmrużyła oczy i spojrzała na niego. Per "Młoda"? Była zaledwie rok młodsza od niego. Patrząc na to z innej strony to tylko o kilka miesięcy więc w pewnym momencie różnica wieku zacierała się czyniąc ich równych. Czy on nie dostrzegał tego? Patrząc jednak na umiejętności... No cóż, Cortez był lepszy od niej. To przyznała. Nie miała tak dużego doświadczenia jak on dlatego potrzebowała jego pomocy.
Ten najwyraźniej odkrył jej intencje, gdyż jego słowa nie pozostawiały zbyt dużego manewru do innej interpretacji. Były wyraźne, jednak rozbawiło to trochę dziewczynę. Zaśmiała się pod nosem po czym ściągnęła kosz i postawiła go na ziemi robiąc tym samym miejsce dla jej towarzysza.
- Cześć stary. - mogła pominąć formę grzecznościową jaką było powitanie jednak nie potrafiła. Jedyną osobą z którą się nie witała i żegnała był Max, jednak to już rozdział zamknięty. Wolała nie myśleć o chłopaku w tej chwili.
- Skąd od razu ta odmowa? - spytała chodź nie oczekiwała odpowiedzi. Doskonale wiedziała, że chłopak takowej nie udzieli. - Ach, czyżby chodziło Ci o ten kosz pełen słodkich, dojrzałych mandarynek który zabrała ze sobą? - z udawanym niedowierzaniem spojrzała na niego łapiąc się teatralnie za serce. - Łamiesz mi serce Cortez. Ja tylko wyprowadzałam je na spacer. - każde słowo jakie wypowiedziała mówiła z czystą powagą. Troszkę tak, jakby sama wierzyła w to kłamstwo. A przecież tak nie było. Wzdychając lekko sięgnęła po jeden z owoców po czym obróciła go parę razy w ręce aby następnie zabrać się za jego obieranie. Chyba najwyższa pora skończyć te żarty i przejść do rzeczy. Wpierw jednak postanowiła obrać mandarynkę. Odzierając delikatnie skórkę od owocu spoglądała kątem oka na kolegę. Wiedziała, że poczekała.
Gdy tylko owoc był obrany i gotowy do spożycia skierowała całą swoją uwagę na Aleksie biorąc do ust jeden z mniejszych kawałków.
- Potrzebuję twojej pomocy. I ty to wiesz. - uśmiechając się nikle skinęła na kosz. - Wiedz również, że jesteś jedyną osobą którą mogę o to prosić. - kolejny kawałek zniknął w jej ustach po czym rozejrzała się dookoła jakby w obawie, że ktoś może czaić się w pobliskich krzakach i podsłuchiwać ich rozmowę. Gdy tylko upewniła się, że są tutaj tylko oni znów skupiła całą swoją uwagę na chłopaku. - Wiem, że studiujesz czarną magię. I ty doskonale wiesz, że ja robię to samo. Są jednak pewne zaklęcia, księgi których nie jestem w stanie zrozumieć. - odłożyła niedokończoną mandarykę pomiędzy nich. - Chcę abyś mnie uczył. Wiem jednak, że nie zrobisz tego z dobroci swojego serca. Którego zapewne nie masz. - ostatnie słowa dodała jednak w myślach. Widziała kilka razy inną stronę Corteza i wiedziała, że nie są one prawidze. Jej słowa.
Sięgnęła ręką po kosz z mandarynkami po czym postawiła go przy nogach chłopaka. - To jest mały prezent abyś się zgodził. - delikatny uśmiech ozdobił jej twarz. Szanse na to, że się zgodzi wynosiły.... Były małe. - Powiedz tylko czego chcesz w zamian. - coś za miła była dzisiaj. Pobyt w domu źle wpłynął na nią. Musiała jak najszybciej to naprawić. Bo niby kiedy dała komuś jakikolwiek wybór? Nigdy! Cortez miał szczęście i lepiej aby z tego skorzystał .
Powrót do góry Go down


Aleksander Cortez
Aleksander Cortez

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 194
C. szczególne : Kruczoczarne, kręcone, długie włosy; wiecznie ubrany w garnitury
Galeony : 203
  Liczba postów : 677
http://www.czarodzieje.org/t13688-aleksander-cortez
http://www.czarodzieje.org/t13705-anty-temat-z-relacjami
http://www.czarodzieje.org/t13741-cortez-aleksander-korespondencja
http://www.czarodzieje.org/t13704-aleksander-cortez
Zrujnowany Taras - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Zrujnowany Taras - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Zrujnowany Taras - Page 4 EmptyWto Sty 30 2018, 16:26

Natomiast dla niego to nie miało żadnego znaczenia. Powiedziałby tak do niej nawet jeśli byłby jeden dzień od niej starszy, o godzinę lub o minutę. Starszy to starszy, nie rozwodził się nad tym ile. W końcu to tylko czas, kolejny rok więcej, czy mniej. Było to tak samo istotne dla niego jak to, że przywitał się w taki, a nie inny sposób.
- Nie przynosicie mi od tak mandarynek. Więc musisz coś chcieć - odpowiedział zaplatając ręce na piersiach i prostując się by spojrzeć na nią z jeszcze większą wyższością. Chociaż bardziej miał zamiar zbadać dziewczynę uważniej wzrokiem. Lecz by ją zlustrować lepiej musiałby się cofnąć kilka kroków, a na to nie miał najmniejszej ochoty.
- Nie wiesz, że przechadzanie się teraz na spacery o tak później porze jest niebezpieczne? Może cię ktoś napaść i nie mówię tutaj o milicji, a o gorszych osobach. I skraść ci słodki owoc. - Powiedziawszy to uśmiechnął się delikatnie, lecz zdecydowanie w jego głowie pojawiła się grzeszna myśl.
Stał tak nad nią nie mówiąc już niczego więcej, słuchał jedynie i delektował się zapachem słodkiego, soczystego soku z mandarynki. Przymknął oczy na momencik i znów wbił go w dziewczynę. Starając się jak może by nie odebrać dziewczynie owocu i samemu go zjeść. Jeśli chodziło o mandarynki to nigdy nie było żartów.
Prychnął cicho, rzucając przy okazji dziewczynie spojrzenie zdradzające jego myśli "A nie mówiłem?", kiedy to przyznała się, że czegoś od niego chce.
Nie przeszkadzał dalej jednak kiedy to mówiła mając nadzieję, że zanim skończy mówić to nie zje wszystkich mandarynek. Ale o czym tutaj mowa... Nie dotarłaby nawet do trzeciej.
W końcu jednak zdradziła o co chodzi i widać było po Cortezie, że faktycznie rozważa nad tym, czy by uczyć koleżankę.
- Podczas powodzi straciłem bardzo cenną pomoc naukową, z której poznałem bardzo potężne zaklęcia, ale myślę, że mimo wszystko mógłbym nauczyć cię innych, równie ciekawych. No i co najważniejsze, mocnych klątw. - Powiedział cicho, dopiero teraz zajmując miejsce na ławeczce obok dziewczyny.
- Ale nim zaczniemy, chcę cię ostrzec, że to zmienia, im dalej tym bardziej się zatracasz w tym wszystkim. A to prowadzi w końcu do szaleństwa. - Dodał uznając, że powinien chociaż ją ostrzec przed tym co może ją czekać. I nie kłamał, czuł ta sam po sobie. Cały czas miał uczucie, że coś się w nim zmienia. Stronił od ludzi, najlepiej czując się z dala od cywilizacji, a już tym bardziej od mugolskich miejsc i przedmiotów. Nie wspominając o agresji w jaką wpadał gdy coś go denerwowało, a ostatnio denerwuje za często.
- No i przez zjedzenie mandarynki masz o jedną lekcję mniej - powiedział na końcu uśmiechając się złośliwie. Zemsta musiała być za zjedzenie daru dla niego.
Powrót do góry Go down


