Czarodzieje - forum rpg typu PBF Play By Forum. Zostań czarodziejem niczym Harry Potter, dla którego nasz Hogwart stanie się drugim domem.

 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share
 

 Mugolstwo? Powinieneś się leczyć, nie?

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość


Ambroge Friday

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 166
  Liczba postów : 1394
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6204-ambroge-friday
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6230-krewni-znajomi-i-wrogowie-ambroge-a
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6383-ambroge-friday
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7523-a-friday
Mugolstwo? Powinieneś się leczyć, nie? QzgSDG8




Gracz




Mugolstwo? Powinieneś się leczyć, nie? Empty


PisanieTemat: Mugolstwo? Powinieneś się leczyć, nie?   Mugolstwo? Powinieneś się leczyć, nie? EmptyPon Cze 08 2015, 01:14


Retrospekcje

Osoby: Isztar Walsingham, Ambroge Friday.
Miejsce rozgrywki: Salon Wspólny Krukonów.
Rok rozgrywki: 2015
Okoliczności: Wydawać by się mogło, że mugolofobia już dawno osiągnęła stadium krytyczne, że współczesny świat jest bardziej otwarty, a także że w kwestii osób niemagicznych zostało powiedziane już wszystko. Tego dnia, pewna panienka miała dobitnie zmienić pogląd Fridaya na ten temat...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Isztar Hekate Walsingham

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 24
  Liczba postów : 19
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10838-isztar-hekate-walsingham
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10862-bardzo-kreatywny-tytul-dla-tematu-o-relacjach
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10863-isztar-hekate-walsingham
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10864-isztar-hekate-walsingham
Mugolstwo? Powinieneś się leczyć, nie? QzgSDG8




Gracz




Mugolstwo? Powinieneś się leczyć, nie? Empty


PisanieTemat: Re: Mugolstwo? Powinieneś się leczyć, nie?   Mugolstwo? Powinieneś się leczyć, nie? EmptyPon Cze 08 2015, 01:42

Każdy dzień jest dniem odpowiednim na to by zagłębić się w magiczny(dosłownie i w przenośni) świat literatury. No bo co może być lepszego od dobrej książki i filiżanki herbaty po całym dniu nauki? No właśnie. Nic.
Isztar pewnym krokiem weszła do pokoju wspólnego. W dłoniach trzymała spodek z parującą filiżanką herbaty. Jak to dobrze, że miała prawidłowe układy ze skrzatami w zamku. No i chwała jej bratu, który zapoznał ją z ukrytym przejściem do kuchni. Dzięki temu nigdy nie cierpiała na brak odpowiedniego napitku do książki.
Rozejrzała się po pokoju i uśmiechnęła szeroko. Szczęśliwa, że jej ulubiony fotel stał pusty, natychmiast się w nim rozsiadła, uprzednio stawiając filiżankę na przyległej do niego szafeczce. Gdy tylko usiadła na kolana wskoczył jej kot. Głaszcząc zwierzę po główce zabrała się za opasłe tomiszcze kolejnej powieści, którą męczyła.
To zdecydowanie był dobry dzień.
No właśnie... był . Do czasu aż nie uniosła wzroku znad książki aby rzucić okiem na pokój wspólny. I już miałaby wracać do czytania, pogrążona w błogiej nieświadomości, aż tutaj w oczy rzucił się jej autor książki czytanej przez współdomownika siedzącego niedaleko. Natychmiast obleciały ją dreszcze, gdy przypomniała sobie w jakich okolicznościach zapamiętała nazwisko jej autora. MUGOLSKIEGO autora. I nie były to okoliczności miłe, oh nie. O tym dniu Isztar chciałaby zapomnieć. Bo wizyta w mugolskiej dzielnicy nie jest czymś miłym dla osoby z mugolofobią. Zwłaszcza gdy ma się przy sobie krztuszącego się ze śmiechu, wyżej wspomnianego brata. Jego żarty zdecydowanie nie były fajne. Tak samo jak owa dzielnica.
Dzielnica na której, w jej wystraszone oczy, rzuciła się jej wystawa księgarni.
Gdzie stała właśnie TA książka.
Autorstwa TEGO autora.
"Spokojnie Isztar, przywidziało ci się. To tylko wyobraźnia płata ci figle." - pomyślała zamykając oczy i oddychając głęboko. Policzyła w myślach do pięciu, podrapała kota pod brodą, mierzwiąc jego długie futerko by w pełni się uspokoić i spojrzała jeszcze raz w stronę spokojnie czytającego chłopaka.
Tam znowu była TA książka TEGO autora.
O nie, to już nie był piękny dzień. Nie kiedy patrzysz na książkę ze strachem, połączonym z rządzą wysłania jej w najgłębsze otchłanie piekielne. Nie kiedy jej właściciel dostrzega jak patrzysz na jego książkę. Nie kiedy nie udaje ci się w porę skierować spojrzenia w inną stronę i czeka cię konfrontacja...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Ambroge Friday

