Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Dom Potterów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość



avatar

Nauczyciel
Wiek : 37
Skąd : Eastleigh / Hereford / Londyn
Czystość Krwi : 50%
Galeony : 5566
Dodatkowo : zaklęcia bezróżdżkowe, opiekun Gryffindoru
  Liczba postów : 1475
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5994-archibald-jeremiah-blythe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5997-archowe
http://czarodzieje.my-rpg.com/t5998-archibaldowa-poczta#170933
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7372-archibald-blythe#207289




Gracz






PisanieTemat: Dom Potterów   Sob Wrz 19 2015, 15:11


Dom Potterów

Zrujnowany dom widoczny tylko dla czarodziejów. Wiąże się z nim historia Potterów, którzy ukrywali się tu, bezpieczni dzięki zaklęciu Fideliusa. Zdrada Glizdogona, zakończona napaścią Lorda Voldemorta, zakończyła się śmiercią Lily i Jamesa, zaś Harry, obroniony przez kochającą matkę, przeżył, zapisując się później w historii jako pogromca Czarnego Pana. Jeżeli dotknie się bramy, wyrasta tabliczka, na której widnieje napis "W tym miejscu, nocą 31 października 1981 roku, stracili życie Lily i James Potterowie. Ich syn, Harry, jest jedynym czarodziejem, który przeżył Mordercze Zaklęcie. Ten dom niewidzialny dla mugoli, pozostawiono w ruinach jako pomnik pamięci po Potterach i aby przypominał o przemocy, która rozdarła ich rodzinę." a pod nią znaleźć można przeróżne słowa wsparcia, skierowane do Harry'ego. Podobno resztki czarnej magii, wciąż można wyczuć w starym domu. Niewiele osób zapuszcza się do niego z tego powodu. Jednak wiele osób, twierdzi, że doświadczyło tu ogromnego natchnienia magicznego.

Uwaga!
Wchodzisz tu na własną odpowiedzialność! Kostki, które tu wyrzucisz mogą ci dać bardzo duży potencjał magiczny, niesamowite przedmioty itp. Jednak możesz też zachorować na nieznaną chorobę, poważnie się poranić lub stracić dużo pieniędzy.
Zanim rzucisz kostką, upewnij się, że znasz zasady wynikające z rzutu.


1 -  Podchodzisz do bramy przed słynnym domem. Dotykasz jej dłonią i od razu pojawia się znana wszystkim tabliczka. Czytasz ją uważnie i przypominasz sobie dzień, kiedy dowiedziałeś się o historii Potterów i ich tragicznej śmierci z rąk złowrogiego Voldemorta. Pogrążasz się w krótkiej refleksji i z uwagi na pamięć o nich, postanawiasz nie naruszać terenu ich starego miejsca zamieszkania.
Spoiler:
 

2 - Jesteś zdeterminowany, żeby dostać się do środka za wszelką cenę. Podchodzisz do bramy, próbujesz ją otworzyć. Nie udaje Ci się to zwykłym "Alohomora", dom jest pewnie objęty dodatkowymi, magicznymi zabezpieczeniami, więc musisz próbować dalej.
Spoiler:
 

3 - Udaje Ci się wejść do środka bez najmniejszych problemów. Po prostu pchnąłeś bramę, a ona się otworzyła. Jakby coś chciało, żebyś tam wszedł. Ta myśl napawa Cię lekkim strachem, ale starasz się go ignorować. W środku jest ciemno i potrzebujesz chwili, żeby zacząć dostrzegać kształty. Próbujesz jednak iść po omacku. Stanąłeś jednak na skrzeczącej desce w podłodze i jeśli ktoś był w środku, na pewno zauważył Twoją obecność. Mija krótka chwila i czujesz, jakby coś się do Ciebie zbliżało. Albo ktoś. Odwracasz się i najpierw słyszysz głośne syczenie, a potem widzisz wijącego się węża!
Spoiler:
 
4 - Podchodzisz do bramy, dotykasz ją i pojawia się tabliczka. Zastanawiasz się chwilę, jakby tu wejść do środka. Próbujesz otworzyć bramę, ale zwykłe pchnięcie nie działa. Wyciągasz różdżkę i nagle słyszysz za sobą czyjś głos.
- Tutaj nie można wchodzić! - mówi do Ciebie jakiś młody chłopak - Ale mogę Ci pokazać inne fajne miejsce.
Spoiler:
 