Lúthien T. Lanceley
Lúthien T. Lanceley

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 174
  Liczba postów : 154
http://www.czarodzieje.org/t15045-luthien-tari-lanceley#401631
http://www.czarodzieje.org/t15082-slowik-zaprasza#401644
http://www.czarodzieje.org/t15083-listy-czarodziejki#401673
http://www.czarodzieje.org/t15058-luthien-tari-lanceley
Zrujnowany Taras - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Zrujnowany Taras - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Zrujnowany Taras - Page 4 EmptyWto Sty 30 2018, 23:56

Że jaki owoc? Zapewne gdyby stał przed nią ktoś inny, a nie Cortez, to od razu parsknęła by śmiechem, jednak nie przy nim. Jemu zdarzało się mówić jakby urwał się z innej epoki i czasami nawet się jej to podobało. Nie znała drugiej takiej osoby, a rozmowy w taki sposób bywały dość ciekawe. Przymknęła na chwilę oczy po czym spojrzała na niego kręcą delikatnie głową.
- Sądzisz, że nie dałabym sobie rady? - przechyliła głowę w bok patrząc na niego w dalszym ciągu. Lubiła szukać choćby najmniejszych oznak zdradzających emocje na twarzy. - Zresztą, prędzej dostałby porządną lekcję manier nim zdążyłby mi cokolwiek skraść. - westchnęła kręcąc z powrotem głową. Czy właśnie przyznała się, że ona jeszcze nie...? Nie. Przecież nie powiedziała tego w prost. Z drugiej jednak strony nie zaprzeczyła.
Powódź. W dalszym ciągu miała przed oczyma walące się mury, wodę i chłopaka który doprowadził do tego wszystkiego. Dobrze, że zdążyła uciec z miejsca armagedonu nim i ona ucierpiała by na tym.
- Nie próbowałeś jej szukać? - proste zaklęcie lokalizujące bądź jakiś eliksir z pewnością pomogły by w tej sytuacji. - Tak... - spojrzała na niego kierując swoje spojrzenie na jego oczy. - Ale powiem Ci coś w sekrecie. - mówiąc te słowa nachyliła się w jego stronę zniżając swój głos do szeptu. - Tylko wariaci są coś warci. - przy ostatnim słowie uśmiechnęła się po czym odsunęła spoglądając w przestrzeń.
Czasy były ciężkie. Każdy był podejrzany o ciemne sprawki. Więc czemu mieli kierować się racjonalnym myśleniem i ostrożnością. Owszem, ostrożność czasem była konieczna, jednak wiele osób nie polegając tylko na niej i racjonalnym myśleniu popełniało błędy. Czy nie lepiej przestać myśleć i kierować się czystą intuicją? Niby czemu mielibyśmy nie spróbować. I... Chwila! Niby czemu jedna lekcja mniej? Unosząc brwi spojrzała na niego po czym wzięła do ręki połowę mandarynki którą położyła na ławce w razie gdyby i chłopak chciał zjeść.
- Pół lekcji Paniczu Cortez. Nie zwykłam zjadać całego podarku. - rzuciła w jego stronę stronę połówkę owoca mając nadzieję, że ją złapie, a sama wstała na równe nogi stając przed chłopakiem. Wyciągnęła w jego stronę rękę unosząc do góry podbródek jednak nie było w tym nic sztywnego. Uśmiechała się nikle przez co w jej oczach tańczyły iskierki.
- W takim razie liczę na owocną współpracę "profesorze". - ostanie słowo wypowiedziała z naciskiem pogłębiając uśmiech i mrużąc lekko oczy.
Powrót do góry Go down


Mistrz Gry
Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 30424
  Liczba postów : 50938
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Zrujnowany Taras - Page 4 QzgSDG8




Specjalny




Zrujnowany Taras - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Zrujnowany Taras - Page 4 EmptySob Lut 03 2018, 18:11






Wybraliście się na przechadzkę, umówione spotkanie lub też znaleźliście się na ulicacHogsmeade z jakiegokolwiek innego powodu myśląc, że odbędzie się to zupełnie bezproblemowo? W takim razie zdecydowanie nie macie dziś szczęścia, ponieważ w Waszym kierunku zmierza troje czarodziejów ubranych w ciemne, niezwykle eleganckie szaty, ozdobione granatową szarfą. Ich tiary mają charakterystyczną złotą gwiazdę z umieszczonym na środku zaczarowanym okiem, które porusza się, pomagając w wypatrywaniu rebeliantów. W dłoniach zaś dzierżą różdżki, w każdym momencie gotowe do użycia. Wszystko wskazuje na to, że naruszyliście któreś z postanowień umieszczonych w dekretach Ministerstwa Magii, chociaż zapewne nie możecie sobie przypomnieć w jaki konkretnie sposób złamaliście prawo. Gdy czarodzieje podchodzą do Was bliżej zyskujecie pewność, że to Magimilicja - oddziały uformowane specjalnie w celu patrolowania ulic. Najwyraźniej uznali Was za podejrzanych, stanowiących zagrożenie magicznej społeczności. Wygląda na to, że albo pójdziecie po rozum do głowy i szybko wybrniecie z tej sytuacji, albo za chwilę traficie do aresztu śledczego na przesłuchanie. A to, jak głoszą plotki, nie może się skończyć dobrze.

Wszystkie osoby rozgrywające powyżej wątek, rzucają kością "Aresztowania" w temacie losowań, aby dowiedzieć się, co wydarzyło się dalej. Opisz odpowiedź na wylosowany post i czekaj na odpowiedź Mistrza Gry.

Nim napiszesz, poczytaj o aresztowaniach aby dowiedzieć się, jak możesz się z tego wywinąć za sprawą genetyk lub pieniędzy.


______________________

Zrujnowany Taras - Page 4 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down


Aleksander Cortez
Aleksander Cortez

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 194
C. szczególne : Kruczoczarne, kręcone, długie włosy; wiecznie ubrany w garnitury
Galeony : 203
  Liczba postów : 677
http://www.czarodzieje.org/t13688-aleksander-cortez
http://www.czarodzieje.org/t13705-anty-temat-z-relacjami
http://www.czarodzieje.org/t13741-cortez-aleksander-korespondencja
http://www.czarodzieje.org/t13704-aleksander-cortez
Zrujnowany Taras - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Zrujnowany Taras - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Zrujnowany Taras - Page 4 EmptyWto Lut 06 2018, 16:40

Patrzył się przed siebie z wbitym spojrzeniem w drzewa, nie zdradzając przy tym żadnych emocji. Chociaż kiedy opowiadała o swoich owocach na moment chyba się uśmiechnął spoglądając znów na Lutkę i bez słowa zapatrzył się teraz w jej oczach.
Nachylił się do koszyka i wyciągnął jedną z mandarynek, podrzucił lekko i złapał.
- Doprawdy? Właśnie skradłem, a nawet nie oberwałem - rzucił z rozbawieniem i drwiącym uśmieszkiem, starając się samemu sobie wmówić to, że to o nich mówił te kilka zdań, a nie o zupełnie czymś innym. Czymś co zdradziła mu przypadkowo koleżanka. Zaczął obierać mandarynkę i szybko skosztował owoc. Delektował się nim nawet na chwilę nie przestając jeść kolejnych części.
- Byłą to własność szkoły - rzucił jedynie, posyłając jeden z tych cwaniackich uśmieszków. Mających dać jasno do zrozumienia, że nie pytał się o pozwolenie na wypożyczenie tegoż dzieła ze szkolnej biblioteki.
- Pół lekcji już Ci udzieliłem, to było to ostrzeżenie. - odpowiedział, a jego ton głosu mówił jasno, że nie zamierzał dyskutować.
Wtedy z lasu wyszła trójka ludzi.
- A teraz będzie kolejna lekcja, pokarzesz na niej, czy jesteś godna w ogóle się uczyć tej dziedziny - Powiedział twardym tonem do dziewczyny. Nie potrzebował w końcu kolejnej słabej kluchy, która na widok krwi mdleje, a już tym bardziej, kogoś kto nie byłby w stanie zaatakować drugiego człowieka. Kogoś kto ma skrupuły. Kogo później będzie dręczyć sumienie. Mówiła, że tylko wariaci są coś warci. Niech więc mu udowodni, niech więc mu pokaże, że nie brak jej szaleństwa. I choć rozsądek mówi co innego, by uciekać jak najszybciej niech weźmie los w swoje ręce. Niech to ona zacznie go kreować.
Magomilicja była coraz bliżej, jednak zdawała się coś innego zobaczyć, straciła nim zainteresowanie. I wiedział, że lepszego podarunku nie mógł od nich dostać.
Rzucił jeszcze jedno spojrzenie dziewczynie, po czym błyskawicznie wstał z ławki odrzucając przednią część materiału płaszczą do tyłu i wyciągnął dwie różdżki. Skierował je w stronę dwójki z mężczyzn i wypowiedział jedno zaklęcie, wykonując dwa takie same ruchy rękoma. Jakby jedna z różdżek była cieniem drugiej.
- Terra mora vantis* - wyrzucił z siebie. I zaklęcie poszybowało wprost na jednego mężczyznę. Zaklął siarczyście pod nosem. Druga różdżka wydała z siebie jedynie cichy świst i parę czerwonych iskier wyleciało z jej końcówki.


*zaklęcie:
 

Kostka: 4 za pierwszą różdżkę i 1 za drugą
Punkty w kuferku:
• z zaklęć - 11
• z transmutacji - 18
• z uzdrawiania - 1
• z czarnej magii 18 - Dopisuję z tego powodu, że to tych zaklęć używam, więc nie wiem czy to się liczy do zaklęć, czy jako osobna kość. (ewentualnie później usunę)
Liczba możliwych przerzutów w wątku:
• wg statystyki z zaklęć - 1
• wg statystyki z transmutacji - 1
• wg statystyki z uzdrawiania - 0
Wykorzystane przerzuty:
• wg statystyki z zaklęć - 1
• wg statystyki z transmutacji - 0
• wg statystyki z uzdrawiania - 0

Wynik za pierwszą różdżkę:
Zakłócenia - 1, atak - 6
Wynik za drugą różdżkę:
Zakłócenia - 4, atak - 6
Powrót do góry Go down


Lúthien T. Lanceley
Lúthien T. Lanceley

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 174
  Liczba postów : 154
http://www.czarodzieje.org/t15045-luthien-tari-lanceley#401631
http://www.czarodzieje.org/t15082-slowik-zaprasza#401644
http://www.czarodzieje.org/t15083-listy-czarodziejki#401673
http://www.czarodzieje.org/t15058-luthien-tari-lanceley
Zrujnowany Taras - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Zrujnowany Taras - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Zrujnowany Taras - Page 4 EmptyWto Lut 06 2018, 16:41

Z chęcią wdałaby się z nim w dalszą dyskusję na temat dobrego wychowania, owoców i innych bredni jednak coś innego przykuło jej uwagę. Kątem oka zaobserwowała jakiś ruch nieopodal drzew przy ścieżce prowadzącej do tarasu. Z początku wzięła to za zwykłe zwidy. Majaki, cienie drzew które w świetle księżyca mogły oszukać wzrok, jednak gdy tylko spojrzała w tamtą stronę po raz drugi była już pewna. W ich stronę zmierzało dwóch... nie, zdecydowanie nie dwóch, a trzech czarodziejów. Byli ubrani na czarno. Kto niby o tej porze mógł chodzić po pustych ulicach miasteczka? Odpowiedź była zaskakująco prosta. Magomilicja. Jeszcze tego jej brakowało. Czy nie mogli sobie poczekać aż skończą rozmowę i pójdą z powrotem do zamku? Nie, oni musieli akurat teraz patrolować okolicę. Chwilę później usłyszała głos chłopaka. Chciał ją sprawdzić? Nie ma sprawy. Nawet jego ton głosu nie zrobił na niej jakiegoś większego wrażenia. W tym momencie w jej żyłach krążyła adrenalina pod wpływem której zaczęła się uśmiechać. I nie w sposób w jaki uśmiechają się nastolatki, a w taki na którego widok przechodziła gęsia skórka. Często go wypróbowywała swego czasu na Maxie jednak ten przyzwyczaił się w którymś momencie i nie bał się go tak jak kiedyś.
Z wewnętrznej kieszeni płaszcza wyciągnęła różdżkę naciągając od razu kaptur na głowę. Jeśli uda im się wyjść cało z tej walki, a innej opcji nie przewidywała, to wolała mimo wszystko zostać nierozpoznana przez nich. Z resztą, i tak pewnie jej nie znali i nie mieli zielonego pojęcia z kim mają odczynienia.
Wyciągnęła różdżkę przed siebie i zaraz po tym jak Aleks wypowiedział swoje zaklęcia sama zabrała się do pracy.
- Purificatio Malum. - ani na chwilę jej głos nie zadrżał. Był pewny i stanowczy i pewnie dlatego różdżka wykonała jej polecenie przełamując wszelkie zakłócenia magii jakie obecnie były. Czarodziej nie miał nawet możliwości obronienia się. Zaklęcie uderzyło w niego wywołując od razu zamierzony efekt. Była z siebie dumna. Wcześniej trenowała na kukłach więc walka z żywą istotą, dorosłym czarodziejem, była dla niej sprawdzeniem umiejętności jakich zdążyła już nabyć.
Aleks również sobie dobrze poradził. Co prawda jedna z dwóch różdżek odmówiła posłuszeństwa jednak druga zadziałała bezbłędnie. Teraz już tylko pozostał im jeden przeciwnik. Nie powinno być problemów z pokonaniem i jego.


Aresztowanie: udaje mi się uciec ale tracę 50 g

Kostka: 4
Punkty w kuferku:
• z zaklęć - 10
• z transmutacji - 0
• z uzdrawiania - 0
Liczba możliwych przerzutów w wątku:
• wg statystyki z zaklęć - 1
• wg statystyki z transmutacji - 0
• wg statystyki z uzdrawiania - 0
Wykorzystane przerzuty:
• wg statystyki z zaklęć - 0
• wg statystyki z transmutacji - 0
• wg statystyki z uzdrawiania - 0

kostka za udanie się zaklęcia: 6
wybrane zaklęcie: Purificatio Malum
Zaklęcie - opis napisał:
Pierwszy efekt po rzuceniu jest tak naprawdę najmniej przyjemny - ofiarę napadają srogie wymioty, trwające około minuty. Następnie do ataku przystępują dezorientacja, błyskawiczne zmiany w postrzeganiu kolorów i otępienie. Ostatecznym skutkiem jest zaburzone rozpoznawanie rzeczywistości, innymi słowy trafiona postać jest przekonana, że właśnie obudziła się ze snu. W większości przypadków prędko zapomina też ostatnio przeżyte zdarzenia.
Powrót do góry Go down


Mistrz Gry
Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 30424
  Liczba postów : 50938
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Zrujnowany Taras - Page 4 QzgSDG8




Specjalny




Zrujnowany Taras - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Zrujnowany Taras - Page 4 EmptySro Lut 07 2018, 22:11

Jako że wybraliście nieco niestandardową formę odpowiedzi na łapankę Ministerstwa, oto, co stało się dalej. Na wstępie muszę jednak sprostować kilka spraw: @Aleksander Cortez, w twoim kuferku widnieje wyłącznie jedna różdżka, wobec tego skąd fabularnie posiadasz ich dwie? Nie widzę ani dyplomu poświadczającego o zakupie, ani zapłaty za drugą różdżkę, wobec tego nieszczególnie rozumiem, dlaczego twoja postać jej używa, tym bardziej, że niemożliwe jest używanie dwóch różdżek jednocześnie. Na potrzeby tej gry uznam, że posiadasz wyłącznie jedną różdżkę i to ona posłała w stronę pracownika Ministerstwa udane zaklęcie. @Lúthien T. Lanceley, z Tobą niestety jest nieco gorzej - nie umknęło mojej uwadze, że zmieniłaś działanie kostek w swoim poście. Otrzymujesz upomnienie, a na przyszłość proszę jaśniej oznaczać kostki lub przeczytać zasady pojedynków oraz rzucania zaklęć w Hogsmeade. Według twoich kostek zaklęcie rzucone przez Luthien posiada odwrotny efekt od zamierzonego oraz dodatkowo pracownik Ministerstwa może się przed nim obronić. Sprawa została wyjaśniona, a post MG edytowany na korzyść gracza z uwzględnieniem kostek Luthien. Chcecie wiedzieć, jak to się potoczyło dalej?

Magimilicjanci nie zwrócili uwagi na Aleksandra i Luthien, do momentu, gdy najmłodszy z nich - Willies dostał w plecy czarnomagicznym zaklęciem. Mężczyzna zaczął wić się z bólu przekonany, że jego ciała rozpada się w proch, a zanim jego towarzysze zdążyli zareagować zaklęcie Luthien trafiło jednego z nich - podjął on wprawdzie próbę obrony, ale nie udała się ona. W sekundzie napadły go wymioty, a dalej zaklęcie postępowało z właściwą sobie mocą, niezwykle wyniszczającą dla ludzkiego organizmu.
Dobrze, że trzeci zareagował błyskawicznie. Lata spędzone w terenie czyniły z niego wprawnego czarodzieja, a refleksu pozazdrościć mu mógł niejeden mag. Mężczyzna nazwiskiem Montgomery, chcąc obezwładnić najgroźniejszego napastnika, rzucił w stronę chłopaka niewerbalne Petrificus Totalus i od razu powalił go na ziemię. W następnej sekundzie rzucił w stronę dziewczyny tę samą formułę, niestety nie udało mu się zrobić tego z zaskoczenia, więc dziewczyna miała szansę się obronić.
Dobrze, że ktoś mądry wpadł kiedyś na to, by w czapkach przysługujących Magimilicji zamieścić oko, które wyszukiwało podejrzanych wkoło oraz wykrywało zagrożenia. W chwili gdy pierwsze zaklęcie powędrowało w kierunku patrolu, w siedzibie Magimilicji w Ministerstwie rozległ się alarm. Druga ekipa czarodziejów przybywała z pomocą osamotnionemu Montgomery'emu.

Cortez - zostajesz zabrany przez magimilicję - spodziewaj się postu w areszcie! Luthien, rzuć kostką, żeby przekonać się co stało się dalej!
1 - udaje Ci się odeprzeć zaklęcie i wykorzystując opieszałość magimilicjantów uciekasz z miejsca zdarzenia bez rozpoznania.
2,3 - nie odpierasz zaklęcia, padasz bezwładnie na ziemię, a magimilicja zabiera Cię do aresztu
4 - odpierasz zaklęcie, jednakże po chwili natrafiasz na drugi patrol magimilicji, który zabiera Cię do aresztu
5,6 - odpierasz zaklęcie, ale mag, który pozostał "na polu bitwy" bez problemu zapamiętuje Twoją twarz - możesz spodziewać się konsekwencji fabularnych w niedalekiej przyszłości.


Link do kostek
Obrona drugiego magimilicjanta: 1 (nieudana)
Zakłócenia trzeciego magimilicjanta: 3 (odwrotne działanie zaklęcia)
Atak trzeciego magimilicjanta: 5 (ponownie odwrotne, więc wychodzi zwykłe)
Zakłócenia trzeciego magimilicjant 2
Atak trzeciego magimilicjanta 4

______________________

Zrujnowany Taras - Page 4 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down


Aleksander Cortez
Aleksander Cortez

Student Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 20
Czystość Krwi : 100%
Wzrost : 194
C. szczególne : Kruczoczarne, kręcone, długie włosy; wiecznie ubrany w garnitury
Galeony : 203
  Liczba postów : 677
http://www.czarodzieje.org/t13688-aleksander-cortez
http://www.czarodzieje.org/t13705-anty-temat-z-relacjami
http://www.czarodzieje.org/t13741-cortez-aleksander-korespondencja
http://www.czarodzieje.org/t13704-aleksander-cortez
Zrujnowany Taras - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Zrujnowany Taras - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Zrujnowany Taras - Page 4 EmptyWto Lut 20 2018, 19:41

Wszystko działo się tak szybko. Ucieszył się widząc jak zaklęcie rzucone przez koleżankę również dotarło do celu i pozbyli się kolejnego z przeciwników. Patrzenie jak cierpi ten który oberwał jego zaklęciem sprawiło mu dużo przyjemności i pewnie dlatego nie poświęcił ostatniemu przeciwnikowi odpowiedniej uwagi. Przez co oberwał petryfikusem. No tak, jak zwykle... Ci to potrafili być ograniczeni w doborze zaklęć. Nudni i przewidywalni jak zawsze. Padł na ziemię i słyszał jedynie jak Lutka walczy z tamtym czarodziejem. Miał nadzieję, że wygra, i zabierze go stąd. Albo jeśli nie będzie w stanie tego zrobić to ucieknie. Nie chciał by i ją złapali. On sobie da radę, nie zamierzał przecież tak kończyć tej zabawy. Wiele słyszał przecież o metodach jakie stosowali na swoich przesłuchaniach i miał wrażenie, że czeka go długa noc. Noc pełna atrakcji, która choć w niewielkim stopniu będzie w stanie zaskoczyć Corteza. Z drugiej strony, czego on oczekiwał od Angielskiego Ministerstwa Magii, gdzie znajdowały się same zniewieściałe cioty.
Powrót do góry Go down


Lúthien T. Lanceley
Lúthien T. Lanceley

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 174
  Liczba postów : 154
http://www.czarodzieje.org/t15045-luthien-tari-lanceley#401631
http://www.czarodzieje.org/t15082-slowik-zaprasza#401644
http://www.czarodzieje.org/t15083-listy-czarodziejki#401673
http://www.czarodzieje.org/t15058-luthien-tari-lanceley
Zrujnowany Taras - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Zrujnowany Taras - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Zrujnowany Taras - Page 4 EmptyWto Mar 06 2018, 14:47

Widziała wszystko w zwolnionym tempie chodź z pewnością wszystko działo się dwa razy szybciej. Błyski zaklęć, trafienia bądź nie. Nawet wyraz twarzy u poszczególnych osób. Nie było dobrze. Mimo iż dwóch przeciwników zostało pokonanych to został jeszcze jeden. Silniejszy, co do tego nie miała wątpliwości. W końcu pokonał Corteza. Na sekundę spojrzała w stronę pokonanego chłopaka. Leżał na podłodze nie mogąc wykonać żadnego ruchu. Może właśnie to ją rozproszyło i w porę nie dostrzegła zaklęcia lecącego w jej stronę.
Chwilę później leżała na posadzce twarzą zwrócona w stronę chłopaka. Nie potrafiła ich uratować. Zawiodła go. Mimo to nie była smutna. Nie. Wzbierała w niej wściekłość. Może nie tyle co na magimilicję, a na samą siebie. Okazało się, że nie potrafiła dokonać tego czego chciała. Czy po tym wszystkim chłopaka dalej będzie chciał jej pomóc? A może zrezygnuje? Jedynie mandarynki leżące w koszyku były wolne od podobnych zmartwień. W sumie, czy mandarynki były zdolne do jakichkolwiek myśli... Przecież były owocami jedynie.

kostka: 2

bardzo przepraszam, że dopiero teraz ale całkowicie byłam zawalona pracą
Powrót do góry Go down


Mistrz Gry
Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 30424
  Liczba postów : 50938
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Zrujnowany Taras - Page 4 QzgSDG8




Specjalny




Zrujnowany Taras - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Zrujnowany Taras - Page 4 EmptySro Mar 21 2018, 20:43

Młodzi przestępcy zostali rozbrojeni, a posiłki, które dotarły szybko doprowadziły pozostałych magimilicjantów do pierwotnego stanu, dzięki któremu cała grupa mogła pilnować tej dwójki - chociaż były to tylko dzieciaki, to biorąc pod uwagę, ze każde z nich znało przynajmniej podstawy czarnej magii można było uznać ich za co najmniej niebezpiecznych dla otoczenia. Urzędnicy zabrali do Ministerstwa zarówno Aleksandra, jak i Luthien - czekało ich tam przesłuchanie w areszcie śledczym, a później najprawdopodobniej proces. Zastosowanie czarnej magii było poważnym zarzutem, a na ewentualną surowość kary bez wątpienia negatywnie wpływał fakt, że młodzi czarodzieje zaatakowali urzędnika publicznego, co było bardzo surowo karanym przewinieniem, szczególnie w tych trudnych czasach.

@Aleksander Cortez i @Lúthien T. Lanceley w najbliższych dniach pojawi się ciąg dalszy tego wątku w Ministerstwie Magii - sprawa jest na tyle poważna, że Ministerstwo może wyciągnąć konsekwencje z Waszego postępowania.

______________________

Zrujnowany Taras - Page 4 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down


Mistrz Gry
Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 30424
  Liczba postów : 50938
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Zrujnowany Taras - Page 4 QzgSDG8




Specjalny




Zrujnowany Taras - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Zrujnowany Taras - Page 4 EmptyCzw Mar 21 2019, 22:16




Pojedynek 1
poziom: trudny
próg: 12pkt.

@Sol Irving x @Thomen J. Wessberg



Najważniejsze zasady


Cały regulamin nielegalnych pojedynków czarodziei dostępny jest w tym miejscu. Tutaj zostają zawarte najważniejsze zasady, o których Twoja postać musi bezwzględnie pamiętać!

  • Sekundanci to NPC, zamaskowani, nie do rozpoznania przez nikogo. Zajmują się zdejmowaniem rzuconych przez uczestników pojedynków klątw, pilnowaniem przestrzegania ustalonych zasad, ect.
  • Wszyscy stają do pojedynku zamaskowani przez co nie ma możliwości, aby jeden uczestnik pojedynku rozpoznał drugiego, nawet jeśli jest to jego bliski znajomy. Maski nakładane przez postacie na czas pojedynku, modulują głos, skutecznie zasłaniają całą twarz. Dopiero w momencie pozbycia postaci maski, można odgadnąć z kim się pojedynkuje.
  • W czasie trwania pojedynku, po każdej zakończonej turze, będzie się pojawiał post od Mistrza Gry. Ten ma za zadanie podsumować dotychczasowe wydarzenia, dodać "urozmaicenia", coby pojedynki nie opierały się wyłącznie na rzucaniu kostek, ect.
  • Gracze mają 48h od momentu pojawienia się posta MG na przeprowadzenie całej tury. Jeśli nie wyrobią się w tym czasie, przegrywa ten, który zastopował kolejkę. Wyjątek stanowi zgłoszona w odpowiednim temacie nieobecność, bądź zasygnalizowany brak możliwości zrobienia odpisu w danym czasie przez gracza, do MG prowadzącego.



Atak


Atakująca postać rzuca trzema kostkami. Jeżeli suma kostek będzie wyższa bądź równa progowi, atak uznaje się za skuteczny, zaś przeciwnik może się przed nim bronić. Wynik rzutu na atak można zmodyfikować poprzez:

  • Wykonanie dodatkowego rzutu na koncentrację
  • Wykorzystanie przerzutów (1 przerzut = zmiana wyniku jednej kości)

Jeśli atak się powiódł (suma punktów zdobytych w rzutach kośćmi przekroczyła próg), przeciwnik musi spróbować się bronić. W innym wypadku, od razu przechodzi do kontrataku. Bez względu na wynik, gracz ma obowiązek na końcu, bądź początku swojego posta zamieścić poniższy kod:
Kod:

<tkod>Pojedynek (wpisz turę pojedynku)</tkod>
<div class="kod"><og>Zaklecie:</og> wpisz rzucone zaklęcie
<og>Atak:</og> wpisz wyrzucone kostki
<og>Koncentracja:</og> wpisz, jeśli losujesz kostkę
<og>czy odnosi skutek?:</og> [color=#66ff66]TAK[/color]/[color=#ff3333]NIE[/color]


Obrona


Broniąca się postać rzuca trzema kostkami. Jeżeli suma kostek będzie wyższa bądź równa progowi, obronę uznaje się skuteczną i można przystąpić do kontrataku. Wyniki rzutu na obronę można zmodyfikować poprzez:

  • Wykonanie dodatkowego rzutu na koncentrację
  • Wykorzystanie przerzutów (1 przerzut = zmiana wyniku jednej kości)

W przypadku udanej, bądź nie udanej obrony, również należy użyć odpowiedniego kodu na początku, bądź na końcu posta:
Kod:

<tkod>Pojedynek (wpisz turę pojedynku)</tkod>
<div class="kod"><og>Zaklecie:</og> wpisz rzucone zaklęcie
<og>Atak:</og> wpisz wyrzucone kostki
<og>Koncentracja:</og> wpisz, jeśli losujesz kostkę
<og>czy odnosi skutek?:</og> [color=#66ff66]TAK[/color]/[color=#ff3333]NIE[/color]</div>


Koncentracja


Koncentracja nie jest obowiązkowym rzutem, ale już wyrzucona kostka musi być wliczona do tury. Rzuca się nią razem z kośćmi na atak/obronę.

Wartości Koncentracji zostały opisane poniżej w zależności od rzutu kostek:

  • kostka 1 = koncentracja: +1
  • kostka 2 = koncentracja: –2
  • kostka 3 = koncentracja: +3
  • kostka 4 = koncentracja: –3
  • kostka 5 = koncentracja: +2
  • kostka 6 = koncentracja: –1



Wygrana tura


Tura zostaje zakończona w momencie gdy:

  • Zostanie przekroczony limit czasowy tury.
  • Tura zostaje wygrana przez jednego z graczy (osiągnięcie większej ilości punktów)



Organizacja


Za nadzór tego pojedynku odpowiedzialna jest @Beatrice L. O. O. Dear. Wszelkie pytania, wątpliwości, skargi należy kierować właśnie do niej. Również ona rozstrzyga wszelkie kwestie sporne, w razie gdyby jakieś się pojawiły.



______________________

Zrujnowany Taras - Page 4 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down


Mistrz Gry
Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 30424
  Liczba postów : 50938
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Zrujnowany Taras - Page 4 QzgSDG8




Specjalny




Zrujnowany Taras - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Zrujnowany Taras - Page 4 EmptyCzw Mar 21 2019, 22:17

Warunki pogodowe wokół was zdecydowanie sprzyjały myśleniu. Wieczór nastał dosyć szybko, co pozwoliło wam wcześniej skryć się w jego objęciach i dotrzeć na miejsce pojedynku niezauważonym przez nikogo. Czy aby na pewno? To miało się okazać w najbliższym czasie. Pewne było jedno:  każde z was ostrzyło sobie zęby na wygraną i zapewne żadne nie zamierzało ustąpić.
Sekundancji wręczyli wam maski, które miały skutecznie skryć waszą tożsamość. Dokonali tego nim mieliście możliwość spojrzeć na swojego przeciwnika. Teraz stajecie naprzeciw siebie, twarzą w twarz (czy może raczej maską w maskę).

Bardzo proszę, aby w pierwszym poście zaznaczyć posiadanie przedmiotów dodających punkty do odpowiednich kategorii!

Sol Irving:
ILOŚĆ PUNKTÓW KUFERKOWYCH Z ZAKLĘĆ I OPCM: 15
ILOŚĆ PUNKTÓW KUFERKOWYCH Z CZARNEJ MAGII: 0
ILOŚĆ PUNKTÓW KUFERKOWYCH Z TRANSMUTACJI: 0
Liczba możliwych przerzutów (tylko punkty): 1

Thomen J. Wessberg:
ILOŚĆ PUNKTÓW KUFERKOWYCH Z ZAKLĘĆ I OPCM: 5
ILOŚĆ PUNKTÓW KUFERKOWYCH Z CZARNEJ MAGII: 5
ILOŚĆ PUNKTÓW KUFERKOWYCH Z TRANSMUTACJI: 5
Liczba możliwych przerzutów (tylko punkty): 0


Rzut kością decydującą o rozpoczęciu pojedynku:
Nieparzyste – rozpoczyna Sol Irving
Parzyste – rozpoczyna Thomen J. Wessberg

______________________

Zrujnowany Taras - Page 4 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down


Mistrz Gry
Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 30424
  Liczba postów : 50938
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Zrujnowany Taras - Page 4 QzgSDG8




Specjalny




Zrujnowany Taras - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Zrujnowany Taras - Page 4 EmptyCzw Mar 21 2019, 22:17

The member 'Mistrz Gry' has done the following action : Rzut kośćmi


'Kostki' :
Zrujnowany Taras - Page 4 5SgqgHx

______________________

Zrujnowany Taras - Page 4 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down


Sol Irving
Sol Irving

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 149
Dodatkowo : Wilkołak
  Liczba postów : 123
http://www.czarodzieje.org/t17129-sol-irving
http://www.czarodzieje.org/t17135-na-wszystkie-twoje-propozycje-rzucam-krotkim-si
http://www.czarodzieje.org/t17136-niebla#478388
http://www.czarodzieje.org/t17130-sol-irving
Zrujnowany Taras - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Zrujnowany Taras - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Zrujnowany Taras - Page 4 EmptyCzw Mar 21 2019, 23:39

Nie przyznawała tego sama przed sobą, ale naprawdę się bała. To jednak nie były nadzorowane i względnie bezpieczne pojedynki w szkole (na których przecież i tak bywało, że działy się różne rzeczy), tylko mierzenie się z kimś kompletnie anonimowym w obcym miejscu. W razie czego szansa, że ktoś przyjdzie z pomocą była niewielka, a nieczystych ruchów wręcz należało się spodziewać. Sol o czarnej magii nie miała bladego pojęcia, co nie znaczy, że nie chciała wiedzieć więcej. Po prostu nie miała okazji, nikogo kto by się w tym orientował nie znała na tyle blisko, a przynajmniej nie wiedziała o takim zainteresowaniu żadnego ze swoich znajomych. Uważała, że dobrze jest mieć o wszystkim jakieś pojęcie i nie pozostawiać sobie żadnych tego typu niewiadomych. Teraz jednak kompletnie nie miała jak się bronić przed takimi zaklęciami, skoro praktycznie nic o nich nie wiedziała. Miała nadzieje, że jej przeciętne umiejętności wystarczą. Uważała, że jest zdecydowanie lepsza w dyskusji, niż otwartej walce.
Stanęła naprzeciwko chłopaka. Nie mogła nawet wiedzieć, czy go zna, maska szczelnie wszystko kamuflowała i uniemożliwiała potencjalne rozpoznanie się. Ze stresu zacisnęło jej się gardło, szukała w odmętach pamięci zaklęcia, które mogłaby rzucić, ale nagle miała w głowie tylko pustkę.
- Corrogo! - rzuciła zaklęciem w końcu, mierząc w niego różdżką. To było pierwsze co przyszło jej do głowy, niedawno się go uczyła i miała wrażenie, że pójdzie jej najlepiej. Niestety pomyliła się, jej atak był kompletnie nieudany.


Pojedynek (wpisz turę pojedynku)
Zaklecie: Corrogo
Atak:  1, 3, 5
Koncentracja: 5 (czyli razem 11, 1 punk do progu :'))
czy odnosi skutek?: NIE
Powrót do góry Go down


Thomen J. Wessberg
Thomen J. Wessberg

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 246
  Liczba postów : 323
http://www.czarodzieje.org/t16460-thomen-j-wessberg
http://www.czarodzieje.org/t16484-skoro-musisz#452915
http://www.czarodzieje.org/t16485-grozny#452917
http://www.czarodzieje.org/t16467-thomen-j-wessberg
Zrujnowany Taras - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Zrujnowany Taras - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Zrujnowany Taras - Page 4 EmptyPią Mar 22 2019, 18:07

Pojedynek (I)
Zaklecie: Fumos
Obrona: łącznie 9 plus koncentracja czyli 8
Koncentracja:6 czyli -1
czy odnosi skutek?: NIE


Strach? Nie. Ekscytacja? Owszem. Poszedł raczej na żywioł, wiedząc, że pojedynek nie będzie miał mu niczego udowodnić. Nie chciał sprawdzić swoich umiejętności, nawet nie chodziło o anonimowość, która w takich sytuacjach była potrzebna, w końcu nie chcemy wiedzieć kto sprał nam dupę, prawda? Chciał sparować się z kimś, kto umiał władać różdżką, znał przeróżnego rodzaju zaklęcia... Bo pragnął aby ktoś go przekręcił. Dawna nie czuł tego cudownego uczucia, tej adrenaliny krążącej w żyłach kiedy jego ciało reagowało na ból. Jeżeli magia potrafiła to sprawić, musiał zrobić wszystko, aby tak się stało. Dlatego był tym tak zainteresowany, a od tygodni nie myślał o niczym innym.
Chciał posmakować swojej krwi, chciał leżeć na ziemi i zdychać, jakby tylko to w życiu się liczyło. Dlatego nie mógł powstrzymać ekscytacji widocznej na jego twarzy, a kiedy musiał zasłonić się za maską, poczuł niemal zawód na samą myśl. Nie będzie mógł pogratulować swojemu katowi? Szkoda.
Stanął na wyznaczonym miejscu, mierząc się ze swoim przeciwnikiem. Był drobnej postury, mógł więc być to nie do końca wyrośnięty chłopak, który sam nie wie co tu robi, bądź dziewczyna, co było bardziej prawdopodobne. Szczerze? Miał to gdzieś. Takie rzeczy zdecydowanie go nie interesowały. O ile osobnik miał wyobraźnię.
Zaatakowała, a jedyne co przychodziło mu do głowy, to delikatne zdezorientowanie przeciwnika. Skoro jej zaklęcie nie zadziałało. Cóż, nie mówił, że nie będzie się przy tym dobrze bawił, prawda?-Fumos.-Rzucił, jednak i jego zaklęcie nie zadziałało. Może powinien się bardziej przyłożyć? Byłoby miło. Nie zamierzał czekać i użalać się nad fatalnym rozegraniem tego pojedynku, to dopiero w końcu początek.- Collardo-Różdżka pewnie wyciągnięta w kierunku przeciwnika, a zaklęcie długo utrwaliło mu się w głowie kiedy kiedyś sam nim oberwał. Piękne wspomnienia, nie powie, że nie.
Co zrobisz?

Pojedynek (II)
Zaklecie: Collardo
Atak: łącznie 10 plus koncentracja to 13
Koncentracja:3 czyli +3
czy odnosi skutek?:TAK
Powrót do góry Go down


Sol Irving
Sol Irving

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 149
Dodatkowo : Wilkołak
  Liczba postów : 123
http://www.czarodzieje.org/t17129-sol-irving
http://www.czarodzieje.org/t17135-na-wszystkie-twoje-propozycje-rzucam-krotkim-si
http://www.czarodzieje.org/t17136-niebla#478388
http://www.czarodzieje.org/t17130-sol-irving
Zrujnowany Taras - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Zrujnowany Taras - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Zrujnowany Taras - Page 4 EmptyNie Mar 24 2019, 14:23

Po nieudanym ataku, Sol starała się odzyskać koncentrację i pilnować najbardziej jak mogła. Zaciskała dłoń na różdżce, starając się obrać jakąkolwiek dalszą taktykę i już myśleć o kolejnym zaklęciu, które rzuci. Oczywiście jednocześnie starała się skutecznie odeprzeć atak, rzucając szybkie protego. Niestety okazało się one być całkowicie nieskuteczne a Collardo bezlitośnie trafiło prosto w dziewczynę. Zaczęła się dusić i trochę panikować, kiedy nie była w stanie złapać nawet odrobiny powietrza. Zaczęła kaszleć i starać się odzyskać rezon, ale w tym wypadku pomoc sekundanta była niezbędna. Odszukała go wzrokiem, cały czas trzymając różdżkę kurczowo, ale nie mając już siły myśleć nad jakimkolwiek przyszłym zaklęciem. Cóż, była skazana na improwizację.

Pojedynek (I)
Zaklecie: Protego
Obrona: 4, 4, 3
Koncentracja: 2
czy odnosi skutek?: NIE
Powrót do góry Go down


Mistrz Gry
Mistrz Gry

Czystość Krwi : 100%
Galeony : 30424
  Liczba postów : 50938
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658
Zrujnowany Taras - Page 4 QzgSDG8




Specjalny




Zrujnowany Taras - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Zrujnowany Taras - Page 4 EmptyNie Mar 24 2019, 16:23

Sekundant uważnie obserwował rozgrywający się właśnie pojedynek. I w zasadzie dobrze, że to robił. Nie spodziewał się tego, że od samego początku zaczną być używane takie ciężkie zaklęcia. Collardo było zaklęciem czarno magicznym. Mało kto w ogóle chciałby go używać w takim pojedynku. Widać było wyraźnie, że chłopak nie miał żadnych skrupułów. Celnie trafił dziewczynę, która w momencie zaczęła się dusić. Może to było okrutne, ale pozwolił jej przez chwilę cierpieć. Poczuć, po co właściwie się tutaj znalazła. Dopiero potem, po kilku sekundach, machnął celnie różdżką, dzięki czemu zaklęcie zostało zastopowane. Widział, jak dziewczyna zaczęła kaszleć, próbując odzyskać utracony oddech. Coś sekundantowi mówiło, że zapowiadał się bardzo ciekawy pojedynek. -Teraz ty zaczynasz, chłoptasiu - dodał jeszcze tylko czekając na rozwój wypadków.

Sol Irving:
Liczba możliwych przerzutów: 1
W związku z rzuconym przez Thomena zaklęciem, wciąż odczuwasz skutki delikatnego podduszenia, przez co w tej turze Twoja koncentracja wynosi -1(Nie możesz jej zmienić poprzez rzut kością).

Thomen J. Wessberg:
Liczba możliwych przerzutów: 0

Wynik:

Sol 0:1 Thomen


Rozpoczyna Thomen

______________________

Zrujnowany Taras - Page 4 Tumblr_myxyl0JKkN1s94thyo1_500
Powrót do góry Go down


Thomen J. Wessberg
Thomen J. Wessberg

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 246
  Liczba postów : 323
http://www.czarodzieje.org/t16460-thomen-j-wessberg
http://www.czarodzieje.org/t16484-skoro-musisz#452915
http://www.czarodzieje.org/t16485-grozny#452917
http://www.czarodzieje.org/t16467-thomen-j-wessberg
Zrujnowany Taras - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Zrujnowany Taras - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Zrujnowany Taras - Page 4 EmptySro Mar 27 2019, 11:36

Trafiło? Ha! Nie takiego wyniku się spodziewał, jednak nie mógł się nadziwić swoim zdolnością. Ukłonił się lekko i niemal nie podszedł do przeciwnika, aby z bliska zobaczyć jak dokładnie wygląda efekt jego ciężkiej pracy, jaką włożył w rzucenie zaklęcia. Uśmiechnął się pod nosem, a chociaż przyszedł z zupełnie innym zamiarem na dzisiejszy pojedynek, był z siebie całkiem zadowolony. Tak, tak, tak, to dopiero początek, później może wyjdzie z czymś złamanym lub bez palców...
Odczekał aż dziewczyna się podniesie i wycelował w nią, jednak coś mu przeszkadzało. Nie wiedział czy to lekki wiatr, który wsuwał mu do oczu kosmyki włosów, czy może zbyt szybko cieszył się ze swojej jednej wygranej.-Petrificus Totalus-Rzucił, jednak zaklęcie najwidoczniej nie trafiło, bo przeciwnik wciąż stał na dwóch nogach, dodatkowo, poruszając się... Tak proste zaklęcie, a tak tragicznie mu wyszło.

Pojedynek (II)
Zaklecie: PETRIFICUS TOTALUS
Atak: łącznie 14 - koncentracja do 11(cholerna koncentracja)
Koncentracja:4 czyli -3
czy odnosi skutek?:NIE
Powrót do góry Go down


Sol Irving
Sol Irving

Uczeń Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 18
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 149
Dodatkowo : Wilkołak
  Liczba postów : 123
http://www.czarodzieje.org/t17129-sol-irving
http://www.czarodzieje.org/t17135-na-wszystkie-twoje-propozycje-rzucam-krotkim-si
http://www.czarodzieje.org/t17136-niebla#478388
http://www.czarodzieje.org/t17130-sol-irving
Zrujnowany Taras - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Zrujnowany Taras - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Zrujnowany Taras - Page 4 EmptyCzw Mar 28 2019, 19:32

Wynik pierwszej rundy trochę podłamał Sol, ale w końcu to był dopiero początek. Wciąż miała szansę się od tego odbić, nie chciała przegrywać, nie znosiła tego. To były w zasadzie pierwsze pojedynki w jakich kiedykolwiek brała udział. Dziwne, bo kochała zaklęcia, ale jednocześnie bała się, że jest wciąż jeszcze za słaba, żeby próbować. Szczególnie, że wcale nie była gotowa na to, żeby jej próba okazała się być dramatem. Na szczęście kolejny atak chłopaka nie wyszedł zbyt dobrze. To dodało jej trochę energii i dało znać, żeby natychmiast przejęła przewagę. Nie zastanawiała się za długo nad zaklęciem, chciała po prostu mieć trafić. Nie ważne czym, ważne, żeby odrobić stracony punkt.
- Drętwota - niestety jej zaklęcie również nie okazało się sukcesem. W taki sposób, to na pewno nie nadrobi początkowych strat. Czyżby pech miał już jej tak towarzyszyć?


Pojedynek (wpisz turę pojedynku)
Zaklecie: wpisz rzucone zaklęcie
Atak: 8
Koncentracja: 4
czy odnosi skutek?: NIE
Powrót do góry Go down


Thomen J. Wessberg
Thomen J. Wessberg

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 19
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 246
  Liczba postów : 323
http://www.czarodzieje.org/t16460-thomen-j-wessberg
http://www.czarodzieje.org/t16484-skoro-musisz#452915
http://www.czarodzieje.org/t16485-grozny#452917
http://www.czarodzieje.org/t16467-thomen-j-wessberg
Zrujnowany Taras - Page 4 QzgSDG8




Gracz




Zrujnowany Taras - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Zrujnowany Taras - Page 4 EmptyPią Mar 29 2019, 21:21

Nie szło im najlepiej. I chociaż był skoncentrowany na swoim zadaniu, jeszcze bardziej wyczekiwał momentu, w którym to jemu oberwie się po dupie. Po to tutaj przyszedł! Aby troszkę pocierpieć, a nie po to, aby się sprawdzić czy z nudów porzucać w siebie zaklęciami. Najwidoczniej brakowało mu dreszczyku emocji, który towarzyszył mu kiedyś niemal na każdym kroku.
-Postaramy się teraz co!-Uniósł dłonie do góry, a jego głos pod wpływem jakiegoś zmieniacza głosu, zapewne dzięki masce, która wciąż zdobiła jego oblicze, wydawał się komiczny, niemal nieludzki.-STRAPPATTO-I chociaż wypowiedział zaklęcie dobrze, a dłoń zrobiła odpowiedni ruch bez żadnego zawahania, zaklęcie nie trafiło w przeciwnika. A on zaklął pod nosem głośno i nieprzyzwoicie, zdecydowanie żadna dama nie powinna tego słuchać.


Pojedynek (III)
Zaklecie:STRAPPATTO
Atak: ogólnie to 10
Koncentracja:3 czyli +3
czy odnosi skutek?:NIE
Powrót do góry Go down


Sponsored content

Zrujnowany Taras - Page 4 QzgSDG8








Zrujnowany Taras - Page 4 Empty


PisanieTemat: Re: Zrujnowany Taras   Zrujnowany Taras - Page 4 Empty

Powrót do góry Go down
 

Zrujnowany Taras

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Zrujnowany Taras - Page 4 JHTDsR7 :: 
hogsmeade
-