Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | .
 

 Markowy sprzęt do Quiddicha

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość



avatar

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 25
Skąd : OGÓLNIE WYCHOWUJE DZIECI W MEKSYKU
Galeony : -7
  Liczba postów : 444




Gracz






PisanieTemat: Markowy sprzęt do Quiddicha   Sob Cze 12 2010, 15:59

First topic message reminder :


Markowy sprzęt do Quiddicha

Ten nieduży sklep znajdujący się w samym centrum ulicy Pokątnej, jest stworzony z myślą o miłośnikach i graczach Quidditcha. Można tu dostać zarówno starsze modele mioteł jak i te najnowsze. Do kupienia są tu także przybory do konserwacji mioteł, specjalistyczne książki oraz szaty do Quidditcha. W sklepie zawsze panuje lekki tłok, w końcu to najpopularniejsza dyscyplina magicznego sportu, a to najlepiej zaopatrzony pod tym względem sklep w Londynie.

Sportowe rękawice ochronne ze smoczej skóry - 40g
Sportowe rękawice ochronne ze skórki cielęcej - 50g
Gogle quidditchowe – 80g
Strój do treningów quidditcha – 30g
Strój do meczów quidditcha
      - w wersji dla domów w Hogwarcie – 40g
      - w wersji dla szkół przyjezdnych – 45g
Strój quidditchowy dowolnej drużyny światowej - 70g
Magiczna koszulka quidditchowa - 60g
Kask quidditchowy - 40g
Kompas miotlarski - 80g
Sportowe ochraniacze - 60g

Pałka – 20g
Kafel – 30g
Tłuczek – 35g
Złoty Znicz – 100g
Zestaw 4 piłek do quidditcha z dwoma pałkami – 200g

Księżycowa brzytwa – 90g
Migdrąg – 117g
Zmiatacz 11 – 315g
Nimbus 2001 – 450g
Błyskawica – 500g
Nimbus 2015 – 600g

Rozliczeń dokonuj w tym temacie.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Cardiff, Walia
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 44
  Liczba postów : 30
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15009-herbert-benjamin-arthfael#399574
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15016-hertert-benjamin-arthfael#399697
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15013-szatan#399636
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15012-herbert-benjamin-arthfael#399635




Gracz






PisanieTemat: Re: Markowy sprzęt do Quiddicha   Pon Sie 28 2017, 13:18

Najpierw tłuczki, teraz wściekły sklepikarz... No przecież to był wypadek, niczyja to wina...

- Panie, czy pan jesteś normalny? - wrzeszczał Herbert próbując przekrzyczeć dryblasa. Rozpoznał Kierana Horana, Gryfona który na boisku nie raz i nie dwa był jego największym koszmarem. Ciągle dochodziło między nimi do sprzeczek. "Sprzeczki" to bardzo duży eufemizm jak na określenie ich wzajemnych stosunków. Sklepikarz nadal nie puszczał ich, wręcz przeciwnie- potrząsał nimi i żądał odszkodowania. Że co? Przecież ja nic nie zrobiłem? I skąd mam wziąć tyle kasy? Te tłuczki to jego problem, nie mój... - pomyślał sobie Krukon.

- Puszczaj rzesz pan, do jasnej cholery! - wrzasnął Herbert już naprawdę wściekły. Kiedy i to nie poskutkowało, postanowił zrobić użytek z tego małego patyczka, który tkwił w jego ręku. - Everte statum! - krzyknął, ale z tego całego zamieszania trafił nie w tego dryblasa, który ich trzymał, tylko w Horana, który ugodzony zaklęciem wyleciał w powietrze i uderzył całą siłą o sufit, spadł na jedną z półek i zrobił jeszcze większy bałagan. Ale ponieważ ten wielki subiekt trzymał Horana i potrząsał nim, i on odczuł efekty rzuconego przez Herberta zaklęcia- zachwiał się lekko i upadł na ziemię, puszczając go.

Herbert dyszał głośno, wyczerpany tym wszystkim dookoła. Podszedł do nieprzytomnego Horana, wycelował w niego różdżką i mruknął Rennervate!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Londyn, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 431
  Liczba postów : 369
http://www.czarodzieje.org/t12434-kieran-percival-horan
http://www.czarodzieje.org/t12452-kieran
http://www.czarodzieje.org/t15040-rout
http://www.czarodzieje.org/t12464-kieran-percival-horan#334541




Gracz






PisanieTemat: Re: Markowy sprzęt do Quiddicha   Pon Sie 28 2017, 23:12

Długo nie zagościł w sklepie jako przytomny student. Nawet nie wiedzieć czemu dostał po chwili zaklęciem. Uderzenie o sufit i wtedy to stracił całkowicie świadomość z tego co się działo. Długo to jednak nie trwało, bo po chwili odzyskał świadomość po zaklęciu krukona. Cholera. Potrząsnął lekko głową i spojrzał na niego jak na najgorszego wroga. I tak za takiego uznawał chłopaka. Nigdy go specjalnie nie lubił, a teraz to już go wkurzył na maksa.
Wyciągnął swoją różdżkę z kieszeni mierząc w chłopaka.
- Możesz mi powiedzieć co Ty odpieprzasz? - zapytał patrząc się prosto w oczy chłopaka. Miał ochotę rzucić na niego jakieś zaklęcie, ale nie chciał robić jakiegoś specjalnego zamieszania w sklepie, jemu to na pewno nie jest teraz potrzebne.
- Uważaj z kim zadzierasz... - warknął na niego przymierzając do szyi chłopaka, jednakże po chwili odłożył różdżkę wzdłuż ciała. Nie miał zamiaru go atakować, ale trzymał różdżkę jakby miał się bronić. Kto wie co temu krukonowi jeszcze wpadnie do głowy, tak? Był dziwny, teraz to jeszcze bardziej wydawało mu się to bardziej autentyczne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Cardiff, Walia
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 44
  Liczba postów : 30
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15009-herbert-benjamin-arthfael#399574
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15016-hertert-benjamin-arthfael#399697
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15013-szatan#399636
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15012-herbert-benjamin-arthfael#399635




Gracz






PisanieTemat: Re: Markowy sprzęt do Quiddicha   Pon Sie 28 2017, 23:48

- Co ja odpieprzam?! - ryknął wściekły już do czerwoności Herbert. - Właśnie Cię ocuciłem i wyciągam z opresji!

Cały czas celował różdżką w Kierana, który powoli podnosił się z podłogi, ale kiedy tamten ją opuścił, Herbert wycofał swoją. Przez chwilę patrzyli na siebie gniewnym wzrokiem. Krukon był tak rozeźlony, że mógł teraz zrobić dosłownie wszystko, nie do końca będąc tego świadomym. Dryblas, który ich zaatakował, w końcu wyplątał się z gąszczu porozwalanych mioteł, piłek, pałek, neseserów i innych przedmiotów. Już zamierzał znowu do nich podejść, ale Herbert był szybszy.

- Drętwota! - zaklęcie Arthfaela ugodziło subiekta w głowę. Przeleciał kilka metrów w powietrzu i wylądował znów w tym samym miejscu. Sytuacja przestała być ciekawa, zwłaszcza że huki i krzyki ze sklepu ściągnęły na plac boju gapiów. A co będzie jeśli trafimy obaj przed Wizengamot? - pomyślał - Przecież ten debil Horan zaraz zacznie kłamać, byleby mnie oskarżyć... Wycelował jeszcze raz różdżkę w sklepikarza. Jeszcze nigdy nie próbował rzucić zaklęcia bez wymawiania na głos jego formuły, ale teraz nie mógł sobie pozwolić na ryzyko. Skupił się całą siłą woli na tym, co zamierzał zrobić i pomyślał Obliviate! Oby tylko zadziałało... Powiemy, że stracił pamięć w wyniku silnego uderzenia...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Londyn, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 431
  Liczba postów : 369
http://www.czarodzieje.org/t12434-kieran-percival-horan
http://www.czarodzieje.org/t12452-kieran
http://www.czarodzieje.org/t15040-rout
http://www.czarodzieje.org/t12464-kieran-percival-horan#334541




Gracz






PisanieTemat: Re: Markowy sprzęt do Quiddicha   Wto Sie 29 2017, 00:00

- Herbert dał byś sobie spokój, może co? - zapytał patrząc na niego bardzo podejrzliwie. Coś tutaj nie grało, nie miał pojęcia o co tutaj mogło chodzić. Może wcześniej sklepikarz coś zrobił co tak bardzo zdenerwowało krukona. Sam nie wiedział, ale niestety Kieran ucierpiał przy tej dzisiejszej wycieczce po ulicy pokątnej. Nie był z tego zadowolony, ale co miał zrobić?
Faktycznie rozejrzał się po sklepiku, ażeby nie trafili na jakieś przesłuchanie do wyższości. Z Ministertwa mogliby się doczepić dlaczego ruszają pole sklepu i porządek jaki tutaj panował. Był wściekły na tego krukona, czy on zawsze musi mu naprzykrzać życie? Nie raz przez niego wylądował w skrzydle szpitalnym w szkole kiedy to zderzyli się podczas meczu, albo krukon zrobił coś przez co Kieran ucierpiał.
- Lepiej stąd wyjdź, ok? - spojrzał na niego.
Różdżkę nadal zaciskał mocną dłonią, tak jakby czuł, że niebawem będzie musiał interweniować. Nie chciał większego hałasu, a przechodni dość dziwnie przyglądali się przez szybę sklepiku co się tutaj dzieje. Czy ten krukon zawsze się tak zachowywał? Na szczęście nigdy wcześniej nie miał styczności z nim podczas nauki, jedynie boiko ich łączyło więc nie miał pojęcia jak się zachowuje w stosunku do swoich znajomych. A może ich w ogóle nie miał? Wcale by się temu nie dziwił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Cardiff, Walia
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 44
  Liczba postów : 30
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15009-herbert-benjamin-arthfael#399574
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15016-hertert-benjamin-arthfael#399697
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15013-szatan#399636
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15012-herbert-benjamin-arthfael#399635




Gracz






PisanieTemat: Re: Markowy sprzęt do Quiddicha   Wto Sie 29 2017, 19:11

- Co się z tobą dzieje? - zapytał Horana z wyczuwalną irytacją w głosie - Czy ty sam nic nie pamiętasz, czy tylko mnie wkurzasz?

Herbert rozejrzał się po sklepie. Narobili strasznego bajzlu, trzeba było to posprzątać... Ale najpierw należało pozbyć się gapiów. Wyszedł więc ze sklepu i przemówił do wszystkich:

- Nazywam się Herbert Arthfael, mój ojciec jest urzędnikiem Ministerstwa Magii, Departament Czarodziejskich Gier i Sportów. Mamy z ojcem do załatwienia pewną sprawę, z tym że on ma swoje powody, by nie pokazywać się nikomu na oczy. Nie macie na co się gapić, odejdźcie stąd!

No tak, to zaraz Prorok Codzienny będzie wiedział o wszystkim, dowie się też jego ojciec, który kto wie czy nie straci przez to pracy. No ale co można było zrobić? Wszystko można jakoś odkręcić, Prorok nie raz i nie dwa złorzeczył Ministerstwu wyszukując taniej sensacji, może i tym razem zostanie to uznane za coś takiego, zwłaszcza że sklepikarz ma (miejmy nadzieję...) wyczyszczoną pamięć, a tych wszystkich gapiów będzie można po prostu uznać za niezbyt inteligentnych czytelników Proroka... Herbert wszedł z powrotem do sklepu, jednym machnięciem różdżki przysłonił żaluzje na oknach, a potem zaczął nią wymachiwać po całym sklepie mrucząc Reparo!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 29739
  Liczba postów : 45121
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Markowy sprzęt do Quiddicha   Wto Sie 29 2017, 19:40

Elisabeth Layton - była młodą, inteligentną aurorką. Kobieta najbardziej na świecie kochała swojego chłopaka - Sebastiana Snitcha. Chociaż Sebastian był człowiekiem z zupełnie innego świata niż ona to połączyła ich szaleńcza miłość do Katapult z Caerphilly. Każdego dnia po pracy Elisabeth odwiedzała Sebastiana i razem dyskutowali o taktyce w quidditchu i technice wyrobu mioteł.
Jakież było jej zdziwienie gdy tamtego popołudnia przyszła pod sklep z markowym sprzętem do quidditcha i dostrzegła zasłonięte żaluzje oraz tłum gapiów zastawiających wejście i wykrzykujących pod sklepem przekleństwa.
- Jestem aurorem, proszę się przesunąć! - krzyknęła swoim donośnym, poważnym głosem, który wzbudzał szacunek i przestrach. Ludzie niemal od razu się rozsunęli, a kobieta wkroczyła do sklepu. Jakież było jej zdziwienie, gdy zobaczyła, że miejsce jest zupełnie zrujnowane i krząta się po nim dwóch młodych mężczyzn.
Nagle dostrzegła, że z boku leży poturbowany Sebastian. W kobiecie wzrosła wściekłość. Już była gotowa rzucić smarkaczom wyzwaniem, gdy zobaczyła na ramieniu jednego z nich herb znienawidzonego klubu - Os z Wimbourne. Jej złość podwoiła się. Natychmiast potraktowała obu chłopców niewerbalnym Expeliarmusem, po czym przechwyciła ich ich różdżki. Korzystając z przewagi jaką miała, ze względu na ich zaskoczenie, rzuciła na obu Orbis. Gdy obu mężczyzn spętały świetliste liny zapytała zimnym, bezlitosnym głosem:
- Jak zamierzacie to wyjaśnić?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Londyn, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 431
  Liczba postów : 369
http://www.czarodzieje.org/t12434-kieran-percival-horan
http://www.czarodzieje.org/t12452-kieran
http://www.czarodzieje.org/t15040-rout
http://www.czarodzieje.org/t12464-kieran-percival-horan#334541




Gracz






PisanieTemat: Re: Markowy sprzęt do Quiddicha   Sro Sie 30 2017, 12:08

Doskonale zdawał sobie sprawę, że to może się skończyć źle, że ktoś będzie w pobliżu i zobaczy co się tutaj w sklepie dzieje. Przecież tak naprawdę Kieran nie był tutaj w żaden sposób winny, on nic kompletnie nie zrobił, ale komu to będzie mówił? Przecież krukon nie weźmie wszystkiego na siebie, a nawet może ze złości przerzucić wszystko na biednego Horana. Spojrzał na to co on robi. Uważał się za wielkiego, bo co? Był takim samym uczniem co Kieran i nie wolno mu było rozwalać pierwszego napotkanego sklepiku, tym bardziej, że to można powiedzieć był ulubiony sklep Kierana. Tamten wyszedł na ulicę i wykrzykiwał coś jednakże nie miał zamiaru się tym przejmować i puścił to mimo uszu.
Wtedy to jednak jedna z kobiet zabrała im różdżki i potraktowała ich kolejnymi zaklęciami. Wiedział, że to się tak skończy, cholera. Jeszcze nie dotarł do szkoły a już będzie miał jakieś problemy.
- Ja tutaj nic nie zrobiłem. Gdy już przyszedłem do sklepu on był w takim stanie. - mruknął do kobiety. Nie znał jej, ale podejrzewał, że jest aurorką i dba o porządek w świecie magii. Na jakieś polance to mogłoby się to obić echem, ale tutaj? Ulica pokątna była pełna czarodziejów tym bardziej gdy zbliżał się rok szkolny i każdy błądzić po ulicy, ażeby zakupić potrzebne rzeczy do szkoły. Nawet nie próbował się wyrywać, bo doskonale wiedział, że może jedynie pogorszyć swoją sytuację.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Cardiff, Walia
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 44
  Liczba postów : 30
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15009-herbert-benjamin-arthfael#399574
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15016-hertert-benjamin-arthfael#399697
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15013-szatan#399636
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15012-herbert-benjamin-arthfael#399635




Gracz






PisanieTemat: Re: Markowy sprzęt do Quiddicha   Sro Sie 30 2017, 18:11

To koniec z nim. To znaczy, prawie koniec, bo zapewne ojciec go z tego wyciągnie... Ale jednak we wzroku tej kobiety było coś, co mówiło mu że stoi na absolutnie przegranej pozycji, zwłaszcza po tym z jaką wrogością spojrzała na jego tatuaż...
- Ten człowiek zwariował - powiedział wskazując głową na leżącego nieprzytomnie dryblasa - i zaczął nas szarpać, domagał się pieniędzy, chociaż nic nie kupiliśmy. Atakował nas, więc co miałem zrobić? Rzuciłem zaklęcie oszałamiające...

Wszystko to, co Herbert powiedział, było jak najbardziej zgodne z prawdą, nie mógł kłamać mając Horana koło siebie, jednak przemilczał fakt, że całe to zamieszanie spowodował on, niechcący potrącając tłuczka... Zerkał z ukosa na subiekta. Oby zaklęcie zapomnienia zadziałało... - myślał gorączkowo - I oby ta kobieta nie znała się na legilimencji, bo wtedy mogę mieć naprawdę poważne kłopoty...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 29739
  Liczba postów : 45121
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Markowy sprzęt do Quiddicha   Czw Sie 31 2017, 14:01

- Nie wierzę Ci, smarkaczu - powiedziała Elisabeth wsłuchując się w słowa wyższego chłopaka. Schowała różdżki obu chłopaków do torby i nie wypuszczając ich ze świetlistych więzów uniosła swoją różdżkę i rzuciła na Heberta zaklęcie Legilimens. Tak, Krukon miał strasznego pecha, bo zgodnie z jego obawami kobieta była legilimentą, i to na dodatek piekielnie zdolnym.
Po przeczesaniu jego umysłu uśmiechnęła się do niego ironicznie i lodowatym tonem powiedziała:
- Nie ładnie tak kłamać, Herbercie.
Nie spuszczając wzroku z obu młodocianych przestępców podeszła do ukochanego i zaczęła go delikatnie cucić.
- Naprawdę myślisz, że znany tatuś uratuje cię przed karą? - ponownie zapytała Herberta, gdy Seba powoli dochodził do siebie - To nie jest pierwsza klasa Hogwartu, tylko dorosłe życie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Cardiff, Walia
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 44
  Liczba postów : 30
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15009-herbert-benjamin-arthfael#399574
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15016-hertert-benjamin-arthfael#399697
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15013-szatan#399636
http://czarodzieje.my-rpg.com/t15012-herbert-benjamin-arthfael#399635




Gracz






PisanieTemat: Re: Markowy sprzęt do Quiddicha   Czw Sie 31 2017, 17:07

Że niby co? Przecież on nie kłamał, on tylko... nagiął kilka drobnych i mało istotnych szczegółów. Ale to i tak już nie miało znaczenia, stał na straconej pozycji zapewne przez swój tatuaż... A Horan? Kto by się spodziewał po nim, że on cokolwiek teraz powie? No na pewno nikt inteligentny, a w każdym razie nikt kto go zna. Herbert wiedział już tylko jedno- nienawidził go z całego serca za to, że udawał głupiego i utrudniał mu sprzątanie tego bajzlu... No a czy to jego wina, że zaklęcie nie trafiło tam gdzie miało? Raczej ten parszywiec powinien być mu wdzięczny za to, że go ocucił. Gdyby był złośliwy, na pewno zostawiłby go nieprzytomnego i... w sumie tak powinien zrobić. Mógł jeszcze połamać mu kilka kości i uniemożliwić mu grę w Quidditcha w następnym roku. No cóż, jego wrażliwa część dała o sobie znać, ale teraz już kazał jej się przymknąć i mógł już spokojnie nienawidzić. Na tym warchlaku zemści się jeszcze na boisku, dryblas już od niego oberwał, ale ta suka... nią trzeba się jeszcze zająć. Kiedy tylko będzie miał taką możliwość skontaktuje się z ojcem i dowie się co to za niunia, a potem już jej nie odpuści. Teraz go pokonała? Może i tak. Ale mimo to powtarzał sobie w duchu Zemsta to danie, które najlepiej smakuje na zimno. I tego się trzymajmy...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : X
Wiek : 21
Skąd : Londyn, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 431
  Liczba postów : 369
http://www.czarodzieje.org/t12434-kieran-percival-horan
http://www.czarodzieje.org/t12452-kieran
http://www.czarodzieje.org/t15040-rout
http://www.czarodzieje.org/t12464-kieran-percival-horan#334541




Gracz






PisanieTemat: Re: Markowy sprzęt do Quiddicha   Czw Sie 31 2017, 20:18

Czuł się jakoś dziwnie, tak jakby był w tej sprawie jakoś winny, ale przecież nie był. Pewnie ta pani auror doskonale zdawała sobie sprawę z tego, że Kieran zjawił się tutaj całkowicie przypadkowo. Nie chciał przez swoją głupotę oberwać, nie teraz kiedy miał zamiar iść po raz kolejny na rozpoczęcie roku do szkoły. Tam na pewno załatwi sobie swoje kłopoty, więc to mu nie było w ogóle teraz potrzebne.
- Nie no ten chłopak ma rację proszę pani. - sam doskonale o tym nie wiedział, ale skoro jemu nie wierzyła, to może uwierzy gryffonowi? Wątpił w to, ale jak na razie sprawiała wrażenie, jakby wiedziała, że to tylko i wyłącznie sprawka krukona, a Kieran był jakoś spychany w bok. Może już kiedyś załatwił sobie taką sytuacje i ona też wtedy reagowała? Jakoś go to wcześniej nie obchodziło. Teraz trochę bardziej, bo jednak został przez niego obwiązany i chciał jak najszybciej wyjść z tego sklepu i iść dalej. Miał przecież jeszcze wiele zakupów do zrobienia i nie miał zamiaru spędzić tutaj całego dnia, a kto wie czy tylko na pogadance się zakończy.
Wyjaśniło się przez zaklęcie, że gryffon nie ma tutaj nic wspólnego z tym zamieszaniem. Teraz liczyło się dla niego tylko to czy zostanie uwolniony czy też nie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 29739
  Liczba postów : 45121
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Markowy sprzęt do Quiddicha   Sob Wrz 02 2017, 21:11

- Zamknij się - rzuciła gniewnie w stronę gryfona. Elisabeth wiedziała, że wina stoi po stronie Herberta, jednakże ze względu na stan zdrowia Seby nie miała ochoty użerać się z Kieranem. Udało jej się ocucić Sebastiana, któremu na szczęście nic sienie stało. Tamten chłopak musiał być strasznie naiwny rzucając niewerbalnie Obliviate i licząc, że się uda. Tylko najzdolniejsi czarodzieje byli w stanie sobie na to pozwolić.
Sebastian dochodził do siebie, a Elisabeth zmierzyła surowym spojrzeniem na obu chłopców.
- Wolicie zapłacić sto galeonów za straty czy mam napisać do dyrektora Waszej szkoły? - zapytała gniewnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1784
Dodatkowo : ścigająca Slytherinu
  Liczba postów : 1514
http://www.czarodzieje.org/t14309-vivien-o-i-dear
http://www.czarodzieje.org/t14332-w-odchlani#378419
http://www.czarodzieje.org/t14330-poczta-void
http://www.czarodzieje.org/t14333-vivien-o-i-dear#378429




Moderator






PisanieTemat: Re: Markowy sprzęt do Quiddicha   Sro Wrz 20 2017, 18:40

Nie przeszkadzajcie sobie w grze, w0padłam tylko z zamówieniem





Szanowni Państwo

Proszę o wysłanie na podany adres kompasu miotlarskiego. Podana kwota została dołączona do listu.

Serdecznie pozdrawiam
Vivien O. I. Dear

______________________

We ain't leaving this room 'til we both feel more. They say love is pain, well darling, let's hurt tonight


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 21
Skąd : Sztokholm / Londyn
Czystość Krwi : 25%
Galeony : 904
Dodatkowo : Ćwierć wil, bezróżdżkowość
  Liczba postów : 1467
http://www.czarodzieje.org/t14380-lysander-s-zakrzewski#381382
http://www.czarodzieje.org/t14409-lyskowe-relki#381609
http://www.czarodzieje.org/t14410-krysia#381611
http://www.czarodzieje.org/t14413-lysander-s-zakrzewski#381628




Moderator






PisanieTemat: Re: Markowy sprzęt do Quiddicha   Sob Paź 07 2017, 18:14





Szanowni Państwo

Proszę o wysłanie na podany adres wymienionych poniżej akcesoriów. Podana kwota została dołączona do listu.
• Gogle quidditchowe
• Kask quidditchowy
• Kompas miotlarski
• Magiczna koszulka quidditchowa
• Rękawice sportowe z cielęcej skórki
• Sportowe ochraniacze

Serdecznie pozdrawiam
Zakrzewski
[/quote]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Uczeń Slytherin
Rok Nauki : VIII
Wiek : 19
Skąd : Brighton
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 1784
Dodatkowo : ścigająca Slytherinu
  Liczba postów : 1514
http://www.czarodzieje.org/t14309-vivien-o-i-dear
http://www.czarodzieje.org/t14332-w-odchlani#378419
http://www.czarodzieje.org/t14330-poczta-void
http://www.czarodzieje.org/t14333-vivien-o-i-dear#378429




Moderator






PisanieTemat: Re: Markowy sprzęt do Quiddicha   Sob Paź 07 2017, 18:44





Szanowni Państwo

Proszę o przysłanie wymienionych przedmiotów na podany na odwrocie adres. Odpowiednia kwota została umieszczona w drugiej kopercie.
• Kask quidditchowy
• Kompas miotlarski
• Magiczna koszulka quidditchowa
• Rękawice sportowe z cielęcej skórki
Serdecznie pozdrawiam
Vivien Dear

______________________

We ain't leaving this room 'til we both feel more. They say love is pain, well darling, let's hurt tonight


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Skąd : Hogsmeade
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1009
  Liczba postów : 1361
http://www.czarodzieje.org/t12489-harriette-morana-wykeham#336490
http://www.czarodzieje.org/t12490-ettie#336602
http://www.czarodzieje.org/t12491-poczta-ettie#336603
http://www.czarodzieje.org/t12492-harriette-wykeham#336605




Gracz






PisanieTemat: Re: Markowy sprzęt do Quiddicha   Sob Paź 14 2017, 16:24






Dzień dobry,


prosze o wysłanie niżej wymienionych przedmiotów na adres zwrotny. Do listu załączam odpowiednią kwotę.
- gogle quiddichowe
- kask quiddichowy
- kompas miotlarski
- rękawice sportowe
- sportowe ochraniacze

Ette Wykeham


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 22
Skąd : Hiszpania, Galicja, Lugo
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 809
Dodatkowo : Kapitan Drużyny Ślizgonów
  Liczba postów : 430
http://www.czarodzieje.org/t12840-lope-feliciano-mondragon#345714
http://www.czarodzieje.org/t12874-ten-od-wesela#346531
http://www.czarodzieje.org/t12864-buho#346290
http://www.czarodzieje.org/t12875-lope-mondragon#346540




Gracz






PisanieTemat: Re: Markowy sprzęt do Quiddicha   Sob Paź 14 2017, 16:41






Szanowni Państwo,

Załączam odpowiednią sumę, żeby zakupić te rzeczy:
- gogle quiddichowe
- kask quiddichowy
- kompas miotlarski
- rękawice sportowe
- sportowe ochraniacze
- magiczna koszulka quidditcha
Mondragón

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : IX
Wiek : 19
Skąd : Londyn, Wielka Brytania
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 60
  Liczba postów : 458
http://www.czarodzieje.org/t12605-edmund-cormac#340723
http://www.czarodzieje.org/t12609-relacje-edka#340738
http://www.czarodzieje.org/t12608-azmond
http://www.czarodzieje.org/t12610-edmund-cormac#340742




Gracz






PisanieTemat: Re: Markowy sprzęt do Quiddicha   Sob Paź 28 2017, 00:14





Szanowni Państwo,

Przesyłam sowę z zapłatą oraz potwierdzeniem kupna miotły "Błyskawica". Zamówienie proszę wysłać do dworu Cormaców, adres powinien być Państwu znany.
Edmund Cormac
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Filadelfia, USA
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 1686
Dodatkowo : pałkarz
  Liczba postów : 1799
http://www.czarodzieje.org/t11001-daisy
http://www.czarodzieje.org/t11218-stokrotka
http://www.czarodzieje.org/t11249-listy-do-daisy#303189
http://www.czarodzieje.org/t11219-daisy-manese




Administrator






PisanieTemat: Re: Markowy sprzęt do Quiddicha   Czw Gru 07 2017, 16:46

Po treningu quidditcha ślizgonów stwierdzam, że jednak przydadzą mi się niektóre gadżety, które widziałam, że mają moich koledzy i koleżanki z drużyny. Gogle to chyba super przydatna rzeczy, szczególnie, że śnieg ostatnio zaczyna padać jak szalony. Korzystam ze swoich nowych przywilejów jako studentka i pewnego dnia kiedy nie mam zajęć (ciężko, żeby miała, biorąc pod uwagę, że chodzę niemal tylko ma quidditcha i opcm) wybieram się do Londynu, bo tam jest najlepszy sklep ze sprzętem miotlarskim. Od razu biorę gogle i kompas (nie jestem pewna po co to drugie, w końcu nie wybieram się w jakąś podróż, ale lepiej mieć niż nie mieć), dłużej zastanawiam się nad tymi wszystkim ochraniaczami i kaskiem, bo kiedy je przymierzam, to wyglądam jak głupek. Ostatecznie jednak stwierdzam, że kupić nie zaszkodzi, a w mojej sakiewce wesoło pobrzdąkują geleony, więc niby czemu mam sobie żałować. Niestety nie mają nowego modelu miotły, biorę więc tylko te cztery rzeczy i za nie płacę. Tak wyposażona wracam do Hogwartu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Ravenclaw
Rok Nauki : IX
Wiek : 20
Skąd : Newcastle, Anglia
Czystość Krwi : 10%
Galeony : 3338
Dodatkowo : Szukająca Ravenclawu
  Liczba postów : 1203
http://www.czarodzieje.org/t12503-naeris-cynthia-sourwolf
http://www.czarodzieje.org/t12509-zapraszam-dobre-duszyczki#337107
http://www.czarodzieje.org/t12508-listy-do-cierpkiej-wilczycy
http://www.czarodzieje.org/t12511-naeris-sourwolf#337284




Gracz






PisanieTemat: Re: Markowy sprzęt do Quiddicha   Sro Gru 13 2017, 17:59






Szanowni Państwo,


Chciałabym zamówić sportowe ochraniacze w cenie 60 galeonów. Zapłatę dołączam w kopercie, adres jest na odwrocie.
Życzę miłego dnia!



Z poważaniem,
Naeris Sourwolf



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Tartu, Estonia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 219
Dodatkowo : Wilkołak
  Liczba postów : 94
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13998-erika-laine-frisk
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14010-uwaga-zly-wilczek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14011-aike
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14009-erika-laine-frisk#370421




Gracz






PisanieTemat: Re: Markowy sprzęt do Quiddicha   Sob Sty 20 2018, 14:00





Szanowni Państwo,


chciałabym złożyć zamówienie na rękawice sportowe z cielęcej skórki, kask quidditchowy oraz sportowe ochraniacze. Odpowiednią kwotę załączam w kopercie.

Z góry dziękuję,
Erika Frisk

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 29739
  Liczba postów : 45121
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Markowy sprzęt do Quiddicha   Sro Sty 24 2018, 21:37

Życie sprzedawcy wcale nie jest takie proste... Należy posiadać niekończące się zapasy cierpliwości i wiedzieć jak odpowiednio podejść klienta. @Erika L. Frisk była nowym nabytkiem w ekipie prowadzącej sklep z markowym sprzętem do quidditcha i musiała się wykazać. Tutaj nie było podziału na teorię czy praktykę, bo należało znać się na wszystkim - najlepiej zaopatrzona placówka w Londynie była zbyt znana, aby pomiędzy personelem dochodziło do jakichś spięć. Właściciel postanowił po prostu wypchnąć dziewczynę na głęboką wodę i tak oto Ślizgonka wylądowała pomiędzy półkami, z przydzielonym zadaniem zagadywania ludzi. Cały czas była czujnie obserwowana, a przy tym inni pracownicy chyba trochę liczyli na jakieś potknięcia... W sklepie panował wyjątkowy tłok, więc zadanie wydawało się dwa razy trudniejsze. Oczywiście nikt nie wątpił, że Erika podoła postawionemu przed nią zadaniu i po tym całym czasie spędzonym za kasą, elegancko poradzi sobie również wśród klientów.
Rzuć kostką:
 

Pytania i wątpliwości proszę kierować do @Leonardo O. Vin-Eurico
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Slytherin
Rok Nauki : IX
Wiek : 21
Skąd : Tartu, Estonia
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 219
Dodatkowo : Wilkołak
  Liczba postów : 94
http://czarodzieje.my-rpg.com/t13998-erika-laine-frisk
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14010-uwaga-zly-wilczek
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14011-aike
http://czarodzieje.my-rpg.com/t14009-erika-laine-frisk#370421




Gracz






PisanieTemat: Re: Markowy sprzęt do Quiddicha   Wto Sty 30 2018, 17:40

Nie było w całym Londynie drugiego miejsca, w którym Erika czułaby się tak dobrze i swobodnie jak w Markowym Sprzęcie do Quidditcha. Ogłoszenie o poszukiwaniu sprzedawcy z przynajmniej podstawową wiedzą na temat tego sportu wyglądało całkiem niepozornie na blacie kontuaru i Erika prawdopodobnie wcale by się nim nie zainteresowała, gdyby nie problemy z walutą obcokrajowca stającego przed nią w kolejce. W zasadzie pracę dostała od ręki i podejrzewała, że miało to związek z jej minimalnie rozpoznawalnym nazwiskiem. (Bo przecież nie omieszkała przypadkiem wspomnieć, że nie tak dawno grała dla klubu...)
Wiedziała, że pierwsze dni będą najgorsze ze względu na to, że każdy będzie patrzył jej na ręce. Jej zadaniem było przede wszystkim udowodnienie, że będzie dla sklepu cennym nabytkiem. Z doświadczenia wiedziała, jak potrzebni byli profesjonalni sprzedawcy w tego typu sklepach; z ogromnym sentymentem wspominała czas, kiedy ilość sprzętów w tym sklepie ją przytłaczała i tylko dzięki cierpliwości pracowników zawsze wychodziła usatysfakcjonowana.
Przynajmniej poruszanie się po sklepie nie było trudne; nie dość, że nie zajmował wcale tak dużej przestrzeni, to Erika zapoznała się z jego kątami już dawno temu. O wiele trudniej było przezwyciężyć niechęć do niektórych typów ludzi i jeszcze ukrywanie tych momentów wzgardy. Być może osoby znające Erikę jedynie z widzenia nie spodziewały się, że Ślizgonka zna taki gest jak uśmiech, ale wychodził on jej tak naturalnie, że można było uznać ją nawet za sympatyczną osobę.
Wydawało jej się, że idzie jej bardzo dobrze, kiedy w jej ręce dostał się niezbyt zdecydowany mężczyzna. Nie miała pojęcia, czy jego kręcenie nosem spowodowane było tak wyszukanym gustem czy raczej całkowitym brakiem wiedzy na temat Quidditcha. (Zapewne to drugie. Erika się znała i skoro coś mu proponowała, to była to rada pochodząca prosto z jej serca i doświadczenia.) Nie dość, że naprodukowała się tak, że zaschło jej w ustach, to w dodatku przez cały czas była przerażająco miła i profesjonalna, a on raczył tak po prostu wyjść, bo się rozmyślił. Erika z trudem powstrzymała w sobie odruch warknięcia, uznając to jednak za swoją pierwszą małą porażkę. Nie było to zbyt przyjemne uczucie. Plus z tego był tylko taki, że powtórzyła sobie większość elementarnej wiedzy, która na co dzień aż tak potrzebna jej nie była. Następnym rzem musiała postarać się dwa razy mocniej!

4
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Student Gryffindor
Rok Nauki : VII
Wiek : 17
Skąd : Hogsmeade
Czystość Krwi : 75%
Galeony : 1009
  Liczba postów : 1361
http://www.czarodzieje.org/t12489-harriette-morana-wykeham#336490
http://www.czarodzieje.org/t12490-ettie#336602
http://www.czarodzieje.org/t12491-poczta-ettie#336603
http://www.czarodzieje.org/t12492-harriette-wykeham#336605




Gracz






PisanieTemat: Re: Markowy sprzęt do Quiddicha   Pon Lut 05 2018, 23:00






Dzień dobry,


chciałabym złożyć zamówienie na pałkę. Załączam zapłatę.

Ette Wykeham

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora



avatar

Skąd : wiesz?
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 29739
  Liczba postów : 45121
http://www.czarodzieje.org/t7560-wielka-poczta-mistrza-gry#211658




Specjalny






PisanieTemat: Re: Markowy sprzęt do Quiddicha   Sro Lut 21 2018, 13:16

@Erika L. Frisk

Zdaje się, że Eriki nie czekało dzisiaj niczego ciekawego. Szef zapowiedział jej niedawno, że mogą spodziewać się sporej dostawy i faktycznie, w ciągu paru dni w sklepie pojawiła się ogromna sterta rękawic ochronnych dla obrońców. Niestety, producent pomylił rozmiary, a sklep potrzebował na gwałt całego zamówionego towaru ze względu na oczekiwane, duże zamówienie od prywatnego klienta. Erika otrzymała w związku z tym polecenie służbowe - każdą jedną rękawice miała przymierzyć i pomniejszyć do rozmiaru swojej dłoni. Rzeczone rękawice miały bowiem stać się częścią kobiecej drużyny Quidditcha. Szkoda tylko, że było ich tak wiele, że musiała poświęcić na to cały dzień.

Rzuć kostką numeryczną:
1 i 2 - Przebierasz w rękawicach tak długo, że już niemalże nie możesz na nie patrzeć, a chociaż wydaje Ci się, że już dawno przebrnęłaś przez chociażby połowę to wcale tak nie jest. Masz wrażenie, że ta sterta wciąż i wciąż rośnie. Podenerwowany szef na okrągło pyta Cię jak Ci idzie, czym jeszcze dodatkowo Cię drażni. Kilka godzin później, zmordowana i zmęczona wreszcie odkładasz na stosik ostatnią rękawicę, a uradowany szef jest pod wrażeniem, że się wyrobiłaś. Wyznaje Ci, że nie spodziewał się, że zdążysz, a zamówione rękawice teraz przez trzy dni będę leżały w magazynie w oczekiwaniu na wysyłkę. Naprawdę musiał kazać Ci się tak spieszyć? Widząc Twoją minę, szybko dorzucił 20G do Twojej pensji w ramach premii, więc chyba można mu wybaczyć? Zgłoś się po nie w odpowiednim temacie.
3 i 4 - Niestety, sterta rękawic kompletnie Cię przerosła i nie zdążyłaś przerobić wszystkich z nich nim zamówienie zostało złożone. Wściekły szef musiał sam pomagać Ci w zmniejszeniu ostatnich trzech worków. Co prawda nie obciął Ci pensji (chociaż miał na to ochotę, o czym gorąco zapewnił), ale nasłuchałaś się wystarczająco wiele, aby mieć zupełnie zepsuty humor do końca tego dnia.
5 i 6 - Podczas pomniejszania rękawic, okazuje się że zaklęcie z jakiego korzystasz raz za razem idzie Ci coraz sprawniej, nawet pomimo zakłóceń magii. Po całym dniu pracy jesteś naprawdę zmęczona, ale i możesz stwierdzić, że poprawiły się Twoje zdolności w zakresie zaklęć. Zgłoś ten fakt w odpowiednim temacie, aby zyskać 1p kuferkowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content












PisanieTemat: Re: Markowy sprzęt do Quiddicha   

Powrót do góry Go down
 

Markowy sprzęt do Quiddicha

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje ::  :: 
londyn
 :: 
Ulica Pokatna
-