5 -  Podchodzisz do bramy. Dobrze znasz historię Potterów, więc z nostalgią wywołujesz pojawienie się tabliczki. Dumasz przez chwilę. Nagle zauważasz coś dziwnego w oknie. Wygląda na to, że ktoś tam stał. Rozglądasz się, czy nikogo nie ma i wchodzisz do środka. Myślisz, że to jakieś dzieciaki urządzają głupie zabawy, ale dla bezpieczeństwa idziesz z wyciągniętą różdżką.
Spoiler:
 

6 - Przyglądasz się budynkowi niespecjalnie uważnie. Nie masz w tym żadnego celu. Podczas spaceru po prostu mijałeś to miejsce i postanowiłeś się zatrzymać. Podchodzi do Ciebie starsza kobieta. Wygląda na bardzo starą. Staje obok Ciebie. Nic nie mówisz, ale ona zaczyna opowiadać historie o Potterach, o których nigdy nie słyszałeś. Jesteś bardzo zaciekawiony. Przy okazji opowieści kobieta częstuje Cię czymś, co wygląda jak bardzo duże jagody. Nie zauważasz w tym nic dziwnego i ze smakiem zjadasz poczęstunek. Starsza pani kończy swoją opowieść i znika.
Spoiler:
 

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nieokreślony
Wiek : 25
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1903
  Liczba postów : 662
http://www.czarodzieje.org/t14237-d-e-a-dear
http://www.czarodzieje.org/t14351-dead#379532
http://www.czarodzieje.org/t14509-lumiere
http://www.czarodzieje.org/t14386-skrzynia-umarlaka#380806




Moderator






PisanieTemat: Re: Dom Potterów   Nie Lis 26 2017, 23:52

Po zadanym przez Claude'a pytaniu dotyczącym dalszego punktu wycieczki, Dorien przytaknął kiwnięciem głowy. Skoro już poczynili ten trud przemieszczenia się i dostania do Doliny Godryka, to dobrze byłoby w pełni wykorzystać sytuację. Miasteczko nie było duże, a spod pomnika do opuszczonego domu Potterów szli spacerem dosłownie kilka minut. Chłodny wiatr smagał ich nieosłonięte szalikami policzki, szarpał gałęziami drzew, strącając przy tym kolorowe liście, a nikłe światło ulicznych latarni niknęło w gęstnącej mgle. Taki urok jesieni.
– Do środka chyba nie wejdziemy… Chociaż, gdybyśmy się bardzo uparli i upewnili, że nikt nas nie zobaczy… - Dorien poruszył brwiami, a jego uśmiech stał się bardzo tajemniczy. Gdyby ktoś ich przyłapał, zawsze mają odpowiednią wymówkę. Jako terenowi pracownicy Ministerstwa mieli dostęp do wielu zakazanych miejsc, albo przynajmniej takich, których naruszenie grozi nieprzyjemnymi konsekwencjami. To był jeden z tych momentów, kiedy zza sztywnego i poważnego, dojrzałego już mężczyzny wyłaniał się zadziorny, zawadiacki Ślizgon.
Dotknął noszącej ślady czasu bramy. Kontakt z przeraźliwie zimnymi metalowymi prętami wywołał dreszcz, który przeszedł całe ciało Deara. Poczuł, jakby koszula nie przylegała mu do pleców, a płaszcz był już zdecydowanie za cienki. Na ogrodzeniu pojawiła się tabliczka z informacjami, które znał każdy czarodziej. Dorien doskonale pamiętał, jak dziadek opowiadał mu o wojnie, oczywiście w okrojonej z okrucieństwa wersji. Voldemort był tym złym, a Harry Potter i jego rodzina swojego rodzaju bohaterami. Drugiego starcia Dorien nie pamiętał, miał zaledwie pięć lat. W miarę dorastania stwierdził, że dziadek nie do końca miał rację.


Kostka: 1

______________________

Every memory that you hold dear



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Skąd : Ipswich
Czystość Krwi : 0%
Galeony : 416
Dodatkowo : super płodny do 20.06.2018
  Liczba postów : 374
http://www.czarodzieje.org/t15209-claudius-faulkner
http://www.czarodzieje.org/t15231-claude-faulkner#406748
http://www.czarodzieje.org/t15222-claude-faulkner#406465
http://www.czarodzieje.org/t15208-claudius-faulkner




Moderator






PisanieTemat: Re: Dom Potterów   Sro Lis 29 2017, 20:09

Claude z zainteresowaniem oglądał mijane przez nich budynki i obiekty podczas drogi spod pomnika do domu, a gdy dotarli na miejsce... No jakoś nie był pod wrażeniem. Dom jak dom, raczej ruina i Claude był niespecjalnie z tego zadowolony. Sam nie wiedział, czego się spodziewał i nawet nie potrafił tego zwerbalizować, gdy dotarli do bramy. Spojrzał na Doriena z zaskoczeniem, gdy powiedział o wejściu do środka.
- To tam można wchodzić - zapytał z uniesionymi brwiami. Nie sądził, by było to tak proste, bowiem był to swoisty "zabytek" Doliny. To Dorien podszedł do bramki jako pierwszy i dotknął jej dłońmi, po czym pojawiła się tabliczka z informacjami na temat tej tragicznej historii z nocy 31 października. Claude stanął tuż za kolegą i przeczytał przez jego ramię tekst. Zebrało mu się na refleksję, więc zamilkł i pogrążył się w myślach na tyle, że nie zauważył staruszki, która pojawiła się obok nich zupełnie znikąd. Dopiero jej słowa go otrzeźwiły i przeniósł na nią spojrzenie, które następnie powędrowało w kierunku Doriena. Kobieta zaczęła opowiadać historie o Potterach, o których Claude jeszcze nie słyszał. Przysłuchiwał się im z zainteresowaniem, aż staruszka wyciągnęła w jego kierunku jakieś owoce wyglądające na jagody. Faulkner czasami przechodził sam siebie w swojej głupocie i bez zastanowienia poczęstował się jagódką, a nawet wziął kilka z nich na rękę. Pożegnał kobietę, po czym odwrócił się do Doriena z wyciągniętą ręką i z uśmiechem zapytał: - Chcesz jedną? - Dostrzegł jednak jego zażenowaną minę. - Co?

kostka: 6

______________________


Patrząc na kogoś takiego jak Claude miało się ochotę zapytać,
o czym złym mógłby śnić ktoś, kto cały czas śni na jawie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Nieokreślony
Wiek : 25
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1903
  Liczba postów : 662
http://www.czarodzieje.org/t14237-d-e-a-dear
http://www.czarodzieje.org/t14351-dead#379532
http://www.czarodzieje.org/t14509-lumiere
http://www.czarodzieje.org/t14386-skrzynia-umarlaka#380806




Moderator






PisanieTemat: Re: Dom Potterów   Sob Gru 02 2017, 23:09

Staruszki zazwyczaj nie wyglądają podejrzanie. Ta też do takich nie należała. Pojawiła się znikąd, przystanęła, zaczęła opowiadać o Potterach tę samą bajkę, którą słyszał już wiele razy. Claude wydawał się być bardziej zainteresowany opowieścią, zapewne dlatego, że nie katowano go historią bohaterów odkąd mógłby pamiętać. Obecność i w ogóle samo zjawienie się starszej kobiety zmieniło decyzję Doriena dotyczącą włamania – jednak nie byli tacy niezauważalni, a nieostrożność w ich przypadku mogłaby się skończyć raczej kiepsko. Porzuciwszy plan obejrzenia pozostałości domu od środka, zastanawiał się, dokąd jeszcze mógłby zabrać swojego asystenta, i to może niekoniecznie od razu do pubu na drinka. Z chwilowego zamyślenia, spowodowanego brakiem zainteresowania legendą Potterów, wyrwał go nieoczekiwany ruch ręki Claude’a. Pożerał właśnie niewiadomego pochodzenia jagódki, zaoferowane mu przez starą wiedźmę. Dorien skarcił go wzrokiem, a kiedy kobicinka się oddaliła, wręcz wytrącił mu resztę owoców z ręki.
– Pogrzało cię? Jak zaraz padniesz i będziesz miał drgawki, to ja ciebie ratował nie będę – przewrócił oczami i pokręcił głową, ubolewając nad brakiem ogarnięcia swojego partnera – To skrajnie nieodpowiedzialne. Myśl Claude, nie możesz mieć takiego zaufania do obcych, nawet jeśli wyglądają niegroźnie.
Tuż po reprymendzie ich oczom ukazała się perłowa łuna, przybierająca postać dużego lwa. Mina Deara zmieniła się z nieco złej na mocno zaniepokojoną. Doskonale wiedział, kto był autorem tego patronusa i jeśli zwracał się w taki sposób o pomoc, to najwyraźniej bardzo jej potrzebował.
– To patronus Beatrice – wyjaśnił krótko, sądząc, że Faulkner będzie wiedział, o kogo chodzi. Po wysłuchaniu tej żałośnie /pijacko/ brzmiącej wiadomości, Dorien westchnął ciężko. Claude, chcąc czy nie chcąc, został zmuszony do podróży i akcji ratowniczej razem z ze swoim towarzyszem.


//zt x2

______________________

Every memory that you hold dear



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Dom Potterów   

Powrót do góry Go down
 

Dom Potterów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
Dolina Godryka
 :: 
Centrum miasteczka
-