Mieszkaniec Londynu
Wiek : 25
Czystość Krwi : 100%
Galeony : 166
  Liczba postów : 1394
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6204-ambroge-friday
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6230-krewni-znajomi-i-wrogowie-ambroge-a
http://czarodzieje.my-rpg.com/t6383-ambroge-friday
http://czarodzieje.my-rpg.com/t7523-a-friday
Mugolstwo? Powinieneś się leczyć, nie? QzgSDG8




Gracz




Mugolstwo? Powinieneś się leczyć, nie? Empty


PisanieTemat: Re: Mugolstwo? Powinieneś się leczyć, nie?   Mugolstwo? Powinieneś się leczyć, nie? EmptyWto Cze 09 2015, 13:41

Piękny słoneczny dzień. Trochę było upalnie, temperatura dawała się we znaki Piątkowi, niemniej bł to dość przyjemny wtorek. Takie wtorki to mógłby mieć codziennie. Rano kilka zajęć, popołudnie i wieczór wolne, a kolejne zajęcia dopiero jutro popołudniu. Można było zatem pojść gdzieś na kawę, wieczorem spotkać się ze znajomymi, napić, naćpać, albo skontakwoać się z jakąś koleżanką, co by sobie dostarczyć ciut przyjemności na resztę dnia. Mimo wszystko, postawił jednak na nie wymienioną tu opcje. Otóż, było nią spędznie w zamku nieco więcej czasu, niż planował na początku. Ostatecznie, dawno nie był w Pokoju Wspólnym Kruczków i choć wątpił, by cokolwiek się tam zmieniło, to miał nadzieję jednak na jakąś sentymentalną podróż. Jak postanowił tak zrobił. Rozgościł się więc w pokoju, rozsiadł wygodnie w fotelu, po czym kiedy upewnił się, że naprawdę nie ma tu zadnej duszyczki, która tylko by mu przeszkadzała w tym wszystkim, wyciągnął książkę.
Jakoś ostatnio miał ochotę posmakować nieco poezji. Powieści jako takie przestały go na razie interesować, zeszły na dalszy plan, ustępując miejsca nieco piękniejszemu wyrażaniu świata. I tak jakoś po Szekspirze, Safonie, Eliocie, przyszła kolej na Rilkego. Było coś w twórczości tego gościa, nie potrafił tego jeszcze nazwać, co szalenie się Piątkowi podobało. A może po prostu spodobał mu się symbolizm? z perspektywy przyszłości – w tym momencie nieco bliższej przeszłości – mogę stwierdzić, że to zdecydowanie o to chodziło.
Siedział sobie zatem ów Ambroge, czytając i przetrawiając kolejne wiersze szanownego pana Rainera, kiedy jego spokój został zachowany. Pojawieniem się jakieś dziewczyny. Okej, niech sobie tam będzie, czemu nie? Ostatecznie to nie było jego prywatne pomieszczenie, ale oddane raczej do użytku publicznego, nie miał więc prawa jej stąd wyrzucić. Byle tylko była cicho, bo nie miał zamiaru zwracać jej uwagi. Poza tym.. to tak trochę słabo krzyczeć na niewinne i bezbronne dziecię. Po niespełna dwuminutowym zmierzeniu jej wzrokiem powrocił do lektury. Szybko jednak musiał się od niej oderwać, bowiem wspomniana dziewczynka pozwalała sobie z dziwnym i niewytłumaczalnym dla niego obrzydzeniem patrzeć w kierunku Piątka. Mimło, miło. Miło. Milo. Miło. Szczęśliwie szybko dała sobie na wstrzymanie, to więc i on powrócił lektury. Może po prostu zdała sobie sprawę z tego, że na nią patrzył? Kto wie. W każdym razie, nadal nie odrywał od niej wzroku, w oczekiwaniu na wyjaśnienie jej dziwnej reakcji, która przecież mogła mu się tylko wydawać, nie? JEDNAK NIE! ZNOWU TO ZROBIŁA! Dziwił go tylko ten strach, obrzydzenie i setka innych rzeczy, emocji, malujących się na jej twarzy, zmieniających się tak szybko, jak w kalejdoskopie. – Przepraszam? Czy coś jest nie tak? – zapytał bardzo grzecznie, niemniej nie kryjąc się ze swoim oburzeniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Isztar Hekate Walsingham

Uczeń Ravenclaw
Rok Nauki : VI
Wiek : 20
Czystość Krwi : 90%
Galeony : 24
  Liczba postów : 19
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10838-isztar-hekate-walsingham
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10862-bardzo-kreatywny-tytul-dla-tematu-o-relacjach
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10863-isztar-hekate-walsingham
http://czarodzieje.my-rpg.com/t10864-isztar-hekate-walsingham
Mugolstwo? Powinieneś się leczyć, nie? QzgSDG8




Gracz




Mugolstwo? Powinieneś się leczyć, nie? Empty


PisanieTemat: Re: Mugolstwo? Powinieneś się leczyć, nie?   Mugolstwo? Powinieneś się leczyć, nie? EmptyWto Cze 09 2015, 20:29

Isztar przeklęła w myślach. Na Merlina, wszystko przez tych głupich mugoli. Zawsze gdy sprawa imała się właśnie ich, traciła nad sobą panowanie i dochodziło do takich nieprzyjemnych sytuacji. A teraz jeszcze właściciel mugolskiej książki ją zauważył, i co gorsza, odezwał się do niej. Czy naprawdę Fortuna musiała się od niej odwrócić akurat w tej chwili? A to miało być tak przyjemne popołudnie... Zlustrowała swego nowego rozmówcę wzrokiem. Czy możliwe żeby chłopak był mugolakiem? Ta książka na to wskazywała, ale mimo wszystko miała nadzieję, że jednak nie. Na samą myśl o jego możliwym pochodzeniu aż się wzdrygnęła. Na całe szczęście nie fizycznie. Mimo wszystko zdołała zachować jakiekolwiek szczątki samokontroli.
"Nawet jeśli jest mugolakiem, to ty nie jesteś już w pierwszej klasie" - pomyślała, przypominając sobie ten najgorszy okres na samy początku swojej nauki, gdy jej fobie szalała w najlepsze. - "Nie ma się czego bać."
Mimo wszystko w jej głowie pojawiła się chęć jak najszybszego wyjścia z pomieszczenia, którą jednak natychmiast odrzuciła. W końcu jest czarownicą, na gacie Merlina. A czarownice nie uciekają.
- Nie. - odpowiedziała słabym głosem, który po chwili jednak zyskał nieco pewności. - Wszystko w porządku. W jak najlepszym...
Doskonale zdawała sobie sprawę, że nie brzmiała zbyt przekonująco. Nie, z drżącymi dłońmi i nerwowym wyrazem twarzy. "Oh samokontrolo, gdzie jesteś gdy najbardziej cię potrzebuję?" - zapłakała w myślach, starając się zebrać do kupy. Nie będzie tak wariować z powodu byle książki. Co to, to nie. Stawi temu czoła tak jak powinna. Odetchnęła więc głęboko, splatając ze sobą dłonie, tak by ich minimalne drżenie było już niezauważalne. Nieco bardziej się wyprostowała, uniosła głowę i odchyliła ramiona odrobinę do tyłu. Może i nie była zbyt pewna siebie w tej rozmowie, ale jej postawa na pewno tego nie zdradzała. Już nie.
- Po prostu nie rozumiem jak można... - przerwała na chwilkę, by ostentacyjnie dając znać co sądzi o literaturze czytanej przez chłopaka. - ... wnieść to do szkoły. Mugolstwo powinno się leczyć, wiesz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora


Sponsored content

Mugolstwo? Powinieneś się leczyć, nie? QzgSDG8








Mugolstwo? Powinieneś się leczyć, nie? Empty


PisanieTemat: Re: Mugolstwo? Powinieneś się leczyć, nie?   Mugolstwo? Powinieneś się leczyć, nie? Empty

Powrót do góry Go down
 

Mugolstwo? Powinieneś się leczyć, nie?

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Czarodzieje :: Mugolstwo? Powinieneś się leczyć, nie? QCuY7ok :: 
retrospekcje
-