Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Kościół św. Klementyny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Wiek : 38
Skąd : Eastleigh / Hereford / Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 5566
Dodatkowo : zaklęcia bezróżdżkowe, opiekun Gryffindoru
  Liczba postów : 1475
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5994-archibald-jeremiah-blythe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5997-archowe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5998-archibaldowa-poczta#170933
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7372-archibald-blythe#207289




Gracz






PisanieTemat: Kościół św. Klementyny   Sob Wrz 19 2015, 17:00


Kosciol

Jeszcze zanim plaga pająków dotarła do Hosgsmeade, mieszkańcy Doliny Godryka zamknęli święte miejsce. Podobno od kiedy zamieszkali tu jedynie czarodzieje, w kościele zamieszkało mnóstwo duchów, które są wyjątkowo groźne i bardzo negatywnie nastawione do magicznych ludzi, mieszkających w Dolinie. Stary kościół znajduje się niedaleko placu głównego Doliny Godryka. Jest niewielki, choć zdecydowanie wystarczający dla mieszkańców miejscowości. Najbardziej charakterystycznym elementem jest wielobarwny witraż. W słoneczne dni promienie słoneczne odbijają się od niego, zdobiąc kolorowymi plamkami światła główny plac Doliny.

Uwaga!
Wchodzisz tu na własną odpowiedzialność! Kostki, które tu wyrzucisz mogą ci dać bardzo duży potencjał magiczny, niesamowite przedmioty itp. Jednak możesz też zachorować na nieznaną chorobę, poważnie się poranić lub stracić dużo pieniędzy.
Zanim rzucisz kostką, upewnij się, że znasz zasady wynikające z rzutu.


1 -  Słyszałeś od kogoś, że w kościele można znaleźć bardzo rzadkie przedmioty, na które długo zbierałeś, ale nigdy nie mogłeś ich nigdzie dostać. Przed wejściem do kościoła chwilę się wahasz. Zaglądasz w okna, ale nie widzisz za wiele. Masz nadzieję, że nie spotkasz na swojej drodze duchów. Decydujesz się na wejście. Ostrożnie otwierasz drzwi, wyjmując różdżkę z kieszeni. Na pierwszy rzut oka, w pomieszczeniu nie ma żadnego ducha. Trochę Cię to uspokaja.
Spoiler:
 
2 - Przechodzisz obok kościoła i widzisz grupkę młodych czarodziejów, którzy mogą mieć może po dwanaście lat. Wyglądają na całkiem ogarnięte dzieciaki, więc zatrzymujesz się niepostrzeżenie w pobliżu, nasłuchując, o czym mogą rozmawiać. Wygląda na to, że kłócą się o coś związanego z bitwą o Hogwart. Twoja wiedza zdecydowanie pozwala Ci na rozwiązanie tego sporu. Rozwiewasz więc ich wątpliwości, a oni słuchają Cię jak zahipnotyzowani.
Spoiler:
 
3 - Nie boisz się wejść do opuszczonego kościoła. Uzbrojony w różdżkę wchodzisz głównymi drzwiami, cicho zakradając się się ku ołtarzowi. Duchy? Jakie duchy! Najwyraźniej wszytko to było urojonymi plotkami mieszkańców! Coraz pewniej wchodzisz do środka i frywolniej rozglądasz się po wnętrzu kościoła. Duch nadlatuje nagle. Przenika przez Ciebie gładko, zostawiając w Tobie uczucie niesamowitego chłodu. Cofasz się zaniepokojony sytuacją, a po chwili znikąd pojawia się kolejny duch, który wpada na Ciebie brutalnie. Z sufitu kolejna biała postać leci wprost w Twoją stronę. Musisz się stąd jak najszybciej zbierać! Kiedy w końcu wychodzisz poza mury kościoła, ledwo łapiesz oddech.
Spoiler:
 
4, 5, 6 -  Jesteś bardzo pewny siebie. Co Ci zrobi taki duch. Przecież spotykałeś już wiele różnych duchów i jakoś żyjesz. Zdajesz sobie sprawę, że potrafią być niebezpieczne, ale przecież nie masz złych intencji. Chcesz tylko zobaczyć, jak wygląda słynny kościół od środka. Wchodzisz więc do środka. Jest bardzo ciemno, więc podświetlasz sobie drogę zaklęciem. Nagle Twoim oczom ukazuje się przezroczysta sylwetka jakiejś kobiety, która stała tyłem na końcu głównego korytarza. Podchodzisz bliżej. Kobieta odwraca się do Ciebie.
Jeśli wylosowałeś 4:
 
Jeśli wylosowałeś 5:
 
Jeśli wylosowałeś 6:
 

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Annecy, Francja
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 1205
Dodatkowo : prefekt fabularny
  Liczba postów : 1143
http://www.czarodzieje.org/t15095-marceline-holmes
http://www.czarodzieje.org/t15273-sow
http://www.czarodzieje.org/t15094-marceline-holmes




Gracz






PisanieTemat: Re: Kościół św. Klementyny   Pią Cze 22 2018, 18:59

Nie była niczego pewna po tym starciu, jak gdyby wszystko zaczynało wirować i przypominać odległy koszmar, w którym zatracała się od kilkunastu miesięcy. Tonęła w przekonaniu o absurdzie wynikającym z niechcianej relacji i im dłużej trwała wewnętrzna walka, tym bardziej grzęzła w odmętach lęku.
Czuła nadal dotyk Pete’a na sobie; jego obrzydliwe ręce przesuwały się wzdłuż wątłej linii sylwetki, jak gdyby czyniły ją żywą marionetką. Pragnęła zapomnieć, podobnie jak o słowach, którymi ją uraczył, ale im bardziej wspomnienia wracały do niej, tym bardziej traciła grunt pod nogami, które zaprowadziły ją pod kościół.
Wielokrotnie widywała ów budowlę, ale nigdy nie zbliżała się - teraz chciała czym prędzej znaleźć się w domu, w którym odnalazłaby pozorne bezpieczeństwo. Skrót nie wydawał się trudny, zaś ona czym prędzej ruszyła zaciemnionymi uliczkami, by dotrzeć na główną uliczkę prowadzącą do azylu. Na jej drodze stanął jednak duch, zaś serce zakołowało w piersi, gdy tylko zmierzyła się z bytem kobiety na spojrzenia. Całe szczęście, że była to tylko przestroga, dzięki której podjęła decyzję, że nigdy więcej nie będzie skracała sobie spacery, by nie wpaść w jeszcze większe tarapaty.

Kostka: 4

Zt

______________________

i've been waiting so, so long
i will judge myself
guilty of loving you too much
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 18
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 186
  Liczba postów : 292
http://www.czarodzieje.org/t16460-thomen-j-wessberg
http://www.czarodzieje.org/t16484-skoro-musisz#452915
http://www.czarodzieje.org/t16485-grozny#452917
http://www.czarodzieje.org/t16467-thomen-j-wessberg




Gracz






PisanieTemat: Re: Kościół św. Klementyny   Sro Gru 05 2018, 23:09

5

Ludzka ciekawość to naprawdę okropna sprawa. A on był nią przesiąknięty... A może to zwyczajna nuda. Jednak kiedy szedł ulicami Doliny, zatrzymał się wpatrując w budynek Kościoła. Nigdy tam nie był, słyszał jednak trochę o nim. Nie pamiętał jak bardzo wybujałą wyobraźnię miała ów osoba, postanowił to jednak sprawdzić.
Co może mu zrobić duch? Był postacią bezcielesną... Więc w grę wchodziło chyba jedynie wystraszenie na śmierć. Nic dziwnego, że wszedł do tego miejsca z wysoko uniesioną głową, gotowy na to, co może przynieść mu ten dzień. Rozejrzał się po pomieszczeniu, jednak było zbyt ciemno aby mógł dokładnie wszystko obejrzeć. Wysunął różdżkę i podświetlił sobie drogę, coby nie wpaść na coś lub kogoś przypadkowo. Naprawdę chciał zobaczyć to miejsce od środka, zapewne ze względu na to jak długo tutaj stało. Nie był znawcą, nawet nie był żadnym pasjonatem... Czasem jednak lubił popatrzeć na coś, co nie wiązało się jedynie z odebraniem komuś godności. Przystanął, kiedy na końcu korytarza zmaterializowała się przeźroczysta postać. Jego serce zabiło szybciej. Powoli podszedł do ducha, nie wiedząc na co dokładnie powinien się przygotować. Odwróciła się i wpatrywała w niego jasnymi oczami. Trudno było rzec, jaki mogły mieć kiedyś kolor.
Kiedy wreszcie się odzywa, Thomen oddycha z ulgą... Rozejrzał się jeszcze raz spokojnie.-Słyszałem, że można znaleźć tutaj coś ciekawego... Więc jestem.-Powiedział spokojnie. Przez moment myślał, że duch mu nie odpowie i zniknie tak szybko jak się pojawił. Jednak kiedy mówi, że może mu pomóc w znalezieniu czegoś cennego, chłopak zamienia się w słuch.
Kupić kwiaty i zanieść je na grób, tak? Nic łatwiejszego. Pokiwał głową na znak, że zrozumiał i ruszył do wyjścia, chcąc jeszcze dzisiaj załatwić wszystko, o co poprosiła go kobieta. Bez sensu było zwlekać. Kiedy kupił bukiet, niezwłocznie udał się na cmentarz, gdzie położył bukiet konwalii przed nagrobkiem. Po kilku godzinach wrócił do kościoła i poczekał, aż kobieta ponownie się przed nim zmaterializuje.
-Zrobione.-Powiedział. Duch pokiwał głową i wskazuje miejsce, gdzie ów fiolka z eliksirem się znajduje. Nie powie, oczy zaświeciły mu na widok Felixa. Odwrócił się aby podziękować, jednak kobieta już zniknęła. Jego w pół niedokończone zdanie rozeszło się po pustym pomieszczeniu.
Zaraz potem wyszedł i ruszył do szkoły.

/zt


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : I
Wiek : 18
Skąd : Anglia
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 186
  Liczba postów : 292
http://www.czarodzieje.org/t16460-thomen-j-wessberg
http://www.czarodzieje.org/t16484-skoro-musisz#452915
http://www.czarodzieje.org/t16485-grozny#452917
http://www.czarodzieje.org/t16467-thomen-j-wessberg




Gracz






PisanieTemat: Re: Kościół św. Klementyny   Sro Gru 12 2018, 14:51

4

Kiedy znalazł się przy Kościele... Dziwne uczucie go uderzyło. Może dlatego, że jeszcze niedawno temu właśnie tutaj go przywiało? Miał jedynie nadzieję, że tym razem nie będzie musiał ponownie biegać po kwiaciarniach czy cmentarzach, aby dostać się do domu Potterów. Kiedy znalazł się w środku, chłopak, który go tutaj przyprowadził zniknął. Cudownie.
Rozejrzał się po ciemnym pomieszczeniu, wyjął różdżkę aby oświetlić sobie drogę. Nie chciał na coś czy na kogoś wpaść. Kiedy jednak dostrzegł kobietę na samym końcu pomieszczenia, coś mówiło mu aby nie podchodzić bliżej. To ta sama co ostatnio? Trudno było rzec z tej odległości. Odwróciła się niespodziewanie, a jej wzrok spoczął na wyciągniętej różdżce chłopaka. Dosłownie w jednym momencie znalazła się przed nim, może dzieliła ich odległość kilku centymetrów. Chłopak zamarzł, nie wiedział czy ze strachu, czy dlatego, że tak na niego wpływała jej obecność.
- Widzę, że życie Ci nie miłe, czarodzieju - Jej głos przepełniony był groźbą. - Jakiej jesteś krwi? - Spytała... - 90 procent.-Odpowiedział cicho.
Jej oczy się rozszerzyły, a twarz wykrzywił dziwny grymas. Była przerażająca. Uniosła dłoń i wymruczała coś pod nosem, co nie mówiło o niczym dobrym.
Kiedy się odsunęła, wycofał się powoli, jakby chciał sprawdzić czy odzyskał siłę w nogach. Po chwili spieprzał ile sił mu pozostało.

/zt- klątwa na następny wątek
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Kościół św. Klementyny   

Powrót do góry Go down
 

Kościół św. Klementyny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
Dolina Godryka
 :: 
Centrum miasteczka